Ostrogowiec czerwony

 

Centranthus ruber ‚Coccineus’

 

Opis

Rodzina: Valerianaceae-kozłkowate.

Pędy liczne tworzące zaokrąglona kępę. Liście ostrogowca mają kształt jajowato-lancetowaty oraz zielono-niebieskawą barwę. Należy do obficie kwitnących bylin.

Występowanie

Basen Morza Śródziemnego, gdzie występuje w miejscach ciepłych i skalistych.

Wysokość

Przeciętnie między 60 a 80 cm

Termin kwitnienia

VI – VII po przycięciu powtarza kwitnienie i kwitnie prawie do przymrozków.

Kolor kwiatu

Czerwono-karminowy lub biały.

Stanowisko

Wyłącznie słoneczne.

Wymagania

Roślina należy do tych które przystosują się do prawie każdej gleby ogrodowej. Optymalne są gleby przepuszczalne, dość zasobne i średnio wilgotne. Odczyn gleby najlepiej obojętny w kierunku zasadowego.

Z uwagi na fakt, że kwiatostany na bocznych pędach kwitną później to na szczytowych kwiatostanach wytworzą się już nasiona. Już jesienią trzeba plewić bardzo obfity samosiew. Nasiona są często roznoszone przez wiatr i roślina może pojawić się nawet w znacznej odległości od rośliny matecznej.

Pod koniec kwitnienia przycinamy poniżej najniższego rozgałęzienia pędu.

Mrozoodporność

Dostateczna, w chłodniejszych regionach lepiej okryć.

Rozmnażanie

Wysiew nasion lub pozwolić się roślinie wysiać bo wykiełkuje jeszcze w tym samym roku. Potem roślinki przesadzić na miejsce stałe.  Młode nasadzenia we wschodnich strefach naszego kraju bezwzględnie okryć.

Choroby

Brak poważniejszych zagrożeń.

Reklamy

Komentarze 4 to “Ostrogowiec czerwony”

  1. Dominika Says:

    Witam, od dawna zaglądam na Pani stronę, aby zasięgnąć informacji o roślinach. Mam pytanie dotyczące ostrogowca. Posiadam młode siewki (z własnego siewu późno wiosennego, nasiona sklepowe). Rosły w dość dużym zagęszczeniu i postanowiłam je przepikować. Zauważyłam wtedy, że roślina ta ma krótki, kruchy i mięsisty korzeń. Pikowanie w miejsce osłonięte od ostrego słońca -mimo , że robiłam to ostrożnie -nie wpłynęło na rośliny dobrze (są już kolejny dzień zwiędnięte). Ogłowiłam je. Producent nasion podaje by w miejsce stałe sadzić we wrześniu. Mam wątpliwości czy to dobry pomysł. Czy kolejne przesadzanie nie osłabi sadzonek bardziej? Może pozwolić im rosnąć do wiosny na rozsadniku, na zimę okryć i wiosną, gdy minie ryzyko przymrozków posadzić na miejscu stałym tj. w moim wypadku między różami i czyśćcem wełnistym? Będę bardzo wdzięczna za rozwianie moich wątpliwości. Pozdrawiam. Dominika

    • zojalitwin Says:

      To wszystko prawda co Pani napisała. Muszę jednak powiedzieć, że czekanie do wiosny z przesadzaniem to rozwiązanie bezpieczniejsze, bo roślina ma długi okres na regenerację i nie ma obawy o przymrozki. Poza tym bryła korzeniowa się wzmocni i łatwiej przesadzić z ziemią co ułatwia przyjęcie się w nowym miejscu. Gdyby jednak wiosna była dość sucha to na pół godziny przed przesadzaniem bardzo mocno podlać i poczekać aż woda wsiąknie. Ja mieszkam w dość ciepłym regionie więc mam farta, ale w innych regionach może faktycznie lepiej poczekać do wiosny.

  2. Dominika Says:

    Serdecznie dziękuję za szybka i rzeczową odpowiedź. Pozwolę sobie pozostać nadal wiernym, wirtualnym gościem Pani kwiatowych historii. Dominika


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: