Sadzonki zdrewniałe

Istnieją rośliny tak łatwo się rozmnażające z sadzonek zdrewniałych np. forsycja lub wierzba, że wystarczy naciąć gałązek (nawet z kotkami w przypadku wierzby) i wsadzić do pojemnika z wodą. Na wielkanocny stół mamy ozdobę potem jak puści korzenie wysadzić do ogrodu i mamy nowy krzew. Nie z wszystkimi roślinami jest tak dobrze.

Sadzonki zdrewniałe można pobierać od momentu opadnięcia liści do bardzo wczesnej wiosny. Musimy zdążyć przed ruszeniem soków w roślinie. Czyli początek marca to ostateczny termin. Zależy zatem czy mamy warunki do przechowania sadzonek przez zimę czy nie. Jeśli nie mamy to zdecydujmy się na termin późno zimowy. Wówczas spokojnie przetrzymamy sadzonki do wiosny zawinięte w zwykłą gazetę i włożone do papierowej torebki śniadaniowej. Całość wkładamy na dno chłodziarki i czekamy wiosny. Kontrolujemy od czasu do czasu stan sadzonek.

Z upatrzonego latem drzewa lub krzewu pobieramy kawałki pędów. Na sadzonki wybieramy zdrowe pędy, które wyrosły i zdrewniały w roku ubiegłym, czyli wybieramy roczne pędy. Grubość takiego pędu powinna być taka jak grubość ołówka. Starsze i grubsze pędy ukorzeniają się gorzej. Jeśli przesadzimy z grubością nie ukorzenią się nam wcale. Pamiętajmy o naostrzeniu sekatora i jego odkażeniu. Przecież w ubiegłym roku ciął także chore rośliny, a gładkość cięcia też ma swoje znaczenie.

Wycinając pęd dokonujemy cięcia około 0,5 cm nad oczkiem, które pozostaje na roślinie.

Z przyniesionych do domu patyków wycinamy sadzonki. Dobra sadzonka powinna mieć najlepiej 4 oczka lub cztery pary oczek(nie stosuje się to do sztobrów winorośli). Zatem jej długość będzie się mieściła w przedziale między 15 a 30 cm w zależności jak daleko jest oczko od oczka, czyli jak długie są międzywęźla. Międzywęźle to ten kawałek pędu między jednym węzłem a drugim. W węźle zawsze jest przyczepiony liść w którego kącie znajduje się oczko śpiące – popularnie zwane pąkiem, z którego w kolejnym sezonie może wyrosnąć nowy pęd.

Technika cięcia sadzonek jest następująca. Dolnego cięcia dokonujemy około 0, 5 cm pod dolnym pąkiem i dla zmniejszenia rany dokonujemy je prostopadle do pędu. Jeśli ktoś ma problemy z zapamiętaniem jak ciąć, to proszę sobie zapamiętać że zostawiamy pod pąkiem taką kawałek pędu jak gruby jest sam pęd. Teraz odliczamy cztery pąki do góry i nad ostatnim z nich dokonujemy cięcia zostawiając też około 0,5 cm, ale cięcia dokonujemy pod lekkim skosem. Przy czym wyżej ma być po stronie pąka. Mam nadzieję, że zdjęcie dobrze to pokazuje. Dla zabezpieczenia rany, jak również dla ułatwienia sobie życia i nie zwracania uwagi czy dobrą stroną sadzimy,  górne cięcie moczymy w farbie z dodatkiem np. Kaptanu.

Jeśli mamy więcej sadzonek to wiążemy je w pęczek. Jeśli jednak mamy kilka sadzonek z różnych roślin należy powiązać i zaetykietować sadzonki każdej rośliny oddzielnie potem dopiero można związać wszystko razem. Całość zawijamy w gazetę i wkładamy do papierowych torebek. Tak zabezpieczone sadzonki wkładamy na spód do chłodziarki. Optymalna temperatura przechowywania mieści się między 0 a 4 stopniami Celsjusza. Taka temperatura nie pozwala na wybijanie pąkom w trakcie przechowywania. Można oczywiście przechowywać w innym chłodnym pomieszczeniu, ale wówczas przechowujemy pod warstwą trocin czy torfu, który musi być stale delikatnie wilgotny.

Do sadzenia przystępujemy w różnym terminie w zależności od tego gdzie będziemy sadzonkować. Jeśli w ogrodzie to musimy poczekać, aż ziemia dokładnie rozmarznie i będzie można cokolwiek robić. Najczęściej jest to kwiecień. Wówczas szpadlem robimy rowki w glebie i w te rowki wkładamy sadzonki. Wkładamy je tak by co najmniej 2 oczka były w glebie, a najlepiej trzy oczka. Nad ziemią zostaje tylko jedno oczko lub jedna para oczek. Zasypujemy rowek nieco obciskamy ziemię wokół sadzonek i podlewamy. Teraz pozostanie nam już czekać na wybicie górnych oczek. Będzie to sygnałem, że sadzonki wypuściły korzenie. Nie wszystkie sadzonki się przyjmą dlatego należy zrobić kilka sadzonek. Szczególnie jeśli jest to krzew trudny do rozmnożenia lub jeśli wzięliśmy sadzonki nie z naszego krzewu. Późnym latem wykopujemy sadzonki i pojedynczo przesadzamy do doniczek. W doniczkach zabezpieczonych przed większym mrozem powinny przeczekać zimę. Dopiero po minięciu wiosennych przymrozków wysadzamy na miejsce stałe. Pamiętajmy, że nowe nasadzenia przed kolejną zimą należy dobrze zabezpieczyć nie tylko przed przemarznięciem ale i przed wysuszającym zimowym słońcem i wiatrem.

Jeśli sadzonkować będziemy do donicy to do sadzonkowania możemy przystąpić już w początkach marca. Wówczas na dzień przed sadzeniem wyjmujemy sadzonki i moczymy je w wodzie przez co najmniej 12 godzin. Możemy je np. zostawić całe zanurzone w wodzie na noc. Rano na dno doniczki sypiemy trochę ziemi do wysiewów(jest to ziemia preparowana by pozbawić ją grzybów chorobotwórczych i nasion chwastów). Jeśli nie mamy to wieczorem napełniamy doniczki ziemią którą podlewamy roztworem ‚Kaptanu’ lub ‚Topsinu M'( w ten sposób zabezpieczamy się przed chorobami grzybowymi powodowanymi przez grzyby znajdujące się w glebie) i na noc zostawiamy do obcieknięcia. Do doniczki do której nasypaliśmy trochę ziemi wstawiamy całą garść sadzonek i obsypujemy ziemią. W trakcie stukamy doniczką o podłoże by ziemia dostała się między patyki trzymane w dłoni. Zasypujemy równie głęboko jak te w gruncie. Jeśli wcześniej napełniliśmy doniczki w całości to teraz czymś grubszym i długim robimy otwory w ziemi i pojedynczo wsadzamy sadzonki. Tak samo 3 pąki do ziemi i jeden nad ziemią. Przy czym wymóg ten nie jest już tak rygorystyczny. W donicy podłoże jest i tak bardziej ciepłe więc istnieje ogromna szansa, że któreś z dwóch oczek wypuści korzenie więc posadzenie tak by 2 oczka były w ziemi, a dwa na górze nie jest przestępstwem. Stawiamy na ciepłym parapecie. Ciepło od spodu ma niebagatelne znaczenie dla stopnia i szybkości ukorzeniania się sadzonek. Dlatego jeśli ktoś ma wolny kaloryfer na którym może tą doniczkę postawić to szybciej zobaczy wybijające pędy i prawdopodobnie ukorzenią mu sie wszystkie sadzonki. Po wybiciu pąków musimy przestawić doniczkę w widne miejsce. Do przesadzania w pojedyncze doniczki przystępujemy kiedy sadzonki będą miały co najmniej po 2 nowe liście. Tu sprawdza się sadzenie do przezroczystych pojemników. Łatwiej wówczas podejrzeć czy rośliny puściły już korzenie. Wówczas jeśli korzenia mają 1 -2 cm przesadzamy.

Poniżej przedstawiam niepełny oczywiście wykaz roślin, które łatwo można rozmnożyć przez sadzonki zdrewniałe.

Nazwa polska

Nazwa łacińska

Bez czarny

Sambucus

Dereń (wszystkie gatunki)

Cornus

Forsycja (wszystkie gatunki)

Forsythia

Hortensja bukietowa

Hydrangea paniculata

Irga (wszystkie gatunki)

Cotnoneaster

Jaśminowiec

Philadelphus

Kalina (wszystkie gatunki)

Viburnum

Karagana syberyjska

Caragana arborescens

Krzewuszka cudowna

Weigelia florida

Ligustr (wszystkie gatunki)

Ligustrum

Lilak (wszystkie gatunki)

Syringa

Oliwnik srebrzysty

Elaeagnus commutata

Pięciornik krzewiasty

Potentilla fruticosa

Platan

Platanus

Porzeczka (wszystkie gatunki)

Ribes

Pustokrężnik

Holodiscus

Rdest Auberta

Polygonum aubertii

Rdest bucharski

Polygonum baldschuanicum

Rokitnik pospolity

Hippophae rhamnoides

Róża pomarszczona

Rosa rugosa

Róża wielokwiatowa

Rosa multiflora

Śliwa (wszystkie gatunki)

Prunus domestica Bremton

Śnieguliczka

Symphoricarpos

Tamaryszek (wszystkie gatunki)

Tamarix

Tawuła (kwitnące wiosną)

Spirea

Topola

Populus

Wiąz

Ulmus sp.

Wiciokrzew (wszystkie gatunki)

Lonicera

Wierzba

Salix

Winobluszcz pięciopalczasty

Parthenocisus quinquefolia

Winorośl

Vitis sp.

Złotokap Waterera

Laburnum watereri Vossii

Żylistek

Deutzia sp.

About these ads

Odpowiedzi: 11 to “Sadzonki zdrewniałe”

  1. Anonim Says:

    Pięknie zrobiony blog :) Wszystko dobrze pokazane i opisane. Wiele stron o tej tematyce widziałem, ale ta jest najlebsza. Pozdrawiam

  2. Asia Says:

    Parę tygodni temu czytałam te porady. Pomyślałam – łatwe, więc do dzieła – natnę forsycji. Wczoraj wreszcie znalazłam na to czas. Przyniosłam ze spaceru wiechcie do domu i pięknie pokawałkowałam. Tylko że dokładnie na odwrót… – na dole pod skosem a na górze prosto :-( Ma to aż takie znaczenie? Wsadziłam je do wody. Zostawić je w niej czy lepiej do lodówki a dopiero w kwietniu do ziemi. Nie jest za późno?
    Pozdrawiam.

    • zojalitwin Says:

      Nie ma znaczenia sposób cięcia przy forsycji. Ma to znaczenie przy trudniejszych roślinach ponieważ do ziemi dostaje się większa rana. Oczywiście można to zrobić teraz.

  3. Ania Says:

    Witam :) przeszukuję Internet, w celu uzyskania informacji na temat sadzenia róż i tak trafiłam do Ciebie. Jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o ogrodnictwo. Dostałam od męża różę, róża w końcu uschła, chciałam wyrzucić patyk i zobaczyłam, że po bokach puściła małe listki. Zostawiłam więc ten patyk w wazonie i listki rosną, wybijają się kolejne pąki. Co teraz z tym zrobić? Czy mam postępować zgodnie z Twoja instrukcją? Czy to własne będzie sadzenie przez sadzonki zdrewniałe? Pozdrawiam :)

  4. mati Says:

    Ciekawy opis, w dodatku ilustracje są bardzo pomocne…czekam wiec na pierwsze mrozy i przystępuje do cięcia upatrzonych już w ogrodzie zdrewniałych gałązek :) (zobaczę co mi wyjdzie) pozdrawiam

  5. chilli Says:

    Witam, mam pytanie odnośnie pobierania sadzonek w okresie wegetacji… pobrałam kiedyś pędy pół-zdrewniałe krzewuszki, i wstawiłam do doniczek z ziemią, krzew bardzo łatwo się ukorzenił, tyle że trzeba było pamiętać aby stale podlewać małe sadzonki… czy nie można by takich sadzonek z liśćmi wstawić do wody i poczekać aż puści korzenie? czy w czasie wegetacji jedyny sposób ukorzenienia to wsadzanie do ziemi? Pozdrawiam :)

    • zojalitwin Says:

      Są rośliny które ukorzenią się w wodzie, ale większość nie. Poza tym roślina wytwarza nieco inny rodzaj korzeni w wodzie i później musi je przystosowywać do innego rodzaju podłoża. By mniej podlewać zakładamy na doniczkę worek i stawiamy w miejscu widnym, lecz gdzie słońce nie dochodzi. Wówczas podlewanie prawie nie jest konieczne jedynie przynajmniej raz dziennie trzeba otworzyć worek i wymienić powietrze by nie wdała się pleśń.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 341 obserwujących.

%d bloggers like this: