Kalia

 

Zantedeschia

 

Opis

Rodzina: Araceae – obrazkowate.

Jest siedem gatunków rosnących w warunkach naturalnych. W naszych ogrodach uprawia się jeden, a mianowicie Zantedeschia aethiopica wraz z jej biało zielonymi hybrydami.

Inne kolorowe kalie to już międzygatunkowe hybrydy powstałe przez krzyżowanie pochodzących z Afryki gatunków Z. elliottiana i Z. Rehmanii. Różnią się od kalii etiopskiej wymaganiami środowiskowymi, jak również wielkością. Wśród hybryd są odmiany mające tylko 20 cm jak i takie które mają do 80 cm wysokości i kwiaty średnicy od 1,5 cm do 10 cm. Ich kłącze jest poziomo spłaszczone. (spodnia strona kłącza) Przypomina nieregularny dysk. Mają duże strzałkowate lub lancetowate liście na długich ogonkach. Często liście są nakrapiane. Pęd kwiatostanowy wyrasta bezpośrednio z kłącza i jest zakończony kwiatostanem w postaci ścisłej kolby, która jest otoczona dużą kolorową pochewką. I to ona decyduje o urodzie rośliny.

Występowanie

Naturalnie występuje w Południowej Afryce. Gatunki naturalne kwitną tylko w kolorach białym, żółtym i różowym.

Wysokość

Od 20 do 80 cm. Zantedeschia aethiopica jest wyższa i może osiągnąć nawet metr.

Termin kwitnienia

Pędzone mogą kwitnąć w dowolnym terminie. Te sadzone wiosną w ogródku zaczynają kwitnąć od końca czerwca.

Kolor kwiatu

Odmiany hybrydowe kwitną w prawie każdym kolorze – oprócz niebieskiego!

Stanowisko

Najlepsze jest stanowisko półcieniste. Na stanowisku słonecznym trzeba zadbać o stałą wilgotność podłoża.

Wymagania

Zantedeschia aethiopica wraz z jej odmianami ( Zantedeschia aethiopica „Childsiana”, Zantedeschia aethiopica „Green Goddess”) są roślinami bagiennymi, dlatego lubią stale wilgotną glebę. Z powodzeniem można ją uprawiać na glebach torfowych i cięższych gliniastych. Jeśli mamy gleby bardziej przepuszczalne należy zadbać by codziennie dostarczać jej dużą dawkę wody lub posadzić np. w pobliżu oczka wodnego lub innego stawu. Bulwa tego gatunku przypomina swym wyglądem hot doga. Jak wszystkie bulwy kalii na wierzchniej stronie ma małe wyrostki, a na odwrotnej stronie jest zupełnie gładka. Bulwkę sadzimy na głębokość 7 – 10 cm. Strona z wyrostkami musi być skierowana do góry.

Kolorowe mieszańce często w literaturze możemy spotkać pod zbiorczym określeniem „Mini kalie”. Wzięło się to stąd, że są one z reguły niższe od kalii etiopskiej. Jest to dość mylące określenie, jako że wiele gatunków uprawianych w cieniu może wyciągnąć się do wielkości równej kalii etiopskiej.

Kolorowe kalie kochają piaszczystą, przepuszczalną, ale zasobną glebę. W trakcie wegetacji lubią by podłoże było lekko wilgotne. Odczyn gleby od lekko kwaśnego do obojętnego.

Odmiany te mogą być hodowane zarówno w glebie jak i w pojemnikach. Hodując w pojemnikach musimy pamiętać o codziennym dostarczaniu wody i przynajmniej raz w tygodniu nawozimy razem z podlewaniem. Nawóz powinien zawierać jak najmniej azotu. Najlepiej od razu używać tego do roślin kwitnących.

Jeśli dysponujemy cięższymi glebami lub glebami torfowymi trzeba przygotować dla nich stanowisko i dać pod sadzone bulwy przynajmniej 10 cm drenaż ze żwiru. Inaczej jeśli trafimy na mokre i zimne lato bulwy będą gnić. Tutaj również dobrze jest ściółkować glebę dla ochrony korzeni przed ich przegrzewaniem się jak również by dłużej utrzymać wilgoć w glebie. Przegrzewanie się korzeni może prowadzić do braku kwiatów.

Często ludzie uważają, że kwitną tylko duże bulwy. Nie zawsze jest to prawda. Niektóre odmiany mają naturalnie mniejsze bulwy od innych, jest to cecha przypisana danej odmianie.

W momencie przekwitania kwiatów często ich zewnętrzna strona zielenieje. W tym momencie decydujemy czy zostawiamy pęd by wykształcił nasiona. Jeśli nie planujemy tego pęd wycinamy. Zostawienie pędów na nasiona bardzo ogranicza przyrost bulw. Może sie okazać, że jesienią wykopiemy bulwę mniejszą niż posadziliśmy.

Jesienią liście kalii zaczną nam żółknąć od szczytów. Jest to sygnał, że roślina zaczyna się przygotowywać do okresu spoczynku. Czekamy aż liście zamrą i wówczas wykopujemy bulwy. Wykopane zostawiamy gdzieś pod dachem przez 2-3 dni by obeschły. Następnie oczyszczamy z zaschniętych liści. Tak przygotowane bulwy pakujemy do pojemników najlepiej kartonowych i przechowujemy w temp. 2-5 stopni do wiosny kolejnego roku. W naszym klimacie czasem zdarza się tak, że rośliny mają jeszcze zielone liście, a już przychodzą przymrozki. Wówczas bez względu na stan liści wykopujemy je przed przymrozkami. Powoduje to że okres dosuszania w pomieszczeniu musi się wydłużyć.

Kłącze po przezimowaniu w temp. ok. 8 -10 stopni sadzimy do doniczek w końcu lutego i w marcu. Ziemia powinna być lekka i przepuszczalna. Najlepiej kupną mieszankę uniwersalną wymieszać z drobną korą w stosunku 2 :1. Do ukazania się liści podlewamy dość oszczędnie. Tak by ziemia była lekko wilgotna. Dopiero po pojawieniu się liści odrobinę zwiększamy podlewanie. Po około 6 tygodniach dobrze by było nawieźć rozpuszczoną saletrą wapniową. Po około tygodniu od tego zabiegu przechodzimy na cotygodniowe nawożenie mieszankami do roślin kwitnących. Wysadzamy do ogrodu po minięciu niebezpieczeństwa przymrozków.

Można pozostawić jako uprawę w donicy niemniej wówczas trzeba roślinę przesadzić do znacznie większej donicy. W uprawie pojemnikowej jeśli dostarczymy odpowiednią ilość wody i składników pokarmowych uzyskamy kwitnienie nieco wcześniej jednak i roślina i pęd kwiatowy będzie nieco mniejszy od tej posadzonej w gruncie.

Zdarza się, że bulwy nie zakwitną. Przyczyn tego może być kilka, a to najczęstsze z nich:

  • Należy wyściółkować glebę dookoła liści, aby zapewnić bulwom jak najniższą temperaturę,
  • Nie należy sadzić rośliny w głębokim cieniu,
  • Nie należy sadzić kalii kilka lat w tym samym miejscu,
  • Przed sadzeniem należy podzielić bardzo duże bulwy,
  • Bulwy posadzone albo za płytko, albo za głęboko,
  • Roślina wykopana z zielonymi liśćmi mogła nie zdążyć zainicjować pąka kwiatowego, którego dalsze tworzenie odbywa się już w fazie spoczynku,
  • Bulwy przechowywane były w zbyt wysokiej temperaturze.

Mrozoodporność

W naszych warunkach żadna.

Rozmnażanie

Przez wysiew nasion. Jednak wówczas musimy się liczyć, że nie otrzymamy rośliny podobnej do rośliny matecznej.

Nasiona wysiewamy do pojemnika i cienko przykrywamy ziemią. Pojemnik wstawiamy do worka foliowego by utrzymać wilgotność. Nasiona kiełkują dość szybko. Dobrze jest rozłożyć nasiona na powierzchni gleby w miarę regularnych odstępach by powstające w trakcie sezonu bulwki miały się gdzie rozrosnąć. Po sezonie bulwki będą nieco większe od grochu. W kolejnym roku posadź te bulwki do świeżej ziemi i pod koniec drugiego sezonu będzie już bulwka mająca kilka centymetrów. Z reguły kwiat może pojawić się dopiero w trzecim roku.

Znacznie szybszą metodą jest podział większych bulw. Przy tym sposobie mamy również pewność że kwiaty będą takie same jak u rośliny macierzystej. Przy podziale należy mieć na rękach rękawice bo sok może być drażniący. Rany należy zasypać węglem drzewnym i pozostawić taką podzieloną bulwę przynajmniej dobę by rana zaschła.

Kolejnym sposobem jest oddzielanie niewielkich kłączy potomnych jakie znajdują się na obrzeżu kłącza macierzystego. Kwiaty z nich uzyskamy w drugim roku.

Choroby

Roślina nie jest podatna na choroby i szkodniki.

Jedyną z dwóch chorób z jakimi można się spotkać jest mokra zgnilizna bulwy. Jeśli zaatakuje roślinę rosnącą to wszystkie liście załamują się nad powierzchnią ziemi. Wykopywana bulwa ma nieprzyjemny zapach i miękką gąbczastą konsystencję.

Choroba może pojawić się także w czasie przechowywania. Dlatego przed złożeniem w przechowalni dobrze jest wykąpać bulwy w kaptanie. Ponownie kąpiemy je wiosną przed sadzeniem wyrzucając przy okazji wszystkie miękkie bulwy.

Jeśli część bulwy jest twarda można próbować ratować bulwkę przez odcięcie miękkiej części. Ostrym nożem tniemy wówczas na twardej części. Tak by odciąć miękką część przynajmniej z centymetrowym zapasem. Miejsce cięcia obsypujemy suchym Kaptanem i pozostawiamy do zaschnięcia rany. Bulwy takie sadzimy osobno by mieć pewność że nie porażą pozostałych bulw.

Drugą to znacznie rzadziej występująca szara pleśń. Występuje przede wszystkim w zimne i mokre lata szczególnie jeśli wystąpiło wcześniej uszkodzenie jakiejś części rośliny.

Uwagi

Kwiaty długo utrzymują się w wazonie. Ważnym jest by codziennie zmieniać wodę jak również to by nie dawać bardzo zimnej wody a wodę o temperaturze pokojowej.

Do kwaterki wody można dodać 1 płaską łyżeczkę cukru i 2 łyżeczki soku z cytryny.

About these ads

Odpowiedzi: 19 to “Kalia”

  1. Anonim Says:

    ja mam 3 kolory uprawiam w gruncie i w donicach w tym roku pieknie kwitly a koloru zoltego jeszcze w chwili obecnej inne przygotowuja sie do spoczynku jest to piekny kwiat warto go miec szybko sie rozmnaza i mozna miec go duzo a nawet dzielic sie ze znajomymi pozdrawiam – ada

  2. ogrodnik Says:

    Czy Autorka mogłaby poradzić, czy o tej porze roku – w połowie sierpnia – można jeszcze wysadzić bulwy kalii do gruntu, czy to już za późno? Otrzymałem w spadku kilka bulw i nie chciałbym ich zmarnować. Pomyślałem, że może wysadzę je teraz i niezależnie od tego w jakim stanie będą w listopadzie – wykopię je wtedy. To zapewniłoby im jako-taki cykl rozwojowy. Obawiam się po prostu, że nie wytrzymają w takim stanie jak teraz są do przyszłego sezonu wiosennego, a już zaczęły kiełkować. Co więc zrobić – wysadzić i brutalnie wykopać przed przymrozkami, czy poczekać z wysadzeniem do przyszłej wiosny?

    • zojalitwin Says:

      Mogę tylko podpowiedzieć, że ja nie sadziłabym tych bulw. Kupiłabym jak najmniejszy woreczek torfu. Przygotowałabym sobie zwykłą skrzyneczkę z dziurami w dnie na które położyłabym kawałek agrowłókniny. Wysypała torf i włożyła w nie bulwy przysypując je nieco. Na wierzch znów kawałek agrowłókniny i postawiła w najchłodniejszym miejscu. Co kilka dni sprawdzanie i ewentualne spryskanie torfu z wierzchu. Powinien on być taki jak w worku lub tylko nieco suchszy. Chodzi o to by bulwy nie wyschły ale i nie miały na tyle wilgoci by skiełkować. Z uwagi na temperatury nie jest to łatwe. Jeśli by jednak skiełkowały to wsadzić do doniczek i przed przymrozkami zabrać do widnego pomieszczenia. Uprawiać jak kwiaty domowe. Gdyby pojawił się kwiatostan wyciąć w fazie jak najmniejszej.
      Proszę pamiętać że roślina rozpoczyna wzrost i kwitnienie w oparciu o zapasy bulwy. Po pojawieniu się liści następuje asymilacja i powolne gromadzenie składników. Natomiast po połowie kwitnienia i później zaczyna się szybki przyrost bulwy. Ścinając kwiatostan będziemy uprawiać na przyrost bulwy. Jeśli liście zaczną zasychać ograniczyć podlewanie, aż do całkowitego zasuszenia. Potem będzie wystarczająco długi okres spoczynku.

  3. Anna Says:

    Dzień dobry,
    mam kalie doniczkową. Jest już po okresie spoczynku i ponownie wzrasta. Chciałabym dowiedzieć się jaki jest optymalny czas spoczynku kalii.

    • zojalitwin Says:

      Jeśli kupiła Pani w tym roku to roślina była wypędzona na nietypowy dla rośliny termin. W większości odmian właśnie powinna skończyć kwitnienie. Prawdopodobnie dlatego rozpoczęła kolejny wzrost. Jeśli chce Pani wrócić do naturalnego rytmu trzeba jej dać rosnąć. Jeśli zdążyłaby wytworzyć pęd kwiatowy to go wyciąć jak najwcześniej. Roślinę od razu wystawić na balkon lub na zewnętrzny parapet. Przed zapowiadanymi przymrozkami roślinę zabrać i bez względu na stan liści pousuwać je. Bulwę należy przechowywać w chłodnym pomieszczeniu lecz w temperaturach wyższych od zera. Wiosną sadzimy i zaczynamy podlewać. Jeśli nie ma Pani takiego pomieszczenia to nic zrobić się nie da tylko zaakceptować to co roślina zrobi. Na razie powinna dostać nawóz do roślin kwitnących co drugie podlewanie. Wraz z wyraźnie krótszym dniem ograniczamy częstotliwość dokarmiania. Jeśli w zimie utrzyma zielone liście to raz w miesiącu tylko.

  4. Paula Says:

    Witam, Mam pytanie miałam kalie bezpośrednio w gruncie nie bawiłam się w wsadzanie ich pierw do doniczek a dopiero do gruntu ( kwiaty miałam przepiękne) jednak dopiero doczytałam ze cebule powinnam wykopać, kobieta od której kupowałam te kwiaty nie poinformowała mnie, że trzeba będzie je wykopać dopiero przed chwilką znalazłam Pani świetnego bloga. Czy jest jakakolwiek szansa, że wyjdą mi one w tym roku czy lepiej kupić nowe bulwy?? Pozdrawiam

  5. beatik Says:

    Witam, mam takie pytanie. Urwałam kiedyś listek kalli i go ukorzeniłam. Rośnie mi roślina już drugi rok na oknie, bo nie wiedziałam, że powinna zimować. Chciałabym się dowiedzieć czy są szanse, że mi kiedyś zakwitnie i czy wytworzyła się jej bulwa? Co powinnam z nią teraz zrobić? Wystawić ją na wiosnę na dwór czy wysadzić do gruntu?

    • zojalitwin Says:

      Zielone ręce jak nic. Proszę wyjąć roślinę z doniczki i wypłukać ziemię w wiadrze. Jeśli jest bulwa to posadzić do nowej ziemi – może być w doniczce – i czekać na dorośnięcie bulwy do wielkości dna szklanki. Wówczas kwiat będzie na pewno.

  6. beatik Says:

    Wypłukałam tą ziemię. Jest dużo białych korzeni i jeden taki grubszy, zielony. Nic więcej nie zauważyłam, żadnej bulwy.

  7. misiek Says:

    W zeszłym roku posadziłam kalie w ogrodzie, byłam nią zauroczona kwitła do póżnej jesieni, a kwiaty były przepiękne i strasznie ich było dużo.

  8. Krystyna Says:

    Posadziłam 2 lata temu w ogrodzie kalie o róznych kolorach na rabacie . Wyglądały przepięknie.Zima przechowałam wykopane bulwy zgodnie z wymogami. Wiosną wysadziłam znowu i ku mojemu zdziwieniu wszystkie zakwitły na biało. Dlaczego ?

  9. Krystyna Says:

    Dzięki ! Miłych, wesołych Świąt pełnych pięknych kwiatów i samych sukcesów w odkrywaniu dla nas nowych życzę w wiosennym nastroju przy długo wyczekiwanym deszczyku.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 134 other followers

%d bloggers like this: