Pędzenie konwalii

 

Zabawa w amatorskie pędzenie konwalii jest dość prosta lecz musimy się zgodzić na niejednoczesne kwitnienie wszystkich kłączy. Jeśli chcemy uzyskać efekt jednoczesnego kwitnienia musimy się trochę do tego przyłożyć.

W tym czasie czyli pod koniec października lub na początku wykopujemy kłącza. Po wykopaniu i ich lekkim oczyszczeniu sortujemy. Te kłącza które mają cieńszy i bardziej ostro zakończony pąk to kłącza, które wydadzą tylko liście. Pąk kwiatowy jest bardziej pękaty i dość tempo zakończony. Kłącza z pąkami liściowymi sadzimy z powrotem na działce.

 

Kłącza sadzimy do doniczek. Wcześniej skracamy nieco kłącza by nie były dłuższe jak wysokość doniczki czyli najlepiej 10 – 15 cm przy czym lepsze są wyższe niż 10 cm. Podłożem może być mieszanina torfu i piasku. Zamiast piasku można stosować drobną korę, trociny, wermikulit, perlit lub grys akwarystyczny. Jeśli użyjemy standardowej ziemi do kwiatów to niej trzeba dodać garść kwaśnego torfu by obniżyć odczyn podłoża. Do doniczki o przekroju 9 cm sadzimy maksimum 3 kłącza. Lepiej, jeśli oczywiście mamy taka możliwość, posadzić do doniczek o średnicy 12 cm 5 kłączy. Sadzimy tak by pąki wystawały z ziemi.

Tak potraktowane kłącza muszą zostać poddane działaniu niskich temperatur. I tu mamy dwa wyjścia. Dla tych co nie mają ogródka i dla tych co ogródek mają. Pierwsi powinni wstawić doniczkę do podziurkowanego woreczka foliowego, pąki zasypać warstwą ledwie wilgotnych trocin i woreczek zamknąć. Tak przygotowaną paczuszkę wstawiamy do chłodziarki w temperaturę od 0 do +2 stopni Celsjusza na minimum 4-5 tygodni. Może być dłużej ale tyle to minimum. Od czasu do czasu sprawdzamy stan naszych pąków i stan wilgoci trocin. Jeśli są zbyt mokre to je wymieńmy jeśli podłoże czy trociny są zbyt suche to zrośmy je wodą. Posiadacze ogródka niech tak przygotowane doniczki zadołują w ogródku okrywając pąki torfem, kompostem wymieszanym z korą, suchymi liśćmi zabezpieczonymi by ich wiatr nie rozwiał czy samymi trocinami.

Od początku stycznia (zależnie od czasu w którym dołowaliśmy rośliny i ile było w tym czasie dni mroźnych) możemy przynosić doniczki do pomieszczeń.

Przy czym proces rozmrażania kłączy powinien odbywać się stopniowo i najlepiej doniczkę z kłączami postawić gdzieś w chłodnym pomieszczeni z temperaturą około 10 0C. I teraz po około 3 dniach mamy możliwość albo nic nie robić tylko nakryć doniczkę kołpaczkiem z kartonu by pierwsza faza wzrostu odbywała się w ciemnościach i przenieść je do pomieszczenia z temperaturą około 20 0C, albo pobawić się i ponownie wyjąć kłącza i poddać je 12 – 16 godzinnej kąpieli w wodzie o stałej temperaturze 28 0C. Czyli dla nas wodzie stale letniej. Potem ponownie posadzić i nakryć kołpaczkiem z kartonu.

Taką zabawę powinno się uskutecznić jeśli przyniesiemy kłącza w końcu grudnia. Jeśli będziemy chcieli wypędzić na termin późniejszy czyli na koniec stycznia i później to kąpiel nie jest potrzebna.

Gdy pędy osiągną 10 cm kołpaczek zdejmujemy. I nieco obniżamy temperaturę, bo przy braku światła pędy zbyt mocno nam wybiegną. Chyba, że mamy możliwość doświetlania. Wówczas stosujemy je tak by zapewnić roślinom dzień najlepiej 14 godzinny. I znowu jeśli pędzimy na okres późniejszy czyli od lutego i później to okres ciemności nie jest konieczny.

Cały czas podłoże utrzymujemy lekko wilgotne. Teraz pozostanie ma już czekać na pojawienie się kwiatów.

Pędzone w styczniu bez jakiś dodatkowych działań zakwitną po około miesiącu od przyniesienia do mieszkania. W lutym po około 3 tygodniach a w marcu po 2 tygodniach. Dodatkowe zabiegi stosowane przy najwcześniejszym pędzeniu pozwolą nam nieco skrócić czas do zakwitnięcia i spowodują jednoczesne kwitnięcie prawie wszystkich pędów.

Po przekwitnięciu o ile to tylko możliwe przesadzamy kłącza do ogródka w osobne miejsce bo jesienią nie możemy ich ponownie użyć do pędzenia. Jeśli jest to jeszcze zima to normalnie podlewamy i hodujemy liście, aż będzie możliwe posadzić kłącza w ogródku.

Reklamy

Komentarze 2 to “Pędzenie konwalii”

  1. wiera Says:

    Pędzenie konwalii to zdecydowanie nie dla mnie:)
    Jestem początkującym hodowcą roślin doniczkowych i chciałam posadzić konwalię do doniczki, wykopując ją na dniach z działki (od koleżanki). Już wiem, że kłącza muszą być z grubym pąkiem, aby jak najszybciej zakwitły.
    Proszę teraz o radę, czy mogę pomieszać różne ziemie i w jakich proporcjach. Mam w domu: ziemię do palm, do sukulentów
    i podłoże storczykowe. Czy po prostu kupić ziemię uniwersalną w kwiaciarni. Zamierzam posadzić 3 szt. więc do jakiej doniczki. Czy jest szansa, że w tym roku mi zakwitnie?

    • zojalitwin Says:

      Z uwagi iż to tylko ziemia na sezon to praktycznie nie ma to znaczenia której ziemi Pani użyje. Może także pomieszać wszystkie w jednakowych ilościach. Ponieważ kłącza konwalii mają spore korzenie to doniczka musi być normalnej wysokości a średnica na 3 sztuki wystarczy 14 lub 16 cm. Jeśli wybierze Pani kłącze z pąkiem kwiatowym to na pewno.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: