Piwonia krzewiasta(drzewiasta)

©

©Paeonia suffruticosa

Opis

Rodzina: Paeoniaceae – piwoniowate

Z uwagi na bardzo obszerny opis systematyczny i botaniczny piwonii krzewiastej w wikipedii nie będę się tym zajmować bo to byłoby powielanie tego co już jest. Kto chciałby zapoznać się z tym tematem może kliknąć na link do wikipedii – http://pl.wikipedia.org/wiki/Piwonia_drzewiasta

Ze swej strony tylko dodam, że korzenie piwonii drzewiastej posadzonej już na miejsce stałe będą stale poszukiwać wody i za nią podążać. Zatem mogą mieć nie metr lecz kilka metrów. To jest jedną z głównych przyczyn małej tolerancji na przesadzanie. Dlatego po przesadzeniu trzeba z rośliną postępować jak z niemowlakiem dopóki korzenie się nie zregenerują i nie podejmą działalności oraz zabezpieczać przez pierwsze zimy.

Kto chciałby oznaczyć sobie to co ma powinien pomyszkować po stronie http://www.paeo.de/ jeśli nie zna angielskiego czy niemieckiego można zawsze skorzystać z translatora googla.

Występowanie

Przede wszystkim Chiny, ale także Korea, Japonia,

Wysokość

W naturalnych stanowiskach nawet do 4 metrów.

Termin kwitnienia

Z reguły jest to maj – czerwiec w zależności od odmiany. Pierwsze kwitnienie na siewkach piwonii drzewiastej można obserwować dopiero po ładnych kilku latach. Na roślinach szczepionych kwiaty pojawiają się wcześniej(w 2-3 roku po posadzeniu) i kwitną dłużej niż na piwoniach drzewiastych pochodzących z siewu, na których kwitnienie trwa tylko do dwóch tygodni.

Kolor kwiatu

Biały, różowy, karminowy, żółty, dwukolorowy.

Stanowisko

Pamiętajmy to rośliny wysokogórskie więc wolą chłodniejsze stanowiska. Dlatego będą najlepiej kwitły w latach chłodnych choć suchych. Także z powodu niższych temperatur lepsze będą dla nich wystawy wschodnie niż zachodnie. Mimo, że roślina kocha słońce to najmniej odpowiednie będą dla niej miejsca po południowej stronie. Ilość światła ma wpływ na intensywność kwitnienia zatem posadzone w nieco większym półcieniu wprawdzie kwiaty będą dłużej utrzymywać się na roślinie lecz będzie ich zdecydowanie mniej. Także z powodu ostrej konkurencji o wodę nie należy ich sadzić w pobliżu krzewów.

Wymagania

Z uwagi na początkowe kłopoty ze sprawnością systemu korzeniowego starajmy się uprawić gleby dość głęboko. Mając na uwadze upodobanie roślin do gleb przepuszczalnych starajmy się im takie zapewnić. Ponieważ na ogół są one mniej żyzne od gleb gliniastych przekopmy je z dużą dawką ziemi kompostowej. Poprawi to zasobność gleby, ale i zwiększy ilość próchnicy, która odpowiada za lepszą gospodarkę tym co później do gleby będziemy dodawać. Posiadając gleby gliniaste upewnijmy się, że podłoże tych gleb jest przepuszczalne. Jeśli po solidnym deszczu kałuże utrzymują się dużej niż godzinę nie jest to stanowisko dla piwonii i nic tu nie pomoże bo stagnująca woda jest największym wrogiem piwonii drzewiastych. Trzeba wybrać inne miejsce. Jeśli woda nie zalega i tak glebę gliniastą koniecznie trzeba mocno rozluźnić. Także pod korzenie rośliny dajemy co najmniej 10 cm warstwę drenażową. Znacznie lepszym rozluźniaczem będzie żwir niż piasek. Ponieważ w naturze rosną na glebach w podłożu których znajdują się skały wapienne, dlatego przygotowując stanowisko pod piwonię drzewiastą zwapnujmy glebę już jesienią. Jeśli tego nie zrobiliśmy wymieszajmy ziemię z dołka najlepiej z mączka kostną, ale można dać łyżkę wapna węglanowego. Specyfika sytemu korzeniowego piwonii drzewiastych powoduje, że nie toleruje ona przesadzania. Dlatego dobrze zastanówmy się nad wyborem miejsca sadzenia. Także należy pamiętać, że za kilka lat będą to solidnych rozmiarów rośliny więc sadzić wokół nich można jedynie te rośliny, które potem z łatwością można przesadzić gdzie indziej i które nie stanowią konkurencji w dostępie do wody .

Kiedy wszystko już ustaliliśmy idziemy do szkółki po sadzonki. Robimy to wyłącznie jesienią czyli na przełomie sierpnia i września. Nie jest to jakiś przesąd, ale sadzonki w tym czasie mają już wykształcone korzenie i okres chłodniejszy sprzyja ich dalszemu wzrostowi. Do czasu zamarznięcia gruntu będzie on już na tyle sprawny, że zapewni roślinie dobry wiosenny start i dostateczną dostawę wody w okresie letnim. Rośliny sadzone wiosną muszą wykonywać ukorzenianie się i rozbudowę systemu korzeniowego oraz dostarczanie składników do pędów i liści jednocześnie. Przy niesprzyjającej pogodzie często prowadzi to jeśli nie do straty rośliny to do marnego jej wyglądu i dopiero wiosną kolejnego roku roślina odzyska swój wygląd lecz może się zdarzyć, że będziemy musieli usunąć większość jeśli nie wszystkie pędy i czekać aż nowe odbiją z korzeni. Zatem wiosenne sadzenie traktujmy jako zło konieczne przy jednoczesnym nałożeniu na siebie obowiązku większej troski o krzaczek. Mamy roślinę i zaczynamy sadzenie od wykopania dołka takich rozmiarów by wszystkie korzenie dało się swobodnie rozłożyć na usypanym na dnie dołka kopczyku jeśli dysponujemy sadzonką bez korzenia bylinowego. Jeśli sadzonka jest szczepiona i ma korzeń bylinowy to w takim przypadku dołek nie musi mieć kopczyka lecz być wystarczająco głęboki by wszystkie korzenie pomieściły się swobodnie i miejsce szczepienia znalazło się minimum 15 cm pod powierzchnią gruntu. Napisałam minimum bo może być głębiej. Taka warstwa ziemi zabezpiecza miejsce szczepienia przed nadmiernym wysychaniem, ale także po pierwsze uniemożliwia wybijanie niepotrzebnie zostawionych oczek piwonii bylinowych, jak również ułatwia i przyspiesza pojawienie się korzeni wyrosłych z dolnej części pędów piwonii drzewiastej.  Są zwolennicy ukośnego sadzenia piwonii, które ma sprzyjać szybszemu wzrostowi korzeni własnych piwonii drzewiastej. Korzenie te są wystarczająco długie by dosięgły wody nawet tej nisko położonej czego nie potrafią korzenie piwonii bylinowej. Dlaczego zatem się szczepi? Dlatego, że w początkowym okresie zanim roślina wytworzy właściwy system korzeniowy korzenie piwonii bylinowej sprawniej obsłużą roślinę, bo korzenie części szlachetnej są zbyt słabe i bardzo wrażliwe na suszę więc korzeń piwonii bylinowej spełnia rolę pielęgniarki w początkowym okresie życia krzewu. Piwonie szczepione kwitną wcześniej i dłużej. Także w transporcie mniejsza wrażliwość na przesuszenie korzeni bylinowych jest cenną zaletą. W produkcji nie bez znaczenia jest możliwość wyprodukowania tym sposobem większej ilości sadzonek z jednego krzewu piwonii drzewiastej. Jeśli już właściwie posadziliśmy roślinę to po kilku latach korzeń piwonii bylinowych zamiera bo spełnił już swą rolę, a wodę i składniki mineralne dostarczają znacznie dłuższe korzenie macierzyste piwonii drzewiastej. Właśnie ta długość korzeni jest przyczyną, że piwonie drzewiaste doskonale radzą sobie na suchszych stanowiskach lecz zasadniczo utrudniają przesadzanie. Możemy się spotkać z usuwaniem w szkółkach korzenia bylinowego. Ponieważ do sprzedaży powinny trafić wyłącznie egzemplarze kilkuletnie więc są to krzewy z już wykształconą wiązką własnych korzeni. Na zdjęciu pokazany jest proces przyrastania korzeni własnych rośliny Usunięcie bylinowego korzenia wraz z jego ewentualnymi oczkami korzystniej wpływa na przyjęcie i szybkie podjęcie wzrostu przez sadzonkę. W całości usunąć się jednak tego korzenia nie da więc pozostaje jedynie mały fragment. W naszych szkółkach niestety do sprzedaży trafiają egzemplarze najwyżej rok po szczepieniu z marną jeszcze ilością korzeni własnych zatem nie praktykuje się usuwania korzenia bylinowego. Ponieważ zabieg szczepienia przeprowadza się w hurtowych ilościach więc i dokładność przygotowania podkładki pozostawia wiele do życzenia. Stąd tak często pojawiają się pędy wybijające z nie usuniętych oczek podkładki. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że fakt ten pozostawiamy w początkowym okresie. Potem jednak odkopujemy nieco korzeń i usuwamy oczka, z których te pędy wybijają, zasypując rany węglem drzewnym wymieszanym z Kaptanem. Wracając do sadzenia – dobrze jest po solidnym podlaniu rozłożenie na powierzchni warstwy ściółki zmniejszającej parowanie, a zatem gleba dłużej pozostaje wilgotna. Innym zyskiem jest brak nagrzewania się gruntu co powoduje utrzymywanie się w miarę stałej i niskiej temperatury podłoża, a to dodatnio wpływa na proces przyjęcia się rośliny i dalszy rozrost korzeni. Powinniśmy wiedzieć, że korzenie piwonii najlepiej przyrastają jak podłoże ma tylko kilka stopni czyli także podczas ciepłych okresów zimowych.

Nasza praca w początkowym okresie to regularnie odchwaszczanie i podlewanie w okresach suchych. Podlewanie ma swoje znaczenie bo obniża temperaturę ziemi co dla tych wysokogórskich roślin ma duże znaczenie, więc róbmy to regularnie szczególnie w pierwszych 2-3 latach po posadzeniu. Na zimę dobrze jest usypać kopczyk ziemi, który zabezpieczy dolne oczka na pędzie przed przemarznięciem. W pierwszym roku po posadzeniu nie nawozimy bo ziemię z dołka zaprawiliśmy kompostem, który jest wystarczająco bogaty w składniki. Dopiero na wiosnę kolejnego roku możemy dać dawkę nawozu pełnoskładnikowego. Przestrzegam przed zbytnim nawożeniem tej piwonii nawozami mineralnymi, a szczególnie azotowymi. Owszem będzie okazalej rosła lecz kwitła jednym kwiatem lub wcale. Poza tym przenawożona roślina jest podatna na choroby grzybowe. Najlepszym rozwiązaniem jest rozłożenie po kwitnieniu wokół krzewu warstwy przekompostowanego obornika i wymieszanie go z wierzchnią warstwą gleby. Jesienią natomiast co dwa lata zwapnowanie powierzchni pod krzewem w promieniu 2 metrów od pina.

Jeśli wiosną po zlikwidowaniu kopczyka część pędów jest sucha usuwamy je tuż przy ziemi. Roślina dość szybko wybije z pączków śpiących na korzeniach. Niektórzy wprawni ogrodnicy wycinają większość pędów by zachęcić roślinę do krzewienia. Proszę ten sposób pozostawić sobie jeśli już będziemy mieć większą wprawę w uprawie lub los w postaci mrozu zmusi nas do zastosowania tej metody. Pamiętajmy jednak, że górna część korzeni musi być żywa. Zawsze jednak trzeba się wówczas liczyć z ostrym ograniczeniem kwitnienia lub nie będą kwitnienia w ogóle.

Jedna ogólna informacja – im bardzie wysublimowana odmiana tym z reguły jet mniej odporna na zimno. Także P. Delavayii i P. lutea są mniej odporne od mieszańców chińskich i japońskich. Wybierając odmiany czy gatunki bieżmy ten aspekt pod uwagę. Starsze krzewy wymagają już tylko minimalnej ingerencji z naszej strony.

Kilka rad

  • Nie okrywaj całych pędów piwonii bo to przyspiesza wybijanie pąków wiosną i najmniejszy mróz prowadzi do przemarznięcia całych pędów.
  • Przed ruszeniem wegetacji lub zaraz na początku usuwamy wyłącznie uschnięte pędy lub części pędów, natomiast po kwitnieniu usuwamy przekwitłe kwiaty kilka centymetrów nad pąkiem skierowanym na zewnątrz krzewu.
  • Starsze krzewy, ogołocone u podstawy, można odmłodzić. W tym celu, wiosną przycina się wszystkie gałęzie 30-40 cm nad ziemią.
  • Odmiany pełne kwitną niezbyt obficie, za to pojedyncze i półpełne są wręcz obsypane kwiatami.
  • Kwiaty młodych roślin mają niewiele płatków, nawet u odmian pełnych. Dopiero po kilku latach prezentują całą swą urodę.
  • Jeśli roślina przez 2-3 lata nie rośnie, może nie odpowiada jej miejsce. Wówczas sadzimy ją gdzie indziej i nieco głębiej, niż dotąd rosła.
  • Jeśli kupiłeś okaz w doniczce. Obejrzyj dokładnie roślinę i zobacz gdzie ma miejsce szczepienia – zwykle jest to rodzaj zgrubienia. Wielu producentów sadzi piwonie bylinowe do doniczek i potem na nich szczepi. Zatem miejsce szczepienia jest powyżej poziomu gruntu. Taką roślinę obowiązkowo trzeba sadzić głęboko – tak jak wcześniej napisałam. Zresztą, rzadko która doniczka z rośliną jest tak głęboka by miejsce szczepienia znalazło się 15 cm pod powierzchnią. Zatem po wyjęciu z doniczki sadzimy nie tak jak rosła w doniczce lecz zgodnie z tym co już wspomniałam.

Mrozoodporność

Młode nasadzenia kopczykować. Rośliny kilkuletnie powinny poradzić sobie bez okrywania. Gdyby jesienią przed mrozami wypadła susza pamiętajmy by na dzień przed nadejściem mrozów podlać rośliny.

Rozmnażanie

Rozmnażamy przez:

  • podział krzewów,

  • odkłady pionowe,

  • szczepienie,

  • wysiew nasion.

Zacznijmy od końca czyli od nasion.

Nasiona trzeba zbierać kiedy mieszki się otwierają. By nie przegapić tego momentu należy na brązowawe już mieszki nałożyć wcześniej przygotowany woreczek z cienkiej agrowłókniny i zawiązany pod mieszkiem lub to co mamy pod ręką prawie zawsze, cienką pończoszkę i też zawiązać. Nasionka wysypią się do niej i nic nie stracimy.

Zebrane nasiona wysiewamy prawie natychmiast. Nie dlatego że szybko tracą zdolność kiełkowania, ale dlatego, że łatwiej kiełkują, kiedy ich skórka jest jeszcze miękka. Po jej większym wysuszeniu twardnieje i nasiona czasem potrzebują roku by się z niej wydostać. Nawet nacinanie skórki nie specjalnie poprawia szybkość wschodów. Poza tym przetrzymane nasiona potrzebują okresu stratyfikacji. Wysiane od razu potrafią skiełkować jeszcze przed zimą. Oczywiście możemy roślinie pozwolić na samosiew lecz gwarancja, że nie wyplewimy kiełkujących siewek jest niewielka. Jeśli wysialiśmy nasiona do pojemników warto skrzyneczkę zadołować tak by nawet największy mróz nie specjalnie dokuczył nasionom. Ja do tego celu używam sporego plastikowego pudełka jakie zostało po klockach lego dzieci sąsiadki. Jego popękanie ma dla mnie znaczenie, pod nim  nie jest takie szczelne i powietrze choć z trudem to jednak jest wymieniane. Wiosną, kiedy osiągną sensowną wysokość przesadzam do osobnych doniczek i już w nich (w międzyczasie przesadzam do większych) uprawiam do pierwszego kwitnięcia. Ponieważ to co otrzymamy nie zawsze nam się podoba więc selekcja roślin w doniczkach jest prosta. Przy czym uchylając rąbka tajemnicy nie wyrzucajcie roślin o kwiatach w jakikolwiek sposób zdeformowanych. One mają materiał genetyczny raz że mocno zmutowany to jeszcze niestabilny. Taki materiał daje możliwość szybkiego osiągnięcia czegoś innego. Genetycy bardzo są zadowoleni jeśli takie kwiaty pojawiają się na roślinie i one w pierwszej kolejności są opisywane i to bardzo dokładnie, a później zapylane pyłkiem innego zdeformowanego kwiatu. Takie postępowanie oczywiście nie daje gwarancji, ale daje większą szansę. Ci z żyłką do genetyki powinni pamiętać i mieć zawsze przy sobie notes opisujący kwiat zapylany, kwiat którego pyłkiem się zapyla i uzyskane rezultaty. Jeśli pewne cechy się powtarzają należy to wykorzystać i pójść tym tropem, ale już jako prace nad utrwaleniem i rozwojem pozytywnej cechy. O jednym należy pamiętać pierwsze kwiaty siewek nie muszą być takie jakie uzyskamy 2-3 lata później.

Teraz zajmiemy się szczepieniem na korzeniach piwonii bylinowych.

Zaczynamy od przygotowania zrazów. Na początku sierpnia pobieramy je z wierzchołkowych części pędów. Taki zraz zawiera pąk wierzchołkowy, który może w kolejnym roku zakwitnąć. Nie jest to dobre dla rośliny bo bardzo osłabia relacje podkładka-zraz, a nam zależy na dobrym zrośnięciu się tych części dlatego odcinamy górną część. Jeśli z jakiś względów zależy nam na kwiatach w kolejnym roku możemy tą odciętą część wykorzystać jako zraz. Dla tych co będą to robić pierwszy raz proponuję ucięcie zraza jak na ostatnim rysuneczku z więcej niż 2 oczkami. Ponieważ na takim zrazie nie ma pączka szczytowego dla zachowania pionizacji górne cięcie wykonujemy na prosto dolne na ukos i to zarówno u zraza jak i podkładki. Nigdy się wówczas nie pomylimy. Teraz wybieramy potencjalną podkładkę. Z wykopanego korzenia bylinowego, wstępnie lecz dokładnie oczyszczonego wybieramy takie części które pasują do zrazu. Jeśli nie znajdziemy podobnych mogą być większe lecz niech ta różnica nie będzie zbyt znacząca. Odcinamy ten kawałek korzenia pamiętając by robić to poziomo. Ponieważ podkładka nie musi być dłuższa jak 8-12 cm można dłuższe korzenie podzielić. Znów pamiętamy by kosztem kawałka korzenia dolny koniec górnej części ciąć na ukos natomiast górny koniec dolnej części podkładki wyrównać do poziomu. Tak przygotowane zrazy i podkładki na godzinę wkładamy do środka odkażającego.

Po wyjęciu i lekkim obeschnięciu przystępujemy do przygotowania nacięć na zrazach i podkładkach. Potrzebne nam będą do tego ostre noże lub żyletki również odkażone lub nowe. Przyda się także deska do krojenia o odkażeniu której nie zapomnieć. I w trakcie prac nie dotykajmy ran po ściętych kawałkach. Na rysunkach widać w jaki sposób można to wykonać. Wybrałam dwa najprostsze sposoby w klin i na przystawkę. W razie niejasności proszę pytać. Całość oczywiście łączymy dość mocno specjalnymi taśmami stosowanymi w szczepieniach by całość pozostała całością i miejsce szczepienia było chronione przed wszelakimi czynnikami środowiska. Przeszczepy wkładamy najlepiej pionowo do foliowego zamykanego worka owinięte w ledwie tylko wilgotny ręcznik papierowy, a jeszcze lepiej mech sphagnum. Tak przygotowane przetrzymujemy je około 6 tygodni w dość ciepłym miejscu. Kaloryfery jeszcze wówczas nie grzeją więc musimy coś wymyślić. Podgrzewana szklarenka byłaby tu idealnym rozwiązaniem. Po tym czasie czyli już dość późną jesienią sadzimy przeszczepy tak by nad ziemię wystawał tylko 1 pączek ze zrazu. Na wierzch tuż po posadzeniu dajemy warstwę ochraniającą z kory, trocin. Przed zapowiadanymi mrozami można tą warstwę zwiększyć, natomiast na wiosnę rozgarnąć. Trzeba wiedzieć, że przeszczepy mogą ruszyć ze wzrostem dość późno, czasem dopiero w czerwcu zatem potrzebna cierpliwość. Przez cały ten okres ziemię trzymać delikatnie wilgotną bo to ułatwi kiełkowanie nowym pędom. W pełni lata można podlać je nawozem jaki został w konewce pod podlaniu kwiatów w doniczkach. Późnym latem lub wczesna jesienią odkopujemy przeszczep z jednej strony i sprawdzamy jego stan. Jeśli wszystko jest w porządku i jeśli taśmy nie należą do tych biodegradowalnych trzeba je usunąć by nie blokowały przepływu substancji odżywczych, a następnie ponownie zasypujemy. W tym samym miejscu przeszczepy powinny rosnąć co najmniej dwa lata.

Na tym zdjęciu widać efekt końcowy na wiosnę następnego roku.

Już w drugim roku powinny pojawić się ponad miejscem szczepienia własne korzenie piwonii drzewiastej. Powinniśmy poczekać jeszcze sezon by ich ilość wzrosła i się wzmocniły. Jesienią trzeciego roku możemy przesadzić rośliny na miejsce stałe. W czasie przesadzania podejmujemy decyzję czy wspomaganie przez korzenie bylinowe jest jeszcze potrzebne czy warto ten korzeń usunąć. Decyzję zostawiam do uznania.

Na koniec należy zaznaczyć, że nie wolno się przejmować faktem iż nie wszystkie przeszczepy nam się udały. Nawet profesjonalistom ta sztuka się nie udaje. Biorąc to pod uwagę warto zaszczepić co najmniej kilka sztuk jednej odmiany. Mając zaszczepione więcej odmian pamiętaj by dobrze je zaetykietować i posadzić osobno każdą odmianę. Jeśli na działkach lub w ogrodach są nornice warto przeszczepy ochronić wkopanymi w ziemię siatkami.

Podział krzewu jest raczej dla wprawnych ogrodników. Po wykopaniu i oczyszczeniu korzeni z ziemi odrywamy lub lepiej odcinamy zewnętrzne przyrosty wraz z ich korzeniami. Po zasypaniu ran sadzimy ponownie. Do tego celu nadają się wyłącznie krzewy kilkuletnie. Starszych tą metodą nie rozmnażamy. Podziału dokonujemy pod koniec sierpnia. Proponowany w literaturze okres wiosenny proszę sobie odpuścić i stosować jedynie w przypadkach, kiedy nie ma innego wyjścia.

Rozmnażanie przez odkład pionowy. Na pędy zakładamy dość ciasne obrączki z drutu. Można na jeden pęd, można obciągnąć ciasno drutem wszystkie pędy. Następnie usypujemy kopczyk wyższy niż założone obrączki. Przez cały czas kopczyk musi być wilgotny lecz nie mokry. Dopiero po 2 latach sprawdzamy czy na pędach powyżej obrączki pojawiły się korzenie. Jeśli tak to odcinamy i sadzimy w nowym miejscu.

Choroby i szkodniki

Podczas deszczowego lata piwonie może porazić szara pleśń. Na ich liściach powstają wtedy brunatne plamy pokrywające się szarym nalotem(choć niekoniecznie). Gdy zaobserwujemy pierwsze objawy choroby, usuwamy wszystkie chore części i rośliny kilkakrotnie, w tygodniowych odstępach, opryskujemy preparatem grzybobójczym, jak np. Biosept, Kaptan, Rowral, Sarfun lub Sumilex, Bravo.

Na sam koniec proszę zerknąć okiem na korzenie piwonii drzewiastej prawidłowo pielęgnowanej i zastanowić się jak takie roślny przesadzać.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Zdjęcia korzeni – http://solarisfarms.com/Peony Culture and FAQs.html#Shrub Peonies

Rysunki do szczepienia – http://www.peonies.org/grafting/

4-5 letnie korzenie – http://www.peonysenvy.com/care_tree.html

wybite pąki bylinowej przy krzewiastej + zaszczepione pędy http://forums.gardenweb.com/forums/load/cangard/msg0108563212313.html?13

About these ads

Odpowiedzi: 31 to “Piwonia krzewiasta(drzewiasta)”

  1. goryczka Says:

    bardzo ciekawy tekst.jakos nigdy nie myslałam,że fragment bulwy-korzenia bylinowej może tak sie odbudować,nie mówiąc już o fukcji pielegniarki,jak to Pani ciekawie nazwała.Dziękuję.

  2. Anonim Says:

    super materiały!!! jasno i zrozumiale napisane. Jestem początkującą ogrodniczką i po lekturze spróbuję zaszczepić jakąś roślinkę- na początku może agrest na pniu. Pozdrawiam – Adora

  3. Anonim Says:

    Witam :-) Doskonały tekst! Od dzieciństwa mieszkam w domu z ogrodem i od wielu lat zajmuję się nim – najpierw z moją babcią, która miała doskonałą rękę do roślin, a teraz już sama. Mimo, że potrafię zadbać o wiele gatunków roślin, to peonie krzewiaste zawsze były dla mnie tajemnicą :-) i dopiero ostatnio zaczęłam się nimi interesować. Ten artykuł zdecydowanie mnie ośmielił i zaczęłam szukać w internecie szkółek, które peonie krzewiaste sprzedają. Kupuję przez internet, bo w sklepach ogrodniczych rzadko można trafić na dobrze opisaną odmianę niezbyt popularnych roślin. A peonii krzewiastych widziałam raptem kilka… Czy są jakieś sprawdzone przez Panią miejsca, gdzie można kupić peonie krzewiaste? Ja trafiłam dotychczas głównie na takie, gdzie peonia kosztuje 100-180 zł i mam nadzieję, że nie wszędzie są takie ceny :-) Będę bardzo wdzięczna za wskazówkę. Pozdrawiam serdecznie.

    • zojalitwin Says:

      Przykro mi, ale uznane i pewne odmiany takie ceny mają. Po niższych cenach można czasem kupić, ale są to nierejestrowane mieszańce mimo, że czasem mają etykiety z nazwą. Najczęściej nie do końca prawdziwą. To znaczy zdjęcie z etykiety jest najczęściej dobre lecz nazwa już niekoniecznie. Tam gdzie ja kupuję niestety nie prowadzą sprzedaży internetowej i ceny też w granicach 100 zł.

      • Anonim Says:

        No trudno – trzeba będzie zaszaleć i kupić drogo :-) Sadząc wolałabym wiedzieć, jak mi ta roślinka zakwitnie.

  4. zosia Says:

    A ja wczoraj kupiłam w PRAKTIKERZE 2 szt piwonii krzaczastej po 35 zł.,sadzonki ładne, na zdjęciach też piękne kwiaty……a jakie będą to się okaże ….. bardo dobre informacje na temat sadzenia …dziękuję.

  5. pasiwo Says:

    świetny teks, bardzo przydatny dla mnie, bowiem zakupiłam dwie peonie krzewiaste i zamierzam je posadzić:) Pozdrawiam:)

  6. DOMENA Says:

    MOJA PIWONIA DRZEW. MA JUŻ 3LATA.I CO ROKU ZACHWYCA MNIE JEJ UROKLIWY KWIATOSTAN,MA WIELKIEJ ŚREDNICY BORDOWO-RÓŻOWE KWIATY O NIEBIAŃSKIM ZAPACHU ,LECZ KRÓTKO KWITNIE.

  7. Waldek Says:

    Trzy lata temu kupiłem i posadziłem peonię krzewiastą wiosną. Rosła sobie całe lato. Pod koniec sierpnia uschły liście. Na zimę zakopczykowałem roślinę. Następnej wiosny rozgarnąłem kopczyk i zauważyłem, że krótki pieniek z którego wyrastały liście jest zeschnięty i martwy, wyłamany.Pomyślałem- trudno. Ku mojej radości po pewnym czasie piwonia odbiła. Przez całe lato z ziemi sterczały ok 25 cm łodyżki z liśćmi. Jesienią zwiędły. Mamy wiosnę 2013 i widzę znów różowe kiełki mozolnie wydostające się z mroku ziemi. Moje pytanie brzmi : roślina nazywa się peonia krzewiasta i wyobrażałem sobie, że na zdrewniałej łodydze będą liście i kwiaty. Czy to możliwe, że moja peonia zawsze będzie wychodzić z ziemi jak inne peonie i nie będzie mieć pieńka ? Może jestem niecierpliwy, a doczekanie zdrewniałej piwonii wymaga lat ?

  8. betiszka Says:

    Dla mnie piwonia to takze wspomnienie ogrodu babci, posadzilam kilka dni temu jedna wg powyższych wskazowek, mam wielka nadzieję, że za kilka lat bedzie cieszyc nasze oko! dziekuje za cenne porady!

    • zojalitwin Says:

      Życzę pięknych kwiatów.

      • Leelee Th Says:

        Dzień dobry,
        Kupiłam dziś w sporym centrum ogrodniczyn kilka roślin opisanych, jako japońskie piwonie drzewiaste. Zaopatrzono je jedynie w piękne etykietki z fofografiami kwiatu. Nazw odmian nie znalazłam i pewnie ich nie było. Na dolnej części łodyg odkryłam mocno owinięte wokół „pnia” tasiemki z engielskim opisem barwy oraz ideogramami. Wyględa na to, że to import, choć w równym stopniu nie znam pisma chńskiego, japońskiego jak koreańskiego. Pojawiły się u sprzedawcy dziś, a jestem tam niemal codziennie, więc można mieć nadzieję, że nie czekały zbyt długo. Są w niezłym stanie ale nie przetrwają w tych – chyba – litrowych doniczkach do jesieni. Muszę je więc posadzić teraz, nie czekając jesieni. Wygląda na to, że chyba odpuszczę sobie takrze biodynamikę bo sezon w pełni. Mają jakieś szanse?

      • zojalitwin Says:

        Nawet dobrze by posadzić je teraz. Do zimy się dobrze zakorzenią co im ułatwi przetrwanie zimy. Doradzam jednak okrycie ich na zimę. Po chwyceniu pierwszych mrozów narzucić suchych liści i całość zabezpieczyć pięciolitrową butelką bez dna. Nakrętkę zakręcić to ewentualny deszcz nie zamoczy liści. Tak zabezpieczone przetrwają i nadmiar zimowej wody i spore nawet mrozy. Jest wówczas szansa, że zakwitną i będzie można porównać zdjęcia z rzeczywistością.

  9. sterbron Says:

    nasiona piwonii krzewiastej zawsze wysiewam pod koniec kwietnia w tunelu foliowym po 3 miesięcznej stratyfikacji w lodówce.Pedy piwonii zamierają w czasie wegetacji po zaatakowaniu rośliny przez grzyby/czesto szarą pleśn/Opryskac srodkiem przciw chorobie albo podlać roztworem wody i środka .Ja stosuje rowral lub kaptan.

  10. Anna J. Says:

    Witam Panią,
    Już kolejny raz zwracam się z prośbą o radę – nie bez powodu – Pani rady zawsze zawsze pomagały mi w prawidłowym opiekowaniu się ogrodem. Za co bardzo dziękuję :-)
    Tym razem mam pytanie dotyczące uzyskania odpowiedniego odczynu gleby przed posadzeniem piwonii drzewiastych. W moim ogrodzie mam ziemię piaszczystą i kwaśną – dość daleko od lasu, ale wszędzie sosny. Na trawniku – mech. Trawnik wapnujemy jesienią preparatem o nazwie Dolomit i niestety niewiele to pomaga. Czy taki preparat nadaje się do przygotowania miejsca pod piwonie drzewiaste? I z jakim wyprzedzeniem, jeśli jest ono konieczne, należy zwapnować to miejsce?
    Czy można te peonie sadzić teraz? W sklepie ogrodniczym pojawiły się przepiękne sadzonki. Niektóre już kwitnące. Aż szkoda nie kupić… Ale obawiam się, że to może nie być odpowiedni termin. Dlatego, jak zwykle, pytam przed podjęciem decyzji o zakupie :-)
    Pozdrawiam Panią ciepło,
    Anna J.

    • zojalitwin Says:

      Dolomit to środek długo się rozkładający i do trawnika zupełnie się nie nadaje. Proszę kupić tlenek wapnia. Na worku może być napisane wapno nawozowe lub coś w tym stylu lecz zawsze z tyłu powinna być specyfikacja. Tam powinno być podane czy to tlenek wapnia czy węglan wapnia. Tlenek wapnia działa szybko lecz krótko i nadaje się do stosowania na już. Natomiast węglan wapnia stosujemy jesienią po posprzątaniu ogrodu. Roślinę można posadzić teraz z wykorzystaniem właśnie wapna tlenkowego. Wystarczy na kilka dni wcześniej przygotować stanowisko i podlać po 2-3 dniach sadzić. Roślina taki czas wytrzyma w doniczce. Po posadzeniu do czasu kiedy będziemy mieć pewność iż przymrozków już nie będzie nałożyć na sadzonkę plastikową butelkę bez dna. Butelkę dostosować do wielkości rośliny. Jeśli będzie się zanosiło na przymrozek to zakręcić korek. Powinno wystarczyć. Jeśli mieszka Pani w chłodniejszym rejonie to najczęściej stosuje się dwie butelki jedną np. 2 litrową na przy przymrozkach drugą pięciolitrową.

  11. Anonim Says:

    Pani Zoju znalazłam strone http://www.piwonie.com, autor w informacji o piwoniach podaje dziwną rzecz , że piwonie krzewiaste wyhodowane z nasion kwitna po 7 latach ,a szczepione po 11-20 latach . Wszedzie widziałam informacje , ze z nasion faktycznie tak późno, ale szczepione po kilku latach a nie tak długo, dziwne prawda ? . A czy mogłaby jesli oczywiście Pani może podać i ma chęć gdzie można kupić piwonie krzewiaste. pozdrawiam serdecznie Basia

    • zojalitwin Says:

      Autor popełnił błąd prawdopodobnie niezamierzony. W internecie na pewno znajdzie Pani szkółkę która prowadzi sprzedaż wysyłkową.

      • Anna J. Says:

        Witam :-)
        Ja dłuższy czas szukałam w internecie takiej szkółki. Nawet kupiłam kilka roślin o nazwie „peonia krzewiasta/drzewiasta”, ale chyba to jednak nie to :-) W dobrym sklepie ogrodniczym, który często odwiedzam, w kwietniu są w ofercie peonie drzewiaste – od młodych za 35 zł, przez bardziej rozrośnięte za 55 zł aż po całkiem spore z dużą ilością pędów – po 95 zł. W internecie można kupić od osób prywatnych, ale ceny są o wiele wyższe. Może uda się Pani „dopaść” taką peonię w sklepie ogrodniczym – będzie Pani miała pewność, że kupuje Pani to, co zaplanowała posadzić.
        Pozdrawiam ciepło :-)
        Anna J. :-)

      • zojalitwin Says:

        Niestety te piwonie są drogie i nic na to nie można poradzić. Ja swoje kupowałam jako małe sadzonki.

  12. marcowy Says:

    No cóz, szkoda że nie zapoznałem się z tym tekstem dwa lata wcześniej. Posadziłem moją piwonię w dobrym miejscu: wystawa SE, sucho, spokojnie, po południu cień, w tym roku są już trzy pąki – ale ok. 1 m od wielkiego bambusa. Co prawda mam zamontowany system podlewający więc brak wody nie jest problemem ale zastanawiam się nad tym systemem korzeniowym. Bambus to co prawda Forgesia więc nie jest zbyt inwazyjny ale zastanawiam się nad tym co teraz począć z roślinami.

    • zojalitwin Says:

      Nic. Podlewać, dokarmiać i czekać aż się taka aranżacja ogrodu znudzi. Ja mam za sobą już kilka zmian i jak zdrowie pozwoli nie będzie to ostatnia. Rośliny wykopywane z bryłą ziemi zniosą przesadzenie a w nowym miejscu w większości wypadków będą ładniejsze.

  13. Ewa Linkowska Says:

    Pani Zoju bardzo dziekuje za swietny artykul.Mam kilka piwoni drzewiastych ,dzisiaj wysialam nasiona wedlug Pani wskazan.Teraz czekam i sciskam kciuki.Pozdrowienia Ewa Linkowska


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 428 obserwujących.

%d bloggers like this: