Krzewuszka cudowna

 

Weigela florida

 

 

Opis

Rodzina: Caprifoliaceae – przewiertniowate.

Rodzina obejmuje 11 gatunków. My skupimy się tylko na najbardziej popularnym gatunku, uprawianym i w miarę dobrze zimującym w naszych ogrodach. Przy czym należy wspomnieć, że najczęściej to co mamy w naszych ogrodach to nie jest czysty gatunek lecz już mieszańce ogrodowe z innymi gatunkami azjatyckimi. Liście opadające na zimę, naprzeciwlegle ułożone na pędzie, o piłkowanym brzegu. Kwiaty lejkowate o pięciu płatkach korony, wyrastające w kątach liści czasem pojedynczo, czasem zebrane po kilka w pęczki. Do tej pory wyhodowano około 250 odmian nieszańcowych tej rośliny. Przedstawiam tylko kilka o innym kolorze liści.

Występowanie

Naturalnie występuje na terenie Chin, Japonii, Korei.

Wysokość

Przeciętnie Od 150 do 200 cm.

Termin kwitnienia

Druga połowa maja i czerwiec.

Kolor kwiatu

Od białego przez różowy po ciemno czerwone.

Stanowisko

Wyłącznie słoneczne jako że na stanowiskach półcienistych zdecydowanie słabiej kwitnie.

Wymagania

Roślina nie jest szczególnie wymagająca, lecz najlepsze efekty uzyskamy na glebach przepuszczalnych o dużej zawartości próchnicy. Zawartość próchnicy w glebie gwarantuje nam że gleba będzie dobrze utrzymywała wilgoć jak również dostarczane nawozy nie będą szybko wypłukiwane do podglebia. Odczyn gleby od lekko kwaśnego do obojętnego.

Krzewuszka jest rośliną najobficiej kwitnącą na ubiegłorocznych pędach dlatego należy zaraz po kwitnieniu ścinać gałązki na których były kwiaty. Cięcia dokonujemy(krzew przed cięciem i  po cięciu) tuż nad najniżej położonymi pędami bocznymi wyrosłymi już tej wiosny. Proszę nie bać się sekatora przy cięciu tego krzewu jemu praktycznie nie da się krzywdy zrobić przy cięciu. Jeśli krzew z wiekiem nam się zbyt mocno zagęści należy co 3-4 lata wyciąć najstarsze pędy tuż przy ziemi. Tego rodzaju cięcie najlepiej będzie nam dokonać w stanie bezlistnym, bo więcej widzimy i mamy do tych pędów łatwiejszy dostęp.

Mrozoodporność

W zimniejszych rejonach kraju może przemarzać lecz na wiosnę odbija z korzeni.

Rozmnażanie

Gatunek możemy rozmnażać z nasion, ale w ogrodach występuje on rzadko, zatem to co uzyskamy z nasion raczej nie będzie podobne do rośliny matecznej.

Z sadzonek półzdrewniałych pobieranych z krzewu w sierpniu lub wrześniu. Sadzonka powinna mieć około 15 cm długości. Usuwamy dolne liście, zanurzamy w ukorzeniaczu i sadzimy do pojemników w mieszaninę ziemi uniwersalnej i piasku. Sadzonki zabezpieczamy przed więdnięciem okrywając je workiem z folii. Na zimę zostawiamy w chłodnym pomieszczeniu. Latem kolejnego roku przesadzamy do większego pojemnika i dołujemy w gruncie. Dopiero wiosną kolejnego roku wysadzamy na miejsce stałe.

Można również rozmnażać z sadzonek zdrewniałych pobieranych pod koniec zimy i do wiosny przechowywanych w woreczku foliowym na dnie chłodziarki. Sadzonki takie powinny być grubości ołówka i mieć co najmniej 3 węzły. Wiosną sadzimy je do pojemników tak by dwa węzły znalazły się w ziemi, a jeden został na powierzchni. Musimy jednak uważać wówczas by nie posadzić do góry nogami.

Dokładnie omówiono wykonanie poszczególnych typów sadzonek w poradniku ogrodnika

Choroby

Roślina dość odporna na choroby i szkodniki.

Uwagi

Odmiana ‚Verwig’ to odmiana o stosunkowo niewielkich rozmiarach. Kwitnie jasno różowymi kwiatami. Można ją uprawiać w pojemnikach na tarasie. Odpowiednim cięciem (dokładnie jak wcześniej wspomniano) możemy mieć krzew nie większy jak 60 cm wysokości. Jego kolorowe liście będą się lepiej czuły jeśli zapewnimy cieniowanie w czasie największej operacji słonecznej.

Dla ogrodników, którzy nie boją się sekatora mogę dodać, że wszystkie pstrolistne odmiany można przez kilka lat uprawiać w pojemnikach. Trzeba jedynie mocniej ciąć. Po tych kilku latach trzeba jednak przesadzić do ogrodu lub na miejski trawnik.

About these ads

Odpowiedzi: 6 to “Krzewuszka cudowna”

  1. Danuta Matejko Says:

    Witam pani Zoju,
    Kolejny raz zwracam się z prośbą o rady.Znowu trochę hurtem.1/Z mojej krzewuszki usunęłam w tym roku na wiosnę kilka najstarszych pędów.Niestety efekt jest taki ,że pozostałe pędy są gołe metr i więcej a dopiero potem rozkrzewiony czubek ,krtóry wprawdzie ładnie kwitnie ale obraz ogólny żałosny.Mądra po szkodzie dowiedziałam się od Pani jak powinnam była ciąć.Teraz mam pytanie .Czy w tej sytuacji ciąć jak na Pani rysunku czy bardziej radykalnie.Są jakieś niewielkie pędy boczne ale rachityczne. I druga sprawa.Dwa lata temu posadziłam krzak bzu zbyt blisko daglezji -jak niestety znowu po fakcie się dowiedziałam.Muszę ten bez przesadzić i nie wiem czy teraz ,czy jesienią a może na wiosnę. I trzecia ,tym razem ostatnia sprawa.Chodzi o śliwę dziecięcą.Mam ją dopiero rok.Nie przycięłam na wiosnę bo wyczytałam ,że rośnie wolno i wydawało mi się ,że jak ją przytnę to nic z niej nie zostanie .Obawiam sie ,że raczej powinnam była przyciąć.Proszę o instrukcję czy ciąć, jak i kiedy.
    Pozdrawiam.D.Matejko

    • zojalitwin Says:

      No cóż krzewuszkę przycięłabym bardzo mocno. Chodzi o to by zmusić roślinę do uruchomienia pąków śpiących na tych gołych pędach. Jeśli jest to w miarę młoda roślina to można dostrzec gdzie były przyczepione liście. Wówczas ucięłabym za 3-5 oczkiem. Jeśli nie da się dostrzec to nie niżej jak 20-25 cm nad ziemią. Można taką operację rozłożyć na dwa lata. W pierwszym tnie się w ten sposób połowę pędów reszta karmi krzew a w kolejnym roku drugą połowę. Jest to opcja dla tych którzy wolą nie ryzykować. Nowe pędy trzeba już ciąć zgodnie z prawidłami.
      Bez można przesadzić od skończenia kwitnienia do sierpnia. Ma wówczas czas na regenerację korzeni przed zimą. Ja w zeszłym roku przesadzałam drzewko pod koniec lipca. Trafiłam z pogodą bo kilka dni lało co ułatwiło mi zadanie. Nie musiałam często podlewać.
      Jeśli chodzi o śliwę dziecięco to ona cięcia się nie boi. Tniemy tak by podobała nam się forma rośliny. Najczęściej jest to niskopienne drzewko. Zachowajmy jej w miarę okrągłą koronę i usuwajmy wszystkie wybijające na pniu pędy. Ciąć możesz jak tylko skończy kwitnąć. Wybijające na pniu pędy wyłamywać jak najszybciej. Im są mniejsze tym lepiej.

      • Anonim Says:

        Serdeczne dzięki.Ma Pani we mnie zdyscyplinowanego i wdzięcznego pacjenta.Pozdrawiam też serdecznie.DM

  2. Renia Says:

    Witam Pani Zoju,
    Pisze Pani „Sadzonki na zimę zostawiamy w chłodnym pomieszczeniu.” rozumiem że podlewamy? „Latem kolejnego roku przesadzamy do większego pojemnika i dołujemy w gruncie.” Mogę się spytać dlaczego? „Dopiero wiosną kolejnego roku wysadzamy na miejsce stałe.” Ja zrobiłam sadzonki przy okazji cięcia po kwitnieniu. Bardzo łatwo się ukorzeniły i mają już nowe przyrosty. Posadziłam po 3 szt do jednej doniczki – powinnam je teraz rozsadzić? Czy lepiej na w przyszłym roku?

    • zojalitwin Says:

      W ogrodnictwie przyjmuje się pewną zasadę bezpieczeństwa. Jeśli to tylko możliwe nowe sadzonki przenosimy do pomieszczenia jak najchłodniejszego, ale zabezpieczonego przed mrozem. Sadzonka przechodzi okres spoczynku, ale nie jest narażona ani na przemrożenie, ani na nadmiar zimowej wody, co czasem jest bardziej niebezpieczne. Ta zasada wynika z tego, że młode rośliny znacznie gorzej znoszą mróz, bowiem nie do końca drewnieją im pędy. Poza tym ich korzenie też są płycej usytuowane w gruncie i przy silnych mrozach mogą przemarznąć. Mogą też przy dłuższym okresie ciepłej pogody, po zakończeniu okresu bezwzględnego spoczynku(po połowie stycznia) ruszyć z wegetacją, co przy kolejnej fali mrozów skończy się tragicznie. Ponieważ nie wiemy jaka będzie zima więc na wszelki wypadek w ogrodnictwie trzymamy się tej zasady. Podlewanie takich sadzonek musi być ostrożne i dostosowane do warunków zimowania. Jeśli w pomieszczeniu jest temperatura do +4 0C to tylko w okresach ciepłych spryskujemy ziemię i to też nie za często jakieś 3-4 razy w okresie całego okresu spoczynkowego. Jeśli temperatura jest wyższa to oczywiście częściej, lecz zawsze po uprzednim sprawdzeniu stanu podłoża.
      Co do sadzonek ma Pani dwa wyjścia jeśli potrzeba więcej egzemplarzy to już teraz rozsadzić. Jeśli nie jest to konieczne można tak zostawić do przyszłego roku i tak posadzić będzie szybciej większa kępka. Pamiętać jedynie trzeba, że mają jeszcze dość długi okres wzrostu i może będzie lepiej przesadzić je do nieco tylko większej doniczki dając świeżą ziemię.

  3. Renia Says:

    Dziękuję bardzo – zostawię je razem, w tym roku nie przesadzam. W przyszłym przesadzam do większych doniczek i dołuję na zimę. W następnym wysadzam.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 931 obserwujących.

%d bloggers like this: