Bugenwilla

Bougainvillea

Rodzina Nyctaginaceae – dziwaczkowate.

Pochodzi ze zwrotnikowej i podzwrotnikowej części Ameryki Południowej. Może być pnączem, krzewem lub małym drzewkiem. Kto jednak zobaczy bugenwillę w czasie kwitnienia, zwykle natychmiast zadaje pytanie, co robić aby mieć tę piękną roślinę we własnym mieszkaniu. Bugenwilla jest pnączem lub długopędowym krzewem. Jej kwiaty w sensie botanicznym nie mają wartości zdobniczej, są jednak podparte dość dużymi tzw. przykwiatkami(podsadkami) o pięknych barwach i odcieniach -— od białego przez żółto-pomarańczowe, czerwone, karminowe, różowe, purpurowe, do głęboko fioletowych czasem także żyłkowanych. Podsadki zawsze są trzy i otaczają 3 kwiatki właściwe. Taki “kwiatek” zwykle zebrany jest w grupę składająca sie z trzech takich “kwiatków”. Są odmiany gdzie te “kwiatki” zebrane są w sporą kiść. Ponieważ umieszczone są one dość licznie wzdłuż pędu u kwitnącej rośliny z pewnej odległości prawie nie widać liści. Duże, kwitnące egzemplarze sprawiają niezatarte wrażenie.

W uprawie znajdują się właściwie 3 gatunki oraz ogromna ilość odmian mieszańcowych.

Bugenwilla gładkaBougainvillea glabra – opisana około 1850.r.

  • LIŚCIE: są eliptyczne w kształcie, gładkie i błyszczące.

  • PODSADKI: dość zróżnicowane w wielkości i kształcie. Zwykle są trójkątne w kształcie, a kolory w odcieniach fioletu lub różowo-liliowe. Białe występują najczęściej jako wspólna barwa z różowo-fioletowymi.
  • CIERNIE: są małe i zakrzywione na końcach.
  • KWIATY: są białe, z lekkim kremowym odcieniem.
  • POKRÓJ: zwykle zimozielone pnęcze o dość szybkim wzrośnie. W naturze może powtarzać kwitnienie.
  • UWAGI: Rośliny otrzymane z nasion wykazują duża zmienność także w kolorze podsadek. Ogólnie jest dość podobna do B. spectabbilis . Najłatwiej dostrzegalną różnicą jest brak owłosienia na dolnej stronie liści.

Bugenwilla peruwiańskaBougainvillea peruvianawiecznie zielone pnącze opisane około 1810 r.. Jego cechą charakterystyczną jest zielonkawy kolor kory.

  • LIŚCIE: są gruszkowate w kształcie i gładkie. Długość liścia jest dość znaczna w stosunku do jego szerokości.
  • PODSADKI: są od fioletowych do różowych o zaokrąglonych końcach. Powierzchnia podsadek często jest pofalowana lub lekko pomarszczona.
  • CIERNIE: są krótkie i dość proste.
  • KWIATY: są żółte.
  • POKRÓJ: Ma mniejszą skłonność do krzewienia. Ma wolniejszy wzrost niż gatunek poprzedni. Może powtórzyć kwitnienie jeśli zapewni się suchy okres przejściowy.

  • UWAGI: B. peruviana jest najbardziej stałym gatunkiem i ma niewiele odmian. Także rozmnażana z nasion wierniej powtarza cechy gatunkowe.

Bugenwilla okazałaBougainvillea spectabilisbyła najwcześniej opisanym gatunkiem bo już w 1798. r. Jej cechą charakterystyczną są owłosione liście.

  • LIŚCIE: są duże i głównie gruszkowate. Czasem maja pofalowane brzegi. Dość mocne owłosienie na spodniej stronie liścia.

  • PODSADKI: są zwykle w odcieniach czerwonego, ciemno różowego lub ciemnego fioletu.
  • CIERNIE: są duże i mogą być zakrzywione.
  • KWIATY: mają zwykle taką śmietankową biel.
  • POKRÓJ: dość łatwo sie krzewi i może być prowadzona w postaci drzewa. Praktycznie kwitnie tylko raz, chyba że zdoła się zapewnić okres chłodu i suchości przy intensywnym oświetleniu.
  • UWAGI: mylona z B. glabra.

Hybrydy miedzygatunkowe

X w nazwie oznacza słowo krzyżówka. Na pierwszym miejscu pisze się roślinę „mateczną” na drugim roślinę „ojcowską”.

Bougainvillea X buttiana (B. glabra x B. peruviana)

  1. LIŚCIE są duże i głównie gruszkowate. Delikatnie owłosione zarówno na dolnej jak i górnej stronie liścia.

  2. PODSADKI najczęściej zaokrąglone, w kolorach od różowego do ciemnoczerwonego.

  3. CIERNIE są proste i krótkie.
  4. KWIATY mają zwykle delikatnie kremową barwę z różową nutką. Rurka kwiatu może być tego samego koloru jak podsadka.
  5. POKRÓJ rośnie dość szybko i by otrzymać zagęszczoną roślinę konieczne jest przycinanie także w czasie wegetacji. Może powtórzyć kwitnienie.

  6. UWAGI: Istnieje bardzo wiele „odmian” tej hybrydy.

Bougainvillea X spectoperuviana (B. spectabilis x B. peruviana)

  1. LIŚCIE są duże, ciemno zielone i gruszkowate. Ta hybryda ma zwykle gładkie liście.
  2. PODSADKI są miedziano czerwone we wstępnej fazie. Później kiedy „kwiat” się starzeje zmieniają się kolor podsadek na fioletową lub ciemno-różową.
  3. CIERNIE są proste.
  4. KWIATY są lekusieńko kremowe.
  5. POKRÓJ jest szybko rosnącą hybrydą i intensywnie krzewiącą. Może powtórzyć kwitnienie.

Bougainvillea X spectoglabra (B. spectabilis x B. glabra)

  1. LIŚCIE są małe i ciemno zielone.
  2. PODSADKI mają kolor lila różowy lub fioletowy.

  3. CIERNIE są liczne i zakrzywione.
  4. KWIATY są prawie białe.

POKRÓJ roślina dość mocna w wyglądzie, silnie sie krzewiąca. Może powtarzać kwitnienie.

Grupy o barwnych liściach

Wielkość kształt jak i kolor przebarwień są bardzo różnorodne i jest to bardzo mocno związane z odmianą.

Na razie odmiany te podzielono na 2 grupy.

  • Do pierwszej zaliczono wszystkie odmiany o jaśniejszych brzegach liści i zielonym środku liścia. Odmianą bardzo reprezentacyjną dla tej grupy jest „Rospberry Ice”.

Odmiany tej grupy można rozmnażać tylko wegetatywnie.

  • Do drugiej grupy zaliczono odmiany o jaśniejszym środku liścia. Reprezentacyjną odmianą dla tej grupy jest odmiana „Thimma” Są to odmiany z reguły bardziej wrażliwe na niesprzyjające warunki uprawy. Znacznie trudniej jest je rozmnażać. Maja skłonność przy rozmnażaniu przez sadzonki do wypuszczania całkowicie zielonych liści. Z tego tez powodu ceny tych odmian są z reguły znaczne. Najczęstszy kolor przykwiatków w tej grupie to dość szeroki zakres czerwonego

  • W chwili obecnej na terenie Malezji stworzono dodatkową grupę nazwaną roboczo „Dipline”. Są tu zebrane naturalne mutanty których liście mają tylko niewielkie rozjaśnienia w zielonym kolorze liści. Na razie jest to jeszcze nie ustalona i bardzo zmienna grupa.

Rozmnażanie

Ponieważ często nasze zbiory rozpoczynamy od pozyskanych sadzonek zaczniemy omówienie uprawy bugenwilli od rozmnażania. Są dwie teorie dotyczące terminu rozmnażania. Jedna poleca wiosenny termin – wówczas sadzonki pobieramy z pędów ubiegłorocznych. Druga poleca sadzonkowanie na przełomie sierpnia i września – wówczas sadzonki pobieramy z tegorocznych pędów. W obu wypadkach są to jednak sadzonki “półzdrewniałe”. To znaczy dolna część sadzonki powinna mieć już zdrewniałą łodygę, ale górna powinna być jeszcze zielona. Także w obu przypadkach termin rozmnażania jest związany z terminem cięcia rośliny. Wiosną po okresie zimowania, a latem po okresie kwitnienia.

Sadzonki takie powinny mieć długość około 12 – 20 cm i od 2 do 4 oczek. Sadzi się je do doniczek średnicy około 7 cm. Podłoże powinno być dość luźne. Jeśli używamy ziemi uniwersalnej lub ziemi z ogrodu dodajmy do nich przynajmniej 1/3 a najlepiej połowę objętości perlitu lub innego rozluźniacza. Doniczki z sadzonkami muszą mieć dobry drenaż.

Sadzonkę przygotowujemy obrywając dolne liście najlepiej z 2 węzłów. Miejsce cięcia wkładamy do ukorzeniacza dla sadzonek półzdrewniałych lub dla zdrewniałych. Sadzimy najlepiej do ogrzewanej mnożarki lub do doniczek które ustawiamy na czymś ciepłym. Optymalna temperatura podłoża to 25oC. Zamykamy szklarenkę lub na doniczki nakładamy worek foliowy i ustawiamy w miejscu widnym lecz nie na słońcu.

Ponieważ w takich warunkach nietrudno o infekcję grzybami dlatego liście sadzonki nie powinny stykać się z podłożem. Stąd jeśli tylko mamy taką możliwość usuwamy liście z 2 dolnych węzłów mimo, że do ziemi wkładamy tylko jeden z nich. Także zagęszczenie w mnożarce powinno być takie by liście nie stykały sie ze sobą ani ze ściankami okrywy.

W takich warunkach ukorzenianie trwa około 6 tygodni. Sygnałem zakończenia ukorzeniania jest pojawienie się młodych liści. Wówczas sadzonki zaczynamy hartować uchylając osłonę mnożarki lub robiąc dziury w worku. Po upływie tygodnia rośliny powinny pozostawać juz bez okrycia i bez oznak więdnięcia.

Jest też możliwość rozmnażania z sadzonek zielnych pobranych z gałązki całkowicie zielonej. Sadzonki takie pobieramy w czerwcu z wierzchołków młodych pędów. Sadzonki takie powinny mieć długość co najmniej 6 cm. Umieszcza sie je w doniczkach z piaskiem z małą domieszką torfu i przykrywa słoikiem. Po miesiącu, gdy się dobrze ukorzenią, przesadza się je do niewielkich doniczek.

Ukorzenione już sadzonki na okres letni możemy dołować w ogrodzie lub wynieśmy na balkon. Starajmy sie dać im miejsce słoneczne, ale pozbawione przeciągów.

Bugenwillę możemy rozmnażać z nasion.

Ponieważ to co jest w uprawie to najczęściej są odmiany mieszańcowe. Musimy zatem pamiętać, że rośliny otrzymane z nasion będą się różniły od rośliny matecznej i to czasem w sposób znaczny.

Nasiona bugenwilli przed wysiewem powinny być poddane skaryfikacji(uszkodzeniu osłonki nasiona) i moczeniu.

Jeśli w okresie późnozimowym lub letnim jesteśmy w ciepłych rejonach globu skąd możemy przywieźć sobie sadzonkę to starajmy się przywieźć sadzonki półzdrewniałe. Lepiej zniosą transport, a zatem i większa szansa na ukorzenienie się przywiezionych sadzonek. Jeśli nie mamy wyboru i musimy wziąć kawałek zielonej gałązki to weźmy nieco dłuższą niż potrzeba. Wówczas oprócz wody przez nas dostarczanej roślina będzie korzystała z zapasu soków zgromadzonych w dolnej części pędu.

Jeśli los zapędzi nas tam w okresie zimowym – choćby na sylwestra – to pobierzmy sadzonki całkowicie zdrewniałe. Utnijmy wówczas gałązkę o całkowicie brązowej korze. Sadzonka taka musi mieć około 25-30 cm. I co najmniej 6 węzłów. Dla mniej wprawnych – oznaczcie sobie od razu gdzie jest góra sadzonki a gdzie dół. Takie sadzonki po przywiezieniu owijamy w ręcznik papierowy a na to worek foliowy podziurkowany grubą igłą. Całość wkładamy na dół do chłodziarki. Często sprawdzając stan sadzonek przetrzymujemy je do końca lutego. Potem do wysokiej doniczki sypiemy luźne podłoże. Wciskamy patyczki tak by nad ziemię wystawała tylko górna para węzłów. Podlewamy i stawiamy na czymś ciepłym, bo optymalna temperatura podłoża to ok. 25OC i czekamy na pojawienie się liści.

Pielęgnacja sadzonek

Ponieważ roślina kocha słońce więc po okresie hartowania wystawiamy ją do ogrodu. W tym czasie należy roślinkę przesadzić do większej doniczki.

W przypadku bugenwilli która ma bardzo kruchy system korzeniowy i wyraźnie lubi zbyt ciasne doniczki dlatego sadzonki przesadzamy do dość dużych pojemników, w których pozostaną nawet do 3 lat. Przy okazji przesadzania uszczykujemy rośliny w celu pobudzenia do rozkrzewienia. Roślina uszczyknięta wypuści nowe pędy z 2 pąków śpiących położonych najbliżej miejsca uszczyknięcia. Dla otrzymania ładnie rozkrzewionej rośliny zabieg uszczykiwania powinien być przeprowadzony nawet kilka razy w ciągu sezonu.

Ziemia do pojemnika powinna zapewnić szybkie odprowadzenie nadmiaru wody, a przy tym powinna pozostać wilgotna jak najdłużej.

Bazując na kupnych mieszankach powinniśmy zadbać o dodanie grubego pisku, perlitu lub wermikulitu w ilości 1/3 objętości. Również drenaż na dnie doniczki to sprawa bardzo istotna. Ponieważ bugenwilla najlepiej rośnie jeśli odczyn ziemi mieści się między 6,0 a 6,5 dlatego do kupnych mieszanek trzeba z reguły dodać nieco wapna dolomitowego.

Jeśli będziemy przygotowywać mieszankę sami to najlepiej jest zmieszać:

1 część gleby ogrodowej lub kompostu (tylko nie gliny)

1 część piasku budowlanego, perlitu lub wermikulitu

1 część sphagnum,

odrobinę wapna dolomitowego

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Po wymieszaniu przesypujemy do pojemnika, obficie podlewamy. Pojemnik zostawiamy na dobę by pozbyć sie nadmiaru wody.

Z uwagi na dość szybki wzrost roślina potrzebuje dość dużo składników, a jednocześnie podawanych w niewielkich dawkach dlatego najlepiej sprawdza się nawóz o przedłużonym działaniu. Jeśli pozostaniemy przy tradycyjnych nawozach dwie uwagi.

Starajmy się zasilać często, ale niewielkimi dawkami.

Używajmy nawozów o zrównoważonym składzie. Najlepszy byłby taki którego skład równą ilość wszystkich składników np. 10:10:10. Jeśli dostaniemy nawóz o podobnym zrównoważonym składzie lecz o większej procentowej zawartości składników czynnych np. 30 : 30 ; 30 to musimy stosować znacznie mniejsze stężenie.

Od końca sierpnia do połowy września dobrze by było zastosować nawóz o obniżonej ilości azotu, ale podwyższonej ilości potasu. Pomoże to roślinie w pełni zdrewnieć przed nadejściem zimy.

Pojemnik z posadzoną sadzonką powinien stać ponad powierzchnią ziemi by korzenie nie wrosły w ziemię. Przy przenoszeniu na zimowanie uszkodzimy kruchy system korzeniowy co nie jest korzystne dla rośliny. Doniczki dołowane powinny być wkładane do głębszych dołków niż wysokość doniczki i ustawiane na dość wysokich listewkach, lub dołki powinny być tak wykopane by były od spodu węższe niż spód doniczki.

Przed pierwszymi przymrozkami rośliny wnosimy do pomieszczeń widnych acz chłodnych. Stawiamy je jak najbliżej okien.

Na początku możemy sie pobawić i wnosić doniczki do pomieszczeń tylko na noc. Jeśli jednak temperatura nawet w ciągu dnia spadnie do około 15 stopni muszą pozostać w pomieszczeniu całą dobę.

Najlepsza temperatura zimowania to zakres między 10 a 15oC. Z tym, że im ciemniej w pomieszczeniu tym temperatura powinna być niższa.

Przez okres zimy zmniejszamy podlewanie, ale nie wolno nam zasuszyć podłoża.

Bugenwillę można hodować w wiszących pojemnikach

Aby hodować bugenwillę w wiszących pojemnikach musi być przycinana często. Jeśli zaczynamy hodowlę od jednopędowej sadzonki potrzebujemy 2 lat by otrzymać egzemplarz z pędami rozchodzącymi się we wszystkich kierunkach.

Zaczynając hodowlę z 10 cm sadzonką, którą wiosną przesadzamy do wiszącego pojemnika jednocześnie uszczykujemy wierzchołek sadzonki. Po około 4 tygodniach uszczykuję czubki nowo wyrosłych pędów – które są rezultatem wcześniejszego uszczyknięcia.

Po kolejnych 4 tygodniach uszczykuję wierzchołki wszystkich nowo wyrosłych pędów będących rezultatem drugiego uszczyknięcia. Tym sposobem przed zakończeniem sezonu mamy roślinę o koronie okrywającej 15 – 18 cm doniczkę.

Po kolejnym okresie zimowania, w zależności od warunków zabieramy roślinę do nieco cieplejszego pomieszczenia miedzy połową marca a połową kwietnia.

Nie przesadzamy tylko zaczynamy podlewanie i dokarmianie na razie bardzo rozcieńczonymi nawozami. Ich dawkę zwiększamy wraz ze wzrostem natężenia światła.

Przy czym lepiej jest nawozić roślinę bardzo rozcieńczonym nawozem przy co 2 podlewaniu niż robić to 2-3 razy w miesiącu większymi dawkami. Przy drugim sposobie nawożenia łatwo jest zasolić podłoże w pojemniku. Przez cały sezon ziemię w pojemniku utrzymujemy wilgotną, ale następne podlewanie wykonujemy wówczas jak wierzchnia warstwa ziemi przeschnie.

Podlewamy tak by woda wypłynęła przez otwory w dnie doniczki. Dla rośliny jest istotne by nie było zastoin wody przy korzeniach dlatego jeśli doniczka stoi na podstawce to postawmy doniczkę na ułożonych na podstawce kawałkach listewek, ułatwi to swobodny odpływ wody z doniczki.

W trakcie sezonu musimy podjąć decyzję czy dalej kształtujemy roślinę czy taki kształt jaki osiągnęliśmy w pierwszym sezonie uważamy za wystarczający. Jeśli dalej chcemy kształtować zarówno kształt korony jak i zwiększać ilość pędów musimy uszczykiwać nowe przyrosty podobnie jak to czyniliśmy w pierwszym roku.

Jeśli po pierwszym roku uprawy jesteśmy usatysfakcjonowani jej wyglądem pozwalamy jej rosnąć i kwitnąć. Na pewno nie będzie to jeszcze oszałamiające kwitnienie. Po jego zakończeniu i po zaschnięciu przylistków (wyglądają jak brązowy pergamin)

przystępujemy do przycięcia pędów.

Uprawiając w pojemnikach gdzie ilość ziemi siłą rzeczy jest ograniczona powinniśmy dbać o zachowanie proporcji między wielkością pojemnika a rozmiarem części nadziemnej. Poza odmianami uznanymi za karłowe powinniśmy raczej przycinać pędy tak by na zimę nie zostały na roślinie zielone części pędów. Czyli innymi słowy tniemy na zdrewniałej części pędu.

Rośliny prowadzone w postaci drzewka dla utrzymania zwartości korony być cięte dość radykalnie.

Jeśli na roślinie zostaną zielone części pędów to przed wprowadzeniem rośliny na zimowanie sprawdźmy stan zdrowotny rośliny i jeśli nie ma szkodników to wykonajmy profilaktyczny oprysk środkiem przeciw grzybowym.

Wiosną przycina się zeszłoroczne, boczne pędy, pozostawiając tylko 2-3 cm długości pędu.

Odpowiedzi: 47 to “Bugenwilla”

  1. Barbara B. Says:

    Pani blog to dla mnie rewelacja! Od lat szukam w internecie wiedzy szczególnie na temat mojej pasji czyli uprawy różnych roślin. Mam ogród i dużo roślin tarasowych. Moją największą miłością są bugenwille.
    Żałuję, że nie znałam metod rozmnażania bugenwilli wcześniej. We wrześniu 2009 byłam na Maderze i zebrałam pęk gałązek tych cudownych roślin –
    udało mi się z dwiema , ale rośnie jedna, druga wypuściła 2 liście i stoi.
    Nigdzie wcześniej nie znalazłam tak jasnych i szczegółowych informacji na temat uprawy roślin, będę stałą czytelniczką, bardzo dziękuję.Barbara B.

    • zojalitwin Says:

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa. Będą dla mnie motywacją do dalszej pracy. Zaczęłam pisać o kwiatach domowych i balkonowo-tarasowych. Jest to dopiero początek ale zawsze można napisać co by się chciało wiedzieć. Postaram się wówczas opisać daną roślinę.
      Ten blog znajdzie Pani pod adresem http://naradka.wordpress.com

  2. silesia Says:

    Witam.

    A ja się chciałam Pani zapytać – czy jest możliwe by bugenwilla wytworzyła w naszym klimacie nasiona?
    Czy spotkała się z tym Pani?

    Pozdrawiam serdecznie,

    • zojalitwin Says:

      W pracach hodowlanych wykorzystuje się wyłącznie nasiona. Trzeba sobie jednak zadać nieco trudu i samemu zabawić się w pszczółkę. Przy pomocy cieniutkiej pęsety usuwamy z jednego kwiaty pylniki, a z drugiego słupek. Proces musi być zgrany w czasie. W kwiatku z którego usunęliśmy pręciki słupek musi mieć lepkie znamiona. Wówczas wyrywamy otwarty pylnik z innego kwiatu i smarujemy pyłkiem znamiona słupka. Na tak zapylony kwiatek nakładamy woreczek z agrowłókniny i czekamy czy nam się udało. By zwiększyć szansę zabiegów takich wykonujemy możliwie dużo. Proszę samej ocenić czy warto wiedząc, że rośliny z takich nasion mogą być bardzo nieciekawe a szansa uzyskania czegoś atrakcyjnego jest mniejsza niż szóstka w totka.

  3. silesia Says:

    Oj faktycznie….
    Strasznie to skomplikowane…

    Ale uprzejmie dziękuję za odpowiedź.

  4. ANDA Says:

    W październiku w Turcji kupiłam w doniczce sadzonkę za 5 euro, stoi na parapecie w pokoju, ma niewielki przyrost młode listki.
    Jednak to błąd,trzeba zmienić pomieszczenie, bo musi odpocząć.
    Bardzo dziękuje Pani za wyczerpującą instrukcję. Pozdrawiam i życzę sukcesów w hodowli roślinek.
    ANDA

  5. Bogusław Lachowski Says:

    Moja bugenvilla kwitła, niewiele, w listopadzie . Potem wypuściła wiele pędów szybko rosnących z których teraz rosną pędy boczne. Równoczesnie na pedach głównych jedne liscie zasychaja a nowe wyrastają. Pryskałem preparatem przeciw grzybowym ale bez efektu. Czy skrócić pędy główne majace teraz po prawie 2 m. długości. (w przeszłości miałem bugenville fantastycznie kwitnące przez długi czas)
    Bogusław

  6. asia Says:

    Witam!
    Kupilam wczoraj bugenwille, takie śliczne, malenkie drzewko. Wystawiłam ją od razu na balkon, słusznie? Roślinka ma bardzo małą doniczkę, czy powinnam ją teraz przesadzić? czy powinna stać w niej do jesieni?

  7. Justka Says:

    Cześć! Moja bugenwilla ma już chyba 8 lat i dopiero w tym roku najpiękniej zakwitła. Prowadzę ją w formie małego drzewka. Niestety nie było mnie przez 4 dni i w tym czasie zwiędła bez wody, potem zrzuciła kwiaty a teraz gubi liście. Czy to oznaka, że już przekwita, ale dlaczego traci liście? Może powinnam ją przyciąć? Chyba zabiorę ją z ogrodu bo stoi w wyeksponowanym miejscu a teraz wygląda trochę szpetnie. Myślałam że jeszcze w tym roku zakwitnie. Proszę o radę.

    • zojalitwin Says:

      Niestety przesuszone korzenie bugenwilli dają takie efekty. Wiele lat temu tak straciłam dwie rośliny. Można spróbować nieco przyciąć, postawić w lekkim cieniu. Zawsze po takim przesuszeniu pierwsze co to wyjmujemy roślinę z doniczki i bryłę wstawiamy do wiadra z letnią wodą. Trzymamy pod wodą aż skończą się pojawiać bąbelki powietrza. Potem zostawiamy tak roślinę by obciekła i dopiero wstawiamy do doniczki. Jeśli tego nie zrobiono to proszę sprawdzić stan ziemi w doniczce szczególnie w środku bryły. w tym celu wyjąć i włożyć palec od spodu w środek bryły. Nie powinno być ani za sucho ani za mokro.

      • Justka Says:

        Na szczęście przestała gubić liście i zostało ich ponad połowę (i ma jeszcze 2 kwiatki). Nie wyjmowałam jej z doniczki bo jest zadołowana i przypalikowana a do środka bryły korzeniowej raczej palcem to się nie dostanę bo jest zbita a ma już 8 lat i nie ma wielkiej donicy – średnica 18cm. Przycinać chyba też jej nie będę bo właśnie przy wierzchołkach ma najwięcej liści. Nie wiem czy powinnam ale nadal podlewam ją wodą z nawozem. Ciekawe czy jeszcze w tym roku zakwitnie?

      • zojalitwin Says:

        Może spróbuj zrezygnować z nawozu.

  8. Justka Says:

    Nawet jeśli widać malutkie pączki? Tak bardzo bym chciała żeby zakwitła jeszcze raz w tym roku i chyba wmówiłam sobie że to są pączki kwiatowe, może to tylko młode listki? Nigdy 2 razy w roku mi nie kwitła. Ale i tak cieszę się że ślicznie kwitła i nie straciłam jej po mej dłuższej nieobecności.
    Bardzo piękny kwiat i wytrzymały – o czym się przekonałam. Polecam wszystkim miłośnikom kwiatów.

  9. Justka Says:

    A jednak są to pączki kwiatowe i będzie kwitła drugi raz!

  10. Anonim Says:

    rowniez wystepuje w Japonii ..masowo

  11. Marcin Says:

    mając sadzonkę ok. 20cm po jakim czasie może zakwitnąć?

  12. Andrzej Says:

    Moja roslina tydzien temu przestala kwitnac ,ma duzo nowych pedow .
    Czy roslina jeszcze zakwitnie w tym roku ? Czy przycinac bujnie wyrastajace pedy juz teraz ? Pozdrawiam.

  13. dariusz Says:

    Witam

    Kupiłem bugenwille w zeszłym roku, od razu przesadziłem do większej(podwójnej) doniczki. Roślina wyrosła do późnej jesieni z ok 20 cm.do ok.2 m. W tym roku pod koniec lutego skrocilem ja o ok.1/3 i postawiłem przy oknie południowym. Na razie nic to nie dało, tzn bugenwilla jest cala zdrewniała i nie daje znaku źycia. Największy jednak problem (tak mi się wydaje) ze posadziłem roślinę do podwójnej doniczki, przed wyjazdem na wakacje w zeszłym roku wlałem do dolnej doniczki wode, korzenie wodę poczuły i wyszły z pierwszej do drugiej doniczki(powiedzmy ze ta druga to osłonka). Różnica miedzy dolna częścią doniczki a dolna częścią osłonki to ok 15 cm. Także teraz większość korzeni swobodnie zwisa. Jednak prawie przez cała zimę były w wodzie. Obecnie bugenwilla jest mocno zdrewniała, bez liści i bez oznak życia. Co mam robić, przyciąć korzenie ??? ,poczekać? A może cos zupełnie innego ?? Proszę o poradę

    Dziękuje za pomoc

    • zojalitwin Says:

      Nie widzę normalnej odmiany w doniczce, ale to moje zdanie. Nie wiem w jakich warunkach zimowała. Z brakiem listków to jeszcze nic dziwnego bowiem długość dnia powoduje, że ich niema. Jeśli zimowała w chłodzie przycinanie robimy w momencie nabrzmiewania pąków. Jeśli to odmiana ‚Il de France’ to przycinać trzeba niżej, maks na 2 oczka bowiem to bardzo duża odmiana i szybko rosnąca. Jeśli ma pozostać w donicy to należy wybrać normalną doniczkę i do niej przesadzić roślinę. Korzenie można przyciąć, ale dobrze by było zrobić to teraz kiedy jeszcze nie ruszył wzrost. Jeśli ma być wysadzona do gruntu to dopiero po przymrozkach, bowiem jest zbyt wydelikacona by przetrwała mroźne dni, które mogą jeszcze nadejść. Korzenie najwyżej pozostawić i tylko do wody dodać kroplę nawozu do roślin zielonych.
      Możliwy jest gorszy scenariusz. By go sprawdzić proszę wyjąć roślinę z doniczki do uprawy hydroponicznej i sprawdzić stan korzeni. Mogą być nadgniłe lub wbrew pozorom bardzo przesuszone. Wówczas należy odrobinę gałązkę przyciąć. Jeśli wewnątrz jest zielona obrączka to wszystko w porządku i można ratować roślinę przez przycięcie wszystkich uszkodzonych i martwych korzeni i przesadzenie do nowej ziemi.

      • dariusz Says:

        Witam
        Roślina zimowała w domu,w pokoju – bardzo suchym miejscu i ciepłym (nie miałem innego wyjścia). Jeżeli chodzi o odmianę, to wiem tylko tyle, że jak ją kupiłem na wiosnę w zeszłym roku (ok miała wówczas 20-30cm) w OBI to posiadała różowe przykwiatki, które oczywiście opadły po przesadzeniu do nowej doniczki – czyli po ok.2 tyg. wszystkie przykwiatki już opadły. Korzenie natomiast wystające z 1-szej doniczki mające ok 30cm (łączna ich długość to pewnie ok pół metra) wyglądają raczej jak sznurek – są suche. Co do korzeni we właściwej doniczce, to nie wiem. Musiałbym ją rozciąć aby zobaczyć – korzenie wyszły przez mała dziurkę i dosyć się rozrosły. A obecnie nie wiem jaki zabieg mogę zrobić, więc nie ruszałem pierwszej doniczki.
        Jeżeli chodzi o przycięcie gałązek (są od nowości 2 odrosty) to zrobiłem to ok. miesiąc wcześniej i niestety nie ma tam zielonej „obrączki”, co więcej te przycięte gałązki nie goja się – tzn. zaraz po przycięciu były mocno zdrewniałe i teraz są takie same. To moja I-sza Bugenwilla i nie znam się nazbyt (choć naprawdę dużo o niej już przeczytałem), ale na moje oko, to jest ona bardzo sucha i zdrewniała, To pewnie przez to że korzenie prawie przez cała zime były w tej niższej doniczce, gdzie była woda.
        Dodam jeszcze, że u mnie w mieszkaniu naprawdę jest bardzo sucho i ciepło przez cały rok (zimą również chodzę na boso po mieszkaniu)
        Ostatecznie myślę o tym, żeby wyjąć ją ze starej doniczki (niestety usuwając znaczną cześć korzeni), obskubać tyle starej ziemi ile tylko będzie można i przerzucić ją do nowej/NORMALNEJ doniczki z nową ziemią. Tak ja to widzę, ale oczywiście nie mam pojęcia czy to coś pomoże.
        Bardzo podoba mi się ta roślina jak kwitnie, a pewnie kupując teraz nową nie będzie szansy na kwitnięcie w tym roku?? Poza tym bardzo urosła i mogłaby pięknie wyglądać Tak naprawdę max.wysokość to miała ok. 2,5m. W zimę końcówki obeschły dosyć dużo – ok 15cm, póżniej ją skróciłem i teraz większa gałązka ma ok 1,3m.
        Jednakże jeżeli z mojego opisu wygląda na to że już nie wstanie – to czym prędzej kupie nową – może jakaś pomoc przy odmianie bugenwilli.

        Bardzo dziękuję za poprzednią odpowiedz i czekam na wskazówki.
        Pozdrawiam

      • zojalitwin Says:

        Odciąć wystające korzenie. Suche martwe gałązki łatwo złamać palcami. Teraz proszę przyciąć zostawiając dwa oczka, czyli dwa ślady po liściach licząc od ziemi w doniczce. Jeśli i tam nie ma zielonego krążka to mimo to jest jeszcze szansa, bowiem bugenwilla może odrosnąć z korzeni, jeśli te są żywe. By to stwierdzić proszę wyjąć z doniczki i dokładnie sprawdzić. Jeśli całe są suche to niestety kosz. Jeśli choć część jest żywych można ratować roślinę przesadzając do nowej doniczki. Tak czy owak można kupić nowe krzewy, ale w różnym kolorze i posadzić razem w jednej doniczce. Wszystkie pędy na razie można zostawić jak są, ale wiosną po przezimowaniu przyciąć na 2 oczka wszystkie pędy. Ponieważ wszystkie odmiany mają różny wzrost, otrzymamy wielokolorowy dość wysoki bukiet. Jeśli jednak chce się mieć coś takiego trzeba mieć miejsce gdzie temperatura zimą będzie poniżej 10 0C i ziemia w takim wypadku musi być bardzo delikatnie wilgotna cały czas. Uprawy w mieszkaniu można próbować, ale wówczas traktujemy ją jak każdą inną roślinę pokojową. Jedynie zimą tylko nieco ograniczamy podlewanie lub nie jeśli roślina rośnie normalnie. Zastanowić się nad uprawą z nasion lub pofatygować się tam gdzie da się kupić inne odmiany. Większość tego co jest w marketach jest rozmnażane z nasion a to najczęściej jest odmiana o której wspomniałam poprzednio.

  14. Marta Says:

    Dzień dobry
    Moja bugenwilla została własnie wyjęta z piwnicy, jest w doskonałym stanie.Ma 3 lata i 2 m wysokości,część pędów zdrewniałych , część lekko zielonkawych , na razie bezlistne.Obecnie adaptuje sie w mieszkaniu przed wyniesieniem na pole.Ale widzę na niej niteczki jakby pajęczyna?raczej przędziorki?W zeszłym sezonie męczyły ją przędziorki.Czy jest sens opryskać ją promanalem?
    Pozdrawiam
    Marta

  15. Marta Says:

    Dziękuję :)!!!!!!

  16. Mariola Says:

    Witam
    Kupiłam 3 sadzonki bugenwilli,są pojedyncze i chciałabym zapytać czy przyciąć je teraz ,czy jesienią(jedna ma białe przykwiatki)?
    Mam jeszcze jedno pytanie,jedna z nich jest chora,ma matowe liście i pojawiają się takie żółto-beżowe przebarwienia,co może jej dolegać?

    Pozdrawiam

    • zojalitwin Says:

      Jeśli mają około 20 cm wysokości to można spokojnie ostatnie listki przyciąć. Prawdopodobnie sadzonka jest zagłodzona. To wskazuje że należy je wszystkie przesadzić do właściwej ziemi. Najprzód przesadzić, potem uszczyknąć i opryskać środkiem przeciwgrzybowym. Najlepiej poczekać, aż ziemia nieco przeschnie i wytrzepać ile się da z między korzeni. Następnie umyć doniczkę i przesadzić do tej samej choć do nowej ziemi.

  17. Mariola Says:

    Dziękuję bardzo za odpowiedż.

  18. Anna Says:

    Mam od kilku lat bugenwille w kolorze biskupim , które rosną i kwitną pięknie . Dosłownie roślina jest obsypana kwiatami. W ubiegłym roku kupiłam sadzonki w kolorze pomarańczowym i czerwonym i mam z nimi problem. Rosną pięknie, mają przyrosty ale ani jednego kwiatka. Są pielęgnowane tak samo jak te fioletowe , dostają taką samą dawkę nawozu , stoją w tym samym miejscu na tarasie ale nie kwitną . Czy potrzebne są im inne warunki ? Liczę na Pani wiedzę i proszę o poradę .

    • zojalitwin Says:

      No cóż, starsza roślina to prawdopodobnie ‚Il de France’ chyba najbardziej niezawodna. Inne odmiany nigdy pod tym względem jej nie dorównają. Kupione bugenwille mogły być zbyt młode. Proszę poczekać jeszcze rok. W tym roku mogą jeszcze nie kwitnąć lecz w kolejnym już powinny. Kiedy zawiążą pąki proszę przejść na nawóz do roślin kwitnących.

  19. Anonim Says:

    Fantastyczny opis! Mam pytanie laika-czy sadzonki w trakcie okresu ukorzeniania (6 tygodni) należy podlewać czy też nie?

  20. Iwona Says:

    Witam! Wczesnym latem kupiłam w Adiku 2 bugenwille w kolorze biskupim. Podkusiło mnie i przesadziłam je do dużych doniczek. Podlewałam, zasilałam. Wyrosły nieprawdopodobnie ogromne rośliny (najdłuższe pędy mają 3 m długości). Pięknie się rozkrzewiły. Dodam, że roślinki stoją na balkonie na 3. piętrze od strony południowej, więc warunki mają prawie idealne. Niestety, nie doczekałam się kwitnienia. Dopiero teraz widzę, że zaczynają pojawiać się przylistki, ale na pewno już nie zdążą wyrosnąć. Proszę o poradę, jak je przezimować i kiedy przyciąć. Dodam, że nie mam dostępu do jasnego pomieszczenia o temperaturze 10-12 stopni. Szkoda mi ich stracić. Czy dadzą radę w mieszkaniu?

  21. Iwona Says:

    Wstawiłam bugenwille do mieszkania, ale strasznie lecą im liście. Nawet te zielone i malutkie. Co jest tego powodem?

  22. dariusz Says:

    Witam.
    Mam różne begenwille w domu. Begenwille Alexandra pod koniec stycznia zaczeła wypuszczać nowe listki a teraz ma juz w pełni rozwinięte przykwiatki ( dodam że listkow ma juz naprawde duźo. Wygląda jakby chciała już zacząć rosnąć).Teraz pytanie czy mam zacząć juź nawozić? Czy ona juz wybudziła się ze snu, czy to niebawem zwiednie? Roślina jest na stole, przy oknie południowym. Także dostęp do słońca ma cały czas.

    Pozdrawia


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: