Tawułka Arendsa

Astilbe x arendsii

Opis

Rodzina – Saxifragaceae – skalnicowate.

Długowieczna bylina z dekoracyjnym i gęstym ulistnieniem.

Kwiaty zebrane w zwarte lub luźne wiechy długości do 50 cm. Istnieją odmiany o lekko zwisających wiechach.

Roślina wytwarza zwartą, ale bardzo rozrośniętą bryłę korzeniową, która u roślin trzyletnich sięga kilku kilogramów. Warto o tym pamiętać przesadzając roślinę i nie chwytać tylko za liście, bo mogą nie wytrzymać.

Występowanie

Mieszaniec ogrodowy gatunków chińskich i japońskich.

Wysokość

Od 50 do 150 cm.

Termin kwitnienia

Od czerwca do sierpnia. W zależności od odmiany.

Kolor kwiatu

Różowy, lila, czerwony i biały.

Stanowisko

Sadzimy je w półcieniu, a nawet w lekkim cieniu, niemniej pamiętajmy, że w cieniu kwitnąć będą znacznie słabiej. Jeśli jednak zapewnimy im dostateczną ilość wody będą rosły nawet w pełnym słońcu.

Wymagania

Ziemie zasobne, ale przede wszystkim wilgotne. Jeśli w maju i pierwszej połowie czerwca jest dużo dni deszczowych możemy liczyć na okazałe kwitnienie. Zatem jeśli jest sucho podlewajmy rośliny by ziemia wokół nich była zawsze wilgotna. Inaczej liście zaczną na końcach obsychać i opadać, a rośliny szybko przekwitają.

Pamiętać też musimy by nie sadzić ich pod drzewami, które płytko się korzenią i wysuszają podłoże np. pod brzozą.

Jeśli roślina się wypiętrzyła ponad poziom gleby wczesną wiosną należy ją docisnąć do podłoża lub pomyśleć o wykopaniu i ponownym posadzeniu użyźniając glebę w dołku. Dobrze jest w ogóle wiosną nawozić azofoską.

Po ok. 3 latach widać wyraźny spadek intensywności kwitnienia i dlatego warto roślinę wykopać podzielić i posadzić ponownie.

Mrozoodporność

W pełni mrozoodporna. Jeśli jednak ostra zima przyjdzie po długiej i suchej jesieni część roślin może jej nie przetrwać z powodu tzw. suszy fizjologicznej. W takim wypadku warto podlać zanim przyjdzie mróz. Nie wycinamy liści jesienią bo przemarznięte stanowią dobre zabezpieczenia dla płytkiego systemu korzeniowego.

Rozmnażanie

Przez podział rozrośniętych kęp. W zależności od wysokości odmiany sadzimy w rozstawie 35-70 cm.

Choroby

Mam ją kilka lat i jak dotychczas brak objawów występowania chorób, czy żerowania szkodników.

Uwagi

Odmiany niższe nadają się do przyspieszania pod szkłem. Kwiaty w wazonach wyglądają pięknie, ale trzymają się krótko.

Advertisements

komentarzy 7 to “Tawułka Arendsa”

  1. Doxi Says:

    Pani Zoju, miałem kiedyś tawułkę w doniczce. Kupiłem roślinkę za grosze, bo była bardzo zaniedbana. Zreanimowałem ją jednak i zaczęła rozrastać się jak szalona. Przemilczę to, czy do pojemnika to ona pasuje i jak w nim wygląda (mnie osobiście nie przypadła do gustu). Liście były intensywnie zielone i było ich coraz więcej, ale do czasu. W którymś momencie u większości zaczęło się zasychanie końcówek liści, przez co roślina znacznie straciła na wyglądzie. Miałem dość usychających liści, więc w końcu dałem ją komuś, aby sobie wsadził do ogrodu. Wciąż jednak nurtuje mnie pytanie, co się stało? Miała odpowiednią wilgotność podłoża, nie rosła w pełnym słońcu i była zamgławiana w miarę regularnie. Pytam z ciekawości, jestem po prostu ciekaw. Swoją drogą, żurawka też nie bardzo chciała rosnąć. Parę liści, które regularnie zasychały. Może był jakiś wspólny czynnik?

    • zojalitwin Says:

      Jestem pod wrażeniem bo są to bardzo łatwe rośliny. Jeśli nie miały za sucho może chodzić o dostępność w podłożu takich czynników jak potas i fosfor. Przy czym mniej fosfor a bardziej potas. Przy czym trzeba widzieć roślinę by stwierdzić czy jest to nadmiar czy brak potasu. Objawy są bardzo podobne. Z żurawką mógł być dodatkowy problem jakim jest głębokość sadzenia. Bardzo łatwo korzenie wysadzają roślinę z doniczki i trzeba zmieniać doniczkę nie dlatego że przerosła bryłę tylko dlatego iż górne partie korzeni czyli tzw. szyjka korzeniowa jest na wierzchu. Wówczas zamgławianie nic nie da.

      • Doxi Says:

        Pani Zoju, jeśli chodzi o żurawkę, wysadzona było może 0,5-1 cm głębiej niż rosła w pojemniku, w którym ją kupiłem. Od samego jednak początku nie bardzo się jej chciało rosnąć, więc tańcowałem z doniczką – a to stała na słońcu jakiś czas, a to w półcieniu, a to była cieniowana, a to stała w jasnym pomieszczeniu, ale nienarażona na bezpośrednie słońce. Zawsze jednak był ten sam problem – liście traciły barwę, a potem zasychały. Aplikowanie niewielkich dawek nawozu do roślin kwitnących też na niewiele się zdało. Co do tawułki, nie wpadłem wcześniej na to. Roślina była co prawda podlewana nawozem pełnoskładnikowym, i to w miarę regularnie. Powiem Pani, że to trochę dziwne – wtedy panowała u mnie plaga przędziorków i mszyc, a na żurawce i tawułce nie pojawił się nawet pojedynczy okaz. Za to coś innego im szkodziło, ale nie wiem, co. Pani Zoju, a może fluor w wodzie lub wapń? Woda w mojej miejscowości nie jest chlorowana, a ozonowana, więc nadmiar tego pierwiastka odrzuciłem; jest jednak dość twarda. Wcześniej nie przegotowywałem wody, była jedynie odstana. Teraz jednak wodę do podlewania gotuję. Pani Zoju, dziękuję za sugestie – pytam jedynie z ciekawości, na przyszłość. Marzy mi się doniczka wysadzona różnokolorowymi żurawkami, ale po tych przejściach nie ryzykowałem, by niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy na sadzonki.

      • zojalitwin Says:

        Proszę jeszcze wziąć pod uwagę że można było ściągnąć coś od dawcy lub ze szkółki. Poza tym uprzedzam, że wiele pięknie wybarwionych żurawek jest tylko wiosną potem liście są znacznie brzydsze. Na zdjęciach są żurawki w czasie kiedy mają najpiękniejsze liście. O wiele trwalsze w kolorach są liście żuraweczek.

      • Doxi Says:

        Pani Zoju, dosłownie przed chwilą zauważyłem opis tawułki chińskiej. Po charakterystyce rośliny wnioskuję, że tę właśnie miałem (moja miała właśnie pokryte włoskami liście i ogonki). Przepraszam za pomyłkę!

  2. Doxi Says:

    Pani Zoju, dziękuję za tę cenną sugestię, bo jak znam siebie, pewnie w przyszłym roku zaopatrzyłbym się w mnóstwo sadzonek, a później miałbym zagwozdkę, co się z tymi roślinami dzieje. Rozejrzę się za żuraweczkami w takim razie. Jeszcze raz bardzo dziękuję!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: