Lilie

©

©Lilium

Odmiana z grupy 'Mieszańce Candidum'

 

RODZAJ LILIUM

Gatunki z rodzaju Lilium są to rośliny cebulo­we o pędach wzniesionych, zakończonych na szczy­cie kwiatami zebranymi w grona lub baldachy.

Cebula zbudowana jest z dachówkowato zacho­dzących na siebie łusek wyrastających z piętki która z uwagi na okrągły i wy­pukły kształt w literaturze fachowej nazywana jest dyskiem. Dysk utworzony jest z nasady otaczających go łusek i stanowi skrócony pęd podziemny. Łuski mogą być duże, ściśle przylegające do siebie i o różnym zabarwieniu lub drobne i odstające. Taką cebulę nazywamy rozpierz­chłą. Na wewnętrznej nasadzie dysku, między łuskami znaj­dują się wierzchołki wzrostu zarówno pędy kwiatowego jak i zaczątki pąków nowych cebul. To dlatego można rozmnażać lilie z pojedynczych łusek z kawałkiem nasady tej łuski. Łuski są organami spichrzowymi, groma­dzącymi skrobię i inne materiały. Corocznie łuski tracą substancje za­pasowe przekazując je wyrastającym pędom, szczególnie te najbardziej zewnętrzne, które giną, a miejsce ich zajmują łuski młode, gromadzące pokarm na rok na­stępny.

Od spodu cebuli czyli od zewnętrznej strony dysku wyrastają korze­nie podstawy, które są corocznie odnawiane. Rola korzeni podstawy sprowadza się głównie do funkcji umo­cowania rośliny w glebie. Funkcję żywicielską przejmują na siebie korzenie pędowe wyra­stające z pędu leżącego między cebulą, a powierzch­nią ziemi.

Pęd wyrastający z cebuli jest przeważnie jeden. Liście na pędzie mogą być osadzone skrętolegle, naprzeciwlegle lub okółkowo. Są one najczęściej lan­cetowate, rzadziej bardzo szerokie albo bardzo wąskie, trawiaste.

Kwiaty lilii mają okwiat nie zróżnicowany na kielich i koronę dlatego przy omawianiu kwiatów lilii w literaturze fachowej jest mowa o działkach kwiatowych, a nie o płatkach. Kwiat zbudowany jest z 6 dzia­łek, barwnych lub białych, zebranych w 2 okółkach. Kwiaty osadzone są na szypułkach pojedynczych lub rozgałęzionych i zebrane w kwiatostany typu gro­no lub baldach. Kształt kwiatów może być trąbkowy, turbanowo odgięty, dzwonkowy lub kielichowy. Kwiaty są przedprątne co oznacza, że pylniki dojrzewają wcześniej niż słupek w danym kwiecie. Natura tak to urządziła by kwity nie były zapylane własnym pyłkiem. Nasiona są lekkie, płaskie, brązowe, z jaśniej­szym zarodkiem w formie przecinka, widocznym pod światło.

W kwiatach lilii reprezentowane są wszystkie barwy z wyjątkiem niebieskiej.

 

ROZMIESZCZENIE GEOGRAFICZNE

Cały rodzaj Lilium występuje wyłącznie na półkuli północnej. Najbardziej wysunięte na południe obszary występowania lilii to południowe Indie oraz wyspa Luzon na Fi­lipinach Północną Granicą za­sięgu lilii są obszary Kamczatki oraz Centralna Sy­beria. Znanych jest aktualnie około 95 gatunków lilii, które ze względu na naturalne występowanie przy­jęto dzielić na trzy zasadnicze grupy:

1) europejska i zachodnioazjatycka,

2) wschodnioazjatycka,

3) amerykańska.

Wszystkie lilie pierwszej grupy łączy kilka wspólnych cech, które związane są ze zbli­żonymi warunkami klimatycznymi rejonów wy­stępowania. Nasiona ich kiełkują z reguły powoli, rośliny źle znoszą częste przesadzanie i korzyst­nie reagują na cięższe ziemie i odczyn obojętny albo słabo alkaliczny.

Przeważająca większość gatunków lilii należy do grupy wschodnioazjatyckiej. Zróżnicowanie tego obszaru jest ogromne i równie wielkie mu­si być przystosowanie się tych, tak różnych, ga­tunków do skrajnie odmiennych warunków klima­tu. Pamiętać bowiem trzeba, że właśnie w tej gru­pie spotykamy lilie rosnące na poziomie morza w Japonii, a w Himalajach na wy­sokości 4000 m. Do obsza­rów arktycznych na Syberii sięgają gatunki L. cernuum, L. distichum i L. hansonii, a w warunkach zbli­żonych do tropiku na Filipinach rośnie L. philippinense. Największe bogactwo gatunków lilii wystę­puje jednak na wyspach japońskich i w dolinach chińskich rzek. Większość gatunków z tej grupy lubi gleby o odczynie kwaś­nym lub obojętnym. Wytwarzają one przeważnie korzenie pędowe i z tego względu można je sadzić głębiej; lepiej znoszą także przesadzanie. Jeżeli chodzi o kiełkowanie nasion — mamy w tej grupie zarówno gatunki szybko kiełkujące (L. regale), a także gatunki kiełkujące powoli (L. auratum). Ostatnią grupę geograficzną stanowią gatunki występujące w Ameryce Północnej. Tworzą one dosyć specyficzną grupę specjacyjną, tzn. nie krzy­żują się z gatunkami z innych grup geograficz­nych (z wyjątkiem L. philadelphicum), natomiast w obrębie własnej grupy krzyżują się z dużą łat­wością. Gatunki te często płytko się korzenią i tworzą rozłogi podziemne z osadzonymi na nich cebulami. Większość z nich korzystnie reaguje na kwaśne podłoże.

Z czystych gatunków w uprawie znajduje się tylko kilka i wszystkie należą do grupy wschodnioazjatyckiej. Są to:

Lilium regale – lilia królewska. Wyrasta do wysokości 120 cm, kwiaty ma białe i wonne, zebrane w gronach po 3-20 sztuk. W naszych warunkach prawie całkowicie wytrzymała na mrozy, wy­maga tylko lekkiego przykrycia liśćmi lub słomą na zimę.

Lilium tigrinum – lilia tygry­sia. Wyrasta do 120-150 cm. Ma kwiaty pomarańczowe, brunatno nakrapiane, zebrane w grona po 10-30 sztuk.

Lilium speciosum – lilia wspa­niała. Wyrasta do 150 cm, ma kwiaty białe, różowe lub czerwone z ciemnymi plamami i brodawkami, zebrane w gro­na po 5-20 stuk. Wymaga starannego przy­krywania na zimę, w przeciwnym razie wymarza.

Lilium auratum – lilia pozłacana. Dorasta do 180 cm. Kwiaty białe z żół­tymi smugami na płatkach, w gronach po 3-15 sztuk. Uprawiana w naszym klimacie tylko w szklarni, po­nieważ wymarza.

Może tyle o gatunkach bo poza wspomnianymi ich się praktycznie w naszych ogrodach nie uprawia. Oczywiście z wyjątkiem ogrodów kolekcjonerskich. Napisałam o tym bo to skąd pochodzą ma duży wpływ na mieszańce, w których powstawaniu brały udział. Zatem znając jakie gatunki miały wpływ na daną grupę mieszańców możemy z duża dozą prawdopodobieństwa przewidzieć potrzeby naszego mieszańca.

'Casa Blanca' z grupy Mieszańce Orientalne

Teraz czas przedstawić to co można spotkać w ogrodach, a jest tego baaardzo wiele. Na przestrzeni wielosetletniej uprawy tych roślin powstały różne mieszańce Było tego tak wiele, że dla ułatwienia wprowadzono podział na grupy. Na dzień dzisiejszy obowiązuje następujący podział:

Grupa I – Mieszańce Azjatyckie. Powstały z gatunków: L. tigrinum, L. davidii, L. concolor, L. bulbiferum, L. hollandicum, L. maculatum. W naszych warunkach są całkowicie wytrzymałe na mrozy.

Grupa II – Mieszańce Martagon, pochodzą od gatunków L. martagon i L. hansonii.

Grupa III – Mieszańce Candidum. Zostały wyhodowane w wyniku krzyżowania L. candidum i L. chakedonicum oraz ich mieszańca L. x testaceum. Wyselekcjonowane formy L. candidum znajdują się w handlu pod nazwą ‚Cascada Strain’ i wyróżniają się silniejszym wzrostem i większymi kwiatami. W Anglii – o kwiatach ceglastoczerwonych.

Grupa IV – Mieszańce Amerykańskie. Otrzymane przez skrzyżowanie gatunków amerykańskich – L. canadense, L. kellogii, L. parryi i L. pardalinum

Grupa V – Mieszańce Longiflorum. Powstały z 3 podobnych gatunków: L.formosanum, L. longiflorum i L. philippinense. Wszystkie mieszań­ce tej grupy nie zimują u nas w gruncie i mogą być uprawiane tylko w szklarni.

Grupa VI – Mieszańce trąbkowe. Obejmują liczne odmiany i mieszańce otrzy­mane w wyniku skrzyżowania L. regale, L. sargentiae, L. leucanthum, L. sulphureum oraz L. henryi. Lilie z tej grupy dla do­brego przezimowania wymagają przykrycia na zimę liśćmi lub torfem.

Grupa VII – Mieszańce orientalne. Należą tu wyselekcjonowane formy oraz mieszańce i odmiany gatunków: L. auratum, L. speciosum , L.japonicum, L. rubellum, a także mieszańce z L. henryi. Jest to grupa lilii najdroższych i najtrudniejszych w uprawie, ale jednocześnie o najpiękniejszych kwiatach. Ze względu na bardzo dużą wrażliwość na mróz, li­lie te wykopuje się jesienią i przez zimę przechowuje w torfie, w pomieszczeniu o temperaturze 2°C, a wiosną wysadza się na zagony.

Do najcenniejszych odmian tej grupy należy zaliczyć: ‚Casa Blanca’ – wysokości 60-100 cm, o kwiatach białych średnicy 25 cm; ‚Maunt Everest’ – o kwiatach średnicy 30 cm, białych; ‚Star Gazer’ – o kwiatach białoróżowych oraz ‚Jamboree Strain’ o kwiatach średnicy ponad 25 cm intensywnie purpurowoczerwonych.

Grupa VIII – mieszańce nie zaliczone do powyższych grup, w tym mieszańce po­wstałe ze skrzyżowania odmian wywodzących się z Grupy Mieszańce Longiflorum x Mieszańce Azjatyckie.

Grupa IX – obejmuje wszystkie pozostałe mieszańce, których pochodzenie jest nieznane, jak również tzw. naturalne gatunki lilii.

Z wymienionych grup do najcenniejszych należą: Mieszańce Azjatyckie, Mie­szańce Longiflorum, Mieszańce Trąbkowe i Mieszańce Orientalne.

ZASADY UPRAWY

Pod uprawę lilii wybieramy stanowisko najlepiej w pełnym słońcu. Jedynie materiał rozmnożeniowy, który jest za młody by pozwolić mu kwitnąć powinien być uprawiany na stanowiskach gdzie słońce ma do południa lub popołudniu.

Lilie najlepiej rosną na glebach piaszczysto-gliniastych, boga­tych w próchnicę, pulchnych i przepuszczalnych. Niedostateczna przepuszczalność, pulchność lub wilgotność gleby powodują w najlepszym wypadku skracanie łodyg. Znacznie groźniejszymi konsekwencjami jest drobnienie nie tylko całych roślin, ale również cebul, które przy braku sprawnego systemu korzeniowego nie są w stanie się zregenerować i na następny rok mamy cebulę mniejszą niż posadziliśmy. Na ziemiach mało przepuszczalnych istnieje zagrożenie wygnicia cebul już pierwszej zimy. Chcąc cieszyć się pięknymi kwiatami musimy im zapewnić optymalne warunki rozwoju. Oprócz wspomnianych mechanicznych właściwości ziemi powinniśmy wiedzieć, że np. optymalny poziom wód gruntowych wynosi dla lilii 40 – 60 cm. To oznacza, że jak wykopiemy dół tej głębokości to ziemia na spodzie dołka musi być mokra, nie wilgotna lecz mokra. W uprawie towarowej lilię sadzi się w drugim roku po oborniku. Oznacza to, że stanowisko musi być i żyzne i zawierać duża dawkę materii organicznej. W uprawie ogródkowej obornik z powodzeniem zastąpi kompost i przykopany zielony nawóz. Tuż przed sadzeniem cebul dajmy jeszcze dawkę nawozu mineralnego o zwiększonej ilości potasu mieszając go z ziemią na tyle głęboko by znalazł się w zasięgu korzeni pędowych jakie wyrosną wiosną. Odczyn podłoża decyduje które grupy mieszańców możemy sadzić. Większości potrzebne są gleby lekko kwaśne lecz są grupy np. gatunki amerykańskie, które wolą stanowiska naprawdę kwaśne lub np. L. martagon i L. candidum odwrotnie prawie zasadowe.

Lilia w czasie letnich upałów dość długo nie da oznak braku wody bo będzie czerpała ją z cebuli, ale my musimy wiedzieć, że odpowiedzialne za dostarczanie wszystkiego są korzenie znajdujące się na pędzie czyli blisko powierzchni ziemi, a ta szybko przesycha. Brak dostępnej wody wpłynie na szybkość przekwitania, dostępność będących w ziemi składników, a co za tym idzie na odżywianie i rośliny i regenerację cebuli. Zatem zapewnijmy jej wilgotną ziemię w czasie upałów. Inaczej ma się sprawa na ziemiach z natury zbyt wilgotnych lub bardziej ciężkich w mokre lata. Tutaj jedynym racjonalnym wyjściem by cebule i korzenie pędowe nie gniły jest sadzenie cebul na wzniesionych grządkach. To zapewni i dostateczną ilość wilgoci i powietrza wokół korzeni. A przy nadmiarze wody łatwiej ona spłynie na niżej położone ścieżki między rabatami czy grządkami. Jeśli z jakiś powodów mamy trochę zaniedbane rośliny to po połowie kwitnienia dajmy im dawkę nawozu mineralnego o zwiększonej dawce potasu. Przy stale wilgotnej glebie roślina łatwiej zregeneruje i może wytworzy solidną cebulę, a to da nam kwiat odpowiedniej wielkości w przyszłym roku.

Koniecznym zabiegiem pielęgnacyjnym jest odchwaszczanie. Wprawdzie dla lilii zagrożeniem będą tylko chwasty wysokie i głęboko się korzeniące ale w ogródkach znaczenie ma także wygląd rabaty. Pamiętajmy jednak, że każde motyczenie uszkadza korzenie pędowe bo są one blisko powierzchni ziemi. Dlatego w liliach zaleca się odchwaszczanie całkowicie ręczne.

Cebule tuż po wykopaniu

Współcześnie uprawiane odmiany nawet dobrze zimujące w gruncie należy wykopać po 3 latach. Termin kopania cebul zależy od naszych możliwości oczyszczenia, przesortowania i zaprawienia cebul przed połową października czyli czasem, kiedy rozpoczynamy sadzenie cebul. Wykopywanie zaczniemy od odmian wcześnie kwitnących, których pędy są już suche ,a kończymy na najpóźniej kwitnących, których pędy mogą być jeszcze zielone. Wykopujemy w dni suche, ale pochmurne. Cebule nie mają okrywy zewnętrznej i pozostawione na słońcu mogą zostać przypalone jeśli są suche(może wystąpić korkowatość łusek) lub jeśli są mokre może nastąpić poparzenie, a wówczas łatwo o gnicie cebul. Przy czyszczeniu i sortowaniu cebul usuwamy tylko nadgniłe łuski i korzenie. Zdrowe korzenie muszą pozostać bo to ułatwia zakorzenienie się cebuli późną przecież jesienią, kiedy temperatura ziemi jest na granicy promującej okres spoczynku. Dlatego wiele cebul posadzonych bez korzeni często nie wytworzy ich jesienią, a dopiero wiosną. Takie rośliny z reguły kwitną około 3 tygodnie później. Dlatego też cebule niezabezpieczone odpowiednio, kupowane od marnych producentów lub w hipermarketach nie wschodzą w całości lub uzyskane kwiaty są późniejsze i gorszej jakości. Przy zakupie kosztownych odmian szukajmy dobrych producentów bo przechowywanie cebul lilii nie jest łatwe ani tanie i tylko oni gwarantują, że otrzymamy materiał najwyższego sortu.

Mając cebule o mniejszej odporności na mróz lepiej miejsce posadzenia okryć. Mogą to być liście na które położymy gałązki iglaste, trociny czy kora. Zabieg taki przeprowadzamy możliwie najpóźniej jak się da, bo cebula ma naturalną tendencję do zagłębiania się niżej w podłoże w czasie zimna a okrycie może podwyższyć temperaturę ziemi. Poza tym okrycie zbyt wczesne zachęci gryzonie, które zniszczą cebule. Wiele odmian przetrwa zimę lecz bywa uszkadzane przez późnowiosenne przymrozki. Miejmy zatem przygotowane zestawy ratunkowe na tą okoliczność.

ROZMNAŻANIE LILII

Gatunki lilii można rozmnażać z nasion lecz jest to dość długi i dość skomplikowany proces. Dlatego tym którzy chcieliby się tym zająć polecam zainteresowanie się literaturą. Przekonają się, że jest to zagadnienie na niezłą książkę. Z tego powodu nie podejmę w tym miejscu tego zagadnienia.

Rozmnażanie wegetatywne jest prostsze, przynajmniej o rok krótsze i gwarantuje uzyskanie materiału, który na rabacie będzie taki sam jak roślina mateczna. Jedynym przeciwwskazaniem jest pojawienie się na roślinie wirusa. Pomimo, że taką roślinę należy natychmiast w całości i z bryłą ziemi usunąć(tylko nie na kompost) to cebul roślin rosnących po sąsiedzku również nie bierzemy do rozmnażania.

U wszystkich lilii wywodzących się od L. tigrinum, L. davidii czy L. X maculatum i L.X hollandicum, a także w większości mieszańców azjatyckich następuje corocznie naturalny podział cebul. Otóż sadzimy jesienią cebulę i wyrastający wiosną pęd kwiatowy dzieli tą cebulę na dwie części, które po wykopaniu mogą być posadzone jako dwie oddzielne cebule. Jeśli nie wykopiemy to w kolejnym roku cebula wyda dwa pędy i będą 4 cebule itd. Te cebule z racji zagęszczenia będą drobnieć i wydawać rachityczne rośliny. Ten typ lilii najpóźniej po 3 latach powinien być wykopywany. Po wykopaniu taką kolonię cebulek da sie rozłamać w ręce. Czasem jednak trzeba użyć zdezynfekowanego noża.

U mieszańców amerykańskich tworzą się wypustki podziemnych pędów z osadzonymi na nich cebulami. Wystarczy je oddzielić i gotowy materiał rozmnożeniowy.

Wiele gatunków i mieszańców ma małe cebulki na podziemnej części pędu. Wystarczy je oddzielić i posadzić. Cebulki tego typu rosną dość szybko.

Część gatunków i mieszańców tworzy małe zazwyczaj ciemne cebulki powietrzne umieszczone w katach liści na pędzie. Wystarczy na osobniku przeznaczonym do rozmnażania usunąć jeszcze małe pąki kwiatowe o otrzymamy znacznie większe cebulki powietrzne.

 

Mając jakąś szczególną odmianę L. Candidum, L x testaceum, L x hollandicum można na amatorską skalę pobawić się i obsypać ich pędy ziemią do wysokości 20- 30 cm, a na przysypanej łodydze roślina wytworzy cebulki pędowe. Można także ciąć łodygę na 20 cm odcinki i je ukorzeniać, ale to już sposób dla bardziej zaawansowanych i zdeterminowanych.

Najpowszechniejszym sposobem jest pozyskiwanie cebul z ukorzenionych łusek cebul matecznych. Przy tym sposobie rozmnażanie bardzo promowana jest staranność oddzielania łusek. Każda łuska powinna mieć możliwie jak największy kawałek piętki(dysku). To gwarantuje tworzenie się obfitej tkanki przyrannej i większą ilość cebul z jednej łuski. Termin wykonania zabiegu jest mniej istotny ważne jest czy możemy zapewnić odpowiednie warunki. Najłatwiej pobierać łuski we wrześniu i umieścić je w wilgotnej mieszaninie torfu i perlitu(po połowie każdego składnika). Najodpowiedniejszy byłby zamykany pojemnik by podłoże nie traciło wilgotności. Całość przez 3 miesiące przetrzymujemy w temperaturze 20 – 22 0C. W tym czasie tworzą się cebulki. Po tym czasie całość przenosimy do chłodu na okres około 4 miesięcy. W tym czasie zapewniamy temperaturę 2 – 4 0C. Zabieg taki jest konieczny aby cebulki wytworzyły pęd nadziemny. Po tym okresie czasu czyli gdzieś około kwietnia rozkładamy najlepiej w paletach poszczególne cebulki i przykrywamy je 5 cm warstwą podłoża. Po 2-3 tygodniach powinien rozpocząć się okres wschodów. Bywają odmiany, które próbują już w danym roku tworzyć kwiaty. Należy to natychmiast usunąć by otrzymać właściwych rozmiarów cebulę.

CHOROBY I SZKODNIKI

Najpoważniejszym zagrożeniem jest Gnicie podstawy cebuli. Chorobę wywołuje grzyb Fusarium oxysporum f.lilii. Poraża cebule w miejscu zrastania się łusek z piętką, stąd roznosi się na wszystkie części rośliny. Najczęściej dzieje się to zimą na glebach o kiepskiej przepuszczalności. Także później w czasie zimnego i mokrego lata. By ograniczyć występowanie należy zapewnić ziemie o właściwej przepuszczalności, usunąć każdą w najmniejszym nawet stopniu porażoną łuskę, a następnie zaprawiać cebule przez moczenie ich w Kaptanie. Jeśli choroba wystąpiła, w danym miejscu nie sadzimy cebulowych przez co najmniej 3 lata.

Szarą pleśń na liliach wywołują dwa grzyby, Botritis elliptica i Botritis cinerea. Atakują tylko nadziemną część rośliny, ale to wystarczy by cebula padła nie mając całego aparatu asymilacyjnego. Zwalczanie z uwagi na duże uodpornienie grzyba jest mało efektywne, poza tym nawet najlepszy środek uszkodzeń wywołanych przez grzyby nie cofnie. Oczywiście oprysk zastosować trzeba lecz ważniejsze jest zapobieganie. W ramach prewencji wybieramy odmiany opisane jako bardziej odporne na grzyba, sadzimy niezbyt gęsto, azotu w nawozach używamy tylko tyle ile potrzeba, nie podlewamy wieczorem by nie zostawić na noc mokrych liści i usuwamy wszystkie opadłe kwiatki z podłoża.

Na Choroby wirusowe lekarstwa brak. Choroby objawiają się wszelkiego rodzaju deformacjami, jaśniejszymi smugowatymi plamami zarówno na kwiatach jak i liściach. U jednego gatunku, a mianowicie L. longiflorum pojawia się wirus wywołujący rozetowość liści.

Nazwa wzięła się stąd, że po opadnięciu liści układają się one w rozetę. Metodą walki z chorobą jest fizyczne niszczenie porażonych roślin. By chociaż trochę ochronić rośliny szybko likwidujemy żerujące na nich szkodniki, do rozmnażania bierzemy cebule absolutnie zdrowe, uprawiamy je na stanowiskach mocno oddalonych od tulipanów.

Ze szkodników najczęściej występuje Poskrzypka liliowa. Ten ostro czerwony chrząszcz powinien być natychmiast zbierany bo jego larwy przykryte grubą warstwą woskowej wydzieliny wygryzają dziury w liściach redukując aparat asymilacyjny jakim są liście więcej niż o połowę. Wspomniana woskowa wydzielina zabezpiecza je przed jakimkolwiek środkiem chemicznym. Mszyce nie są pospolitym gościem na liliach więc jeśli już się tam znalazły świadczy, o naszym lenistwie w ich zwalczaniu na smaczniejszych dla mszyc roślinach.

 

 

Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Cebulki pędowe – http://megardenlover.blogspot.com/2010/05/lily-propagation-bulblets-bulbils.html

Łuski z cebulkami – http://www.flickr.com/photos/m-ursus/4713888620/

Larwy poskrzypki – http://dogoryzielonym.com/forum/showthread.php?t=567

 

 

 

 

About these ads

Odpowiedzi: 18 to “Lilie”

  1. Paulina Says:

    Czy to prawda,że lilia może urosnąś do 200 cm? pytam ponieważ dostałam bardzo fajny katalog z kwiatami cebulki.

    • zojalitwin Says:

      Nie każda. To przede wszystkim, choć nie tylko lilie w typie Martagon. Jeśli katalog jest prawidłowo napisany to tam powinna być podana wysokość przy każdej odmianie.

  2. zielonomaniak Says:

    Witam. Proszę o poradę. Chciałabym kupić nawóz do lilii tylko nie wiem jaki. Gdzieś wyczytałam że dobry jest Osmocote 6 czy wg Pani jest on odpowiedni? Czy nadaje się on na obecne nawożenienie czy dopiero na jesień. Zaczynam przygodę z Liliami i chciałabym stworzyć im jak najlepsze warunki. Proszę o pomoc. Pozdrawiam ANIA

    • zojalitwin Says:

      Obecnie raczej nie. Pędy jeśli już nie zasychają to zaraz będą zasychać. Można ten nawóz używać ale dopiero od wiosny. Jeśli będzie Pani dokupować cebulki to proszę je sadzić w miejsce, które zostało wcześniej przekopane z dużą ilością kompostu. Wówczas w pierwszym roku w ogóle nie trzeba nawozić.

      • zielonomaniak Says:

        czyli zrobiłam błąd. zamówiłam cebulki i myślałam ze przetrzymają mi do jesieni, ale one wychodziły wręcz z woreczka tzn były już spore pędy. Przekopałam miejsce i wymieszałam z nawozem do cebulek .Obecnie są już dosyć spore. Prawdę mówiąc nie wiem co z nimi teraz zrobić.

      • zojalitwin Says:

        Nic. Niech rosną. Ponieważ przed zimą pędy mogą nie zaschnąć istnieje duże prawdopodobieństwo przemarznięcia. A właściwie to wygnicia cebul.Pęd jak zaschnie wyrywa się go z cebuli natomiast przemarzniętego pędu wyrwać się nie da i resztki zostają przy cebuli. Najczęściej od tego zaczyna się proces gnilny, a większe przymrozki dokończą sprawę. Praktycznie każda podejmowana czynność nie daje gwarancji przezimowania a jedynie zwiększa szansę. Może Pani w suchy chłodny dzień nieco odgarnąć ziemię i spróbować usunąć resztki pędu z cebuli trzymając za cebulę by jej nie wyrwać z podłoża. Następnie zasypać i postawić nad cebulą butelkę plastikową bez dna lub doniczkę odwróconą do góry dnem. Wody będzie tyle co z podsiąkanie i to wystarczy. Jest jakaś szansa że przetrzymają zimę, może chociaż część. I na przyszłość pamiętać cebulki kupować jesienią jak najpóźniej i sadzić też jak najpóźniej się da.

  3. zielonomaniak Says:

    Odnośnie mojego ost. postu.
    A gdybym te cebulki, które mają pędy nie zaschnięte wykopała i przetrzymała na parapecie do wiosny? Czy jest to dobre rozwiązanie?Czym zaprawiać cebule przed jesiennym posadzeniem

    • zojalitwin Says:

      Lilia by ładnie kwitła musi przejść okres zimnego spoczynku. Na razie proszę nic nie czynić. Jest jeszcze wystarczający okres czasu by liście zaschły. Na moich liliach jeszcze zieloniutko choć widać już zażółcenia. Może pierwsze przymrozki przyjdą późno i wszystko będzie OK. Proszę się odezwać jak będą zapowiadać przymrozki. Zobaczymy jaka będzie wówczas sytuacja.

  4. Anonim Says:

    kupilam 2 lata temu piekna lilie ale po posadzeniu jesiena do ziemi zaczela szybko rosnac okrywalam zacienialam i nic rosla dalej bardzo bylo mi szkoda ja stracic wiec wsadzilam do donicy i postawilam na oknie . LILIA TAK SZYBKO ROSLA ZE PO MIESIACU POKAZALY SIE MALUTKIE PAKI . Obcielam wtedy czubek i lilia przestala rosnac ale caly czas byla pieknie zielona i tak trwalo jeszcze przez miesiac .Zaczelam jej ograniczac wode i po jakims czasie zobaczylam objawy zasychania lisci i w styczniu lilia juz spala .Bylam bardzo ciekawa co jest w doniczce i ja wyjelam i co ? Przecieralam oczy ze zdumienia cebula byla wieksza niz posadzilam i jeszcze miala malutkie cebulki .Ponownie zapakowalam ja do donicy i wynioslam do chlodnej piwnicy a w marcu na balkon zeby nie bylo jej za cieplo nie przykrywalam . Wiosna do ziemi . Wyszla troche pozniej ale tak pieknie kwitla ze jesli bedzie taka sama sytuacja to eksperyment powtorze a moze to jes sposob na uratowanie pieknych okazow ktore sie tak spiesza.

    • zojalitwin Says:

      Dobry sposób dla spieszących się z sadzeniem. Lilie sadzimy najpóźniej jak się da, nawet w końcu listopada. A to że cebula urosła to nic dziwnego, przecież jeden sezon właścicielka zrezygnowała z kwiatów i roślina wszystko co miała skierowała do cebuli.

  5. Anonim Says:

    Witam. Moje niektóre lilie po ostatniej nocy z przymrozkiem wyglądaja jak wodorosty. Można je jeszcze jakoś uratować? Czy najnormalniej zmarzły i już koniec?

  6. rudi Says:

    Z powodu przeprowadzki, musiałam wykopać moje lilie, niestety pędy nie uschły, niektóre są bardzo twarde. Na wszelki wypadek wykopałam je z bryła ziemi i trzymam w kartonie. Nie wiem co mam dalej robić? Czy włóżyc do donicy i trzyma c w mieszkaniu? Czy też zakopać całość w nowym miejscu?Bardzo proszę o poradę.

    • zojalitwin Says:

      Mam nadzieję, że utrzymuje Pani ziemię wilgotną. Tak czy owak proszę je wkopać w nowe miejsce i pozwolić na dokończenie procesu. Ponieważ były ruszane i nie wiadomo jak się zachowają po przymrozkach jeśli pędy będą cały czas zielone lub przed właściwymi mrozami jeśli cebule zdołają zaschnąć narzucić na nie sporo suchych liści i nakryć doniczką odwróconą dnem do góry. Ochroni to niepewne cebule przed zimnem i co nie mniej ważne przed nadmiarem wilgoci w zimie.

      • Anonim Says:

        Właśnie tak zrobiłam, nadmiar wilgoci zimą nie grozi, ponieważ mieszkam na piaskach , jednakże doniczkami nakryję.
        Bardzo dziekuję Pani za szybką poradę i pozdrawiam.
        ps.
        … te cudne zimozielone roślinki, które dostałam od Pani na mejla, z pewnoscią też zagoszczą przy moim ogrodzeniu( Daboecia cantabrica)…najpierw muszę uporac sie z bluszczem zimozielonym,,,ponieważ nie chce rosnąc od strony zachodniej, wymyśliłam, że na zewnatrz siatki ogrodzeniowej rośnie tzw”dzikie wino” a od strony wewnetrznej bluszcz zimozielony …rosnie sobie powolnie

      • zojalitwin Says:

        Zawsze do usług. Pozdrawiam.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 428 obserwujących.

%d bloggers like this: