Wilczomlecz złocisty(pstry)

©

©Euphorbia polychroma

Opis

Rodzina: Euphorbiaceae – wilczomleczowate

Z kłącza każdej wiosny wyrasta wiele pędów. Są one grube, wzniesione, owłosione i pokryte czerwonymi łuskami w swej dolnej części. Pędy posiadają ulistnienie ustawione skrętolegle. Dolne liście są lancetowate natomiast górne bardziej odwrotnie jajowate często z sercowatą nasadą. Na samej górze liście pełnią rolę podsadek kwiatowych. Same kwiaty są niepozorne o silnie zredukowanym okwiecie. Jak u wszystkich euforbii są rozdzielnopłciowe. Kwiaty są chętnie odwiedzane przez owady więc dużo kwiatów zostaje zapylonych. W konsekwencji kwiaty żeńskie wydają

takie owoce, które po dojrzeniu pękają i wysypują się małe 2,5 mm wielkości, brązowe nasiona.

Na świecie wyhodowano wiele odmian różniących się odcieniem kwiatów, wysokością, a także kolorem liści. Ja tylko przedstawię dwie najbardziej charakterystyczne odmiany.

 ”First Blush” – odmiana ta ma prawie białozielone liście z wyraźnym zaróżowieniem na brzegach.

 ”Bonfire” – o ile u wszystkich odmian tego gatunku liście na jesień robią się ceglastoczerwone to ta odmiana ma takie liście przez cały sezon.

Występowanie

Naturalnym środowiskiem są skaliste wzgórza i obrzeża suchych lasów w południowo-wschodniej Europie i Turcji 

Wysokość

Od 20 do 45 cm. Przy czym gatunek wydaje najwyższe rośliny.

Termin kwitnienia

Jeśli pogoda pozwoli na wczesną wegetację zakwitnie już pod koniec kwietnia częściej jednak jest to dopiero maj. Samo kwitnienie trwa około miesiąca.

Kolor kwiatu

 Gatunek ma kwiaty i podsadki żółto-zielone. U odmian odcień bywa zdecydowanie żółty lub nawet zbliżony do pomarańczowego.

Stanowisko

W naszych warunkach najlepsze efekty uzyskamy sadząc w pełnym słońcu.

Wymagania i pielęgnacja

Ta długowieczna roślina należy do grupy bardzo łatwych w uprawie. W stosunku do podłoża ma tylko dwa wymagania – musi być ono przepuszczalne i o odczynie obojętnym. Kto nie wapnował ziemi jesienią powinien wymieszać ziemię ze znacznie większego dołka niż potrzeba z kompostem dając go praktycznie tyle samo ile jest ziemi. Można taką mieszankę ”posolić” wapnem tlenkowym i wszystko razem dokładnie wymieszać. Sadzonki sadzimy tak jak rosły w doniczce. Na początku roślinom zapewniamy dostateczną ilość wody by dobrze się zakorzeniły. Starsze rośliny poradzą sobie z letnią suszą. Po przekwitnięciu ścinamy pędy tuż nad ziemią. Zabieg ten ma dwa cele. Jednym jest zapobieżenie samosiewowi, a drugim zachowanie przez rośliny zwartego pokroju, jako że pędy jakie szybko się pojawią są niższe i bardziej gęste. Nie cięte rośliny wysilają się na produkcję dużej ilości nasion, gubią dolne liście, a pędy pod wpływem wiatru czy deszczu wyginają w różne strony i całość kępy wygląda dość niechlujnie. Przy pracach związanych z cięciem proszę jednak nosić rękawiczki bo wydobywający się sok może wywołać duży kłopot. Szczególnie trzeba uważać by nie trzeć oczu w tym czasie.

Dla posiadaczy dobrych ziem informacja by posadzili roślinę w jakimś ograniczniku. Może to być wysokie obrzeże do trawników całkowicie zakopane w ziemi, stare, duże wiadro z obciętym dnem itp. Na takich ziemiach kłącza rozrastają się dość szybko i posadzone w pobliżu rośliny mogą być poprzetykane pędami wilczomlecza. Istnieje możliwość pozostawienia wolnej przestrzeni wokół rośliny i co roku obcinanie szpadlem rozrośniętych kłączy, ale to strata miejsca i dodatkowa praca.

Mrozoodporność

W naszym kraju zupełna.

Rozmnażanie

Najprostszym sposobem jest podział kępy, którego dokonujemy albo bardzo wczesną wiosną, albo po kwitnieniu kiedy przycinamy pędy.

Jeśli pozwolimy roślinie na samosiew to tylko musimy umieć wczesną wiosną odróżnić siewki chwastów od wilczomlecza lub długo w tym miejscu nie pielić. Ponieważ roślina nie lubi naruszania korzeni lepszym sposobem jest zebranie nasion i wysianie ich na przeznaczonym miejscu. Nasiona wysiewamy jesienią bo wymagają przemrożenia by ładnie wykiełkowały. Nie potraktowane mrozem nasiona potrafią wschodzić bardzo nierówno i dopiero po kilku miesiącach. Można rozmnażać także przez sadzonki pędowe. Trzeba jednak pamiętać by włożyć sadzonki do letniej wody. W takim środowisku sok lepiej wypłynie.

Choroby i szkodniki

Roślina z grupy tych zdrowych bo mało jest amatorów na trujący sok.

Zastosowanie

Jeśli mamy gatunek sadźmy na drugim planie, dając na brzeg rabat coś niższego. Natomiast mając niższe odmiany możemy potraktować jako roślinę pierwszego planu.

Można nią obsadzać większe pojemniki traktując ją jako roślinę najwyższą. Jest to jednak kompozycja sezonowa – na czas kwitnienia – zestawiając ją z niebieskimi szafirkami czy tulipanami botanicznymi.

Na użytek amatorski da się ją potraktować jako roślinę uzupełniającą do bukietów. W tym jednak wypadku trzeba przycięte końcówki pędów albo zanurzyć we wrzącej wodzie lub przeciągnąć nad palącą się świecą. Zabieg ten wyraźnie przedłuża trwałość ściętych gałązek wilczomlecza.

Uwagi

Mleczny sok wyciekający z uciętych pędów ma duże właściwości drażniące szczególnie na słońcu. Nieprzyjemne plamy mogą się pojawić nawet u osób niezbyt wrażliwych. Szczególnie dbajmy o oczy. Zatarcie takim sokiem może być dużym kłopotem. Raczej zrezygnujmy z tej rośliny jeśli przebywają w ogrodzie dzieci lub zwierzęta bo połknięcie jakiejkolwiek części rośliny jest bardzo toksyczne. Sok ten podejrzewa się także o właściwości rakotwórcze.

O pochodzeniu słowa euforbia tłumaczyłam już w poście o Eupforbia marginata. Obecna nazwa gatunkowa ”polychroma” została nadana w 1875 roku przez austriackiego botanika Antona Kernera. Pochodzi od dwóch greckich słów oznaczających wielość i kolor co na nasz język tłumacząc można by nadać roślinie nazwę wielokolorowa. Nasza nazwa jednak została utworzona od koloru kwiatów.

 

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Owoc – http://itp.lucidcentral.org/id/cutflowers/key/Cut_Flower_Exports_of_Africa/Media/Html/Fact_sheets/Euphorbia.htm

W ogrodzie – http://www.euphorbias.co.uk/

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 490 obserwujących.