Mertensja syberyjska

©

©Mertensia sibirica

Opis

Rodzina: Boraginaceae – ogórecznikowate

Istnieje około 50 gatunków mertensji występujących na całej umiarkowanej strefie Półkuli Północnej. W tym aż 18 gatunków występuje w Ameryce Północnej. Wszystkie są bylinami zielnymi. I choć nieco różnią się wyglądem to znacznie bardziej różnią się potrzebami siedliskowymi. Ja zacznę od chyba najłatwiejszego w utrzymaniu gatunku.

Jest to kłączowa bylina o dość regularnej kępiastej formie. Podziemne kłącze ma około 1,5 cm średnicy i rozrasta się poziomo. Z jego węzłów wyrastają pojedyncze, puste w środku łodygi czasem z kępką odziomkowych liści. Liście te są na dość długich ogonkach średnio liść ma koło 25 cm .

 Liście łodygowe są krótsze bo do 20 cm i ich zmniejszanie się w górnej partii pędu jest niewielkie. Same liście mają ciekawy kształt bo są szeroko jajowate o ostrym końcu i z wyraźnym unerwieniem.

 Bardzo ładnie kontrastują z pojawiającą się na szczycie każdego pędu rozgałęzioną wierzchotką niebieskich kwiatków o różowych pąkach. Jak u wszystkich mertensji kwiatostany mają zwisającą postać. Same kwiatki mają lejkowatą budowę.

Występowanie

Górskie rejony Syberii i Północnych Chin. Ich siedliskiem są pobliża strumieni.

Wysokość

Od 30 do 60 cm.

Termin kwitnienia

Koniec maja i początek czerwca.

Kolor kwiatu

Różowe pąki i jasnoniebieskie kwiaty.

Stanowisko

Jak większość roślin rosnących w wyższych partiach gór woli stanowiska chłodniejsze. Jednocześnie posadzona w cieniu zgubi swój kępkowy pokrój na rzecz luźnego rozrastania się. Także kwitnienie w cieniu jest znacznie skromniejsze. Tutaj musimy pójść na kompromis. Wybrać jej stanowisko w którym latem(bo o lato najbardziej chodzi) będzie miała słońce powiedzmy do godziny jedenastej, a potem jasny cień. Zatem nie może to być cień rzucany przez budynki czy mocne korony drzew.

Wymagania i pielęgnacja

Jak większość roślin wysokogórskich nie należy do roślin, które łatwo utrzymać w nizinnych ogrodach. Dodatkowo jej długowieczność też jest z gatunku tych minimalnych. Przyjmuje się, że nawet na dobrych stanowiskach potrafi zginąć po 5-6 latach. Dlatego zawsze warto mieć w zapasie młodszą roślinę.

Sadzonkę sadzimy w gleby o dużej zasobności i dobrze utrzymujące wilgoć(pamiętajmy w naturze rośnie nad strumieniami). Chcąc ją utrzymać w czasie wiosennych suszy bezwzględnie trzeba podlewać. Drugim wymogiem jest odczyn podłoża. Ta roślina woli podłoże o wysokim odczynie. Warto co roku rozrzucić trochę wapna wokół rośliny i wymieszać z wierzchnią warstwą gleby. Odpłaci kwiatami bo na kwaśnych kwitnie niestety marnie. Jeśli roślinę posadziliśmy jesienią to znaczy po połowie września przyrzućmy ją warstwą ochronną w postaci kompostu. Wprawdzie jest to roślina mrozoodporna, ale na pewno mogła nie w pełni się jeszcze zakorzenić. Poza tym istnieje dla tego typu roślin problem nadmiaru zimowej wody na nizinach i trzeba ją przed tym nadmiarem chronić. Zatem butelka pięciolitrowa bez dna spełni zadanie. Wówczas można nawet nie przysypywać kompostem bo taka szklarenka wystarczy. Wiosną zdejmujemy butelkę, usuwamy resztki i powinniśmy dać nawóz na start. Podzielę się tutaj moim sposobem. Ja jesienią sprzątam tylko z grubsza bo uważam że przemarznięte i przyklepane do ziemi liście rośliny to najlepsza ochrona przed przemarznięciem. Natomiast wczesną wiosną kiedy nie grożą już siarczyste mrozy, a śniegu już nie ma zdejmuję butelki i kładę obok by mieć je zawsze pod ręką. Cały ogród wygrabiam z przemarzniętych liści i mam czysto. Wówczas rozsypuję na cały ogród nawóz o pełnym składzie i jeszcze raz grabię przykrywając rozsypany nawóz. Kiedy rośliny będą startować mają już co jeść bo woda z opadów jakie w tym czasie są przemieści nawóz do strefy korzeni. Natomiast nawozy specjalistyczne czyli te o większej zawartości potasu (by polepszyć kwitnienie) używam już indywidualnie pod poszczególne rośliny. W tym konkretnym wypadku jak pojawią się pąki przydałaby się dawka takiego nawozu. Nie tylko poprawi jakość kwitnienia, ale także jego długość. Potas ma jeszcze i ten wpływ, że inne składniki nawozowe są w jego obecności lepiej przyswajane. Po przekwitnięciu jeśli decydujemy się na nasiona to wybieramy jeden czy dwa pędy resztę przekwitłych kwiatostanów ścinamy. Otrzymamy wówczas dorodne nasiona, a i sama roślina będzie miała lepszą kondycję i łatwiej nam przezimuje kolejny raz. Przez zimą znów trochę wapna. Pamiętamy, że jesienią dajemy wapno w postaci dolomitu(węglan wapnia), a jeśli tego nie zrobiliśmy to wiosną dajemy wapno w postaci tlenku wapnia.

Może jeszcze jedno roślina w środku lata zapada w coś na kształt okresu spoczynku. Mogą zamierać wówczas najstarsze liście i jest to proces normalny. Dlatego warto posadzić obok dość szeroko rozrastające się rośliny które zminimalizują niekorzystny widok.

Mrozoodporność

Dobrze zakorzeniona roślina jest w pełni mrozoodporna. Przyjmuje się, że wytrzymuje temperatury do -35 0C. Pamiętajmy jednak że czym innym jest kilka dni z takimi temperaturami, a czym innym gdyby takie temperatury panowały przez miesiąc. Na szczęście u nas takie temperatury to wielka rzadkość.

Rozmnażanie

Najlepszym rozwiązaniem byłoby wysiać nasiona od razu po zbiorze do inspektu. Mało jednak kto go ma. Można spróbować przetrzymać nasiona w papierowym opakowaniu na dnie chłodziarki i w styczniu płytko(tylko 2 mm przysypania) wysiać i po zabezpieczeniu wstawić na górną półkę chłodziarki. Niestety procent nasion jaki skiełkuje może być niewielki. Poza tym będą kiełkować długo i nierównomiernie bo od 30 do 60 dni. Optymalna temperatura kiełkowania to15 0C. Wysiane do inspektu

 lub do zabezpieczonej i zadołowanej doniczki z dużą ilości otworów w dnie lub w ogóle bez dna wzejdą w większym procencie bo część nasion wymaga przemrożenia do skiełkowania, a nie tylko obniżonej temperatury jaką można uzyskać w chłodziarce. Poza tym będą to nasiona świeże. Sadzonki sadzimy w rozstawie co 30 cm. Kto ma wątpliwości niech podzieli nasiona na połowę i wysieje część jesienią, a część zimą w mieszkaniu.

Kilkuletnie kępy można rozmnażać przez podział.

Choroby i szkodniki

Jedynym prawdziwym zagrożeniem może być mączniak prawdziwy. Trzeba walkę podjąć natychmiast bo na zaatakowanych roślinach kwiaty nie otworzą się.

Zastosowanie

Ten gatunek może być sadzony na lekko zacienionych i w miarę wilgotnych skalniakach, w pobliżu oczek wodnych lub wszelkiego rodzaju naturalnych lub tylko naturalnie zabezpieczanych cieków i zbiorników wodnych.

Uwagi

Łacińska nazwa rodzaju jest uczczeniem pamięci niemieckiego botanika Franca Carla Mertensa żyjącego na przełomie 18 i 19 wieku.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Sibirica kwiatki – http://www.kennelseascape.net/Hage/Stauder/Mertensia%20Pterocarpa.htm

Sibirica  – http://www.nrk.no/programmer/tv/gronn_glede/planteguiden/?action=Plant&plantId=6630

Sibirica liście – http://www.robsplants.com/plants/MertePtero

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 341 obserwujących.

%d bloggers like this: