Wysiewamy nasiona

Zdjęcie przedstawia poszczególne fazy przygotowania podłoża w zakładzie doświadczalnym zajmującym się hodowlą nowych odmian. Stanowi ono swoistą instrukcję jak wykonywać wysiewy.  Nie wszystko musi być naśladowane . W takich przypadkach jak  ten zawsze wysiewa się identyczną ilość nasion każdej krzyżówki więc np. można wcześniej umieścić etykietki. W warunkach domowych nie musimy zapewniać nasionom jednakowych warunków do wschodów lecz uważałam taki przykład za wzór,  dlatego się znalazł na stronie.  Te siatki zakładane na skrzynki na ostatnim zdjęciu są po to by podlewając wężem nie wypłukiwać nasion. Woda rozpryskuje się i osiada na ziemi nie deformując powierzchni podłoża.

Zalety i wady

Podstawową sprawą jest spora oszczędność w stosunku do kupna tej samej ilości rozsady. Nie mniej ważną sprawą jest, że wiele roślin możemy mieć tylko wówczas gdy sami je wysiejemy bo rozsady w handlu brak. Dla tych co lubią podróżować może to być sposób na powiększenie sobie kolekcji roślin o niedostępne u nas w handlu gatunki po praktycznie żadnych kosztach. Wystarczy zebrać dojrzałe owocostany, wrzucić do woreczka foliowego i włożyć tam kawałek wilgotnej chusteczki jednorazowej. Można wówczas wieźć wiele dni wystarczy codziennie na chwilę otworzyć woreczek do przewietrzenia i ewentualnie wymiany kawałka chusteczki na bardziej wilgotny jeśli stara wyschła. Znacznie trudniej w podobny sposób przewieźć sadzonkę.

W sklepie kupując nasiona zwróćmy uwagę na datę informującą nas o terminie przydatności nasion. Na opakowaniu powinno także pisać, czy nasiona są podane procesowi stratyfikacji. Jeśli takiej informacji nie ma trzeba zakładać że takiego zabiegu nie przeprowadzono. Zagadnienie jest istotne przede wszystkim przy nasionach bylin. Nie kupujmy nasion jeśli noszą ślady zawilgocenia lub długo leżały na słońcu. Oczywiście są sposoby by wykorzystać nie do końca ”sprawne” nasiona, ale one warto stosować tylko w przypadku gdy mamy jakąś rzadką odmianę czy gatunek. Wówczas będzie to uzasadnione ekonomicznie.

Nasiona z własnych zbiorów powinniśmy przede wszystkim dobrze wysuszyć w zacienionym, chłodnym i suchym miejscu. Tylko takie dobrze będą się przechowywać. Nasiona powinny być przechowywane w jakby nieco za dużych opakowaniach lecz w miarę szczelnie zamknięte. Warto popakować je w papierowe torebeczki i okleić brzegi taśmą. Zasadą jest by nasiona przechowywać w temperaturze znacznie niższej niż ta komfortowa dla nas. Natomiast nasiona bylin najlepiej przechowywać na spodzie chłodziarki.

Terminy wysiewu

Na opakowaniach komercyjnych zawsze jest określony termin wysiewu i tu nie ma problemu. Natomiast nasiona przywiezione lub przysłane już tej informacji nie mają. Dlatego przyjąć trzeba zasadę, że jeśli nie wiemy zbyt wiele o roślinie, której mamy nasiona, wysiewów dokonujemy około połowy czy końca marca. Jest już wówczas wystarczająco widno by siewki roślin pochodzących z cieplejszych stref miały dostateczną ilość światła. Zapyta ktoś, dlaczego wysiewać trzeba nawet czasem w lutym mimo, że roślina kwitnie dopiero w lipcu. Jest to zatem prawie na pewno roślina pochodząca z południowych stref globu. Tam okres wegetacji zaczyna się znacznie wcześniej i trwa dłużej. Zatem roślina ma czas wykiełkować, urosnąć i zakwitnąć we właściwym czasie mimo, że rośnie wolno. My takiej roślinie musimy wydłużyć okres wegetacji stąd konieczność siewu w marcu, a nie w maju. Jeśli wysiejemy ją w maju wprost do gruntu to ona i tak musi swoje rosnąć by zakwitnąć. Zatem zakwitnie nam nie w lipcu, a we wrześniu jeśli zdąży przed pierwszymi przymrozkami. Inaczej ma się sprawa wysiewu bylin. One z reguły nie kwitną w roku wysiewu zatem nie musimy ich siać wcześnie. Najlepszym terminem siewu bylin wprost do gruntu jest koniec maja i początek czerwca. Jest już na tyle ciepła ziemia by stymulowała szybkie kiełkowanie i jeszcze sporo w niej wiosennej wilgoci. Tym sposobem wysiewamy tylko te byliny, których nasiona nie muszą być poddane działaniu niskich temperatur. Nasiona które muszą być poddane działaniu niskich temperatur i tak wysiewamy do pojemników i to chyba najwcześniej ze wszystkich roślin bo już w styczniu. Pojemniki z wysiewami, szczelnie zamknięte by podłoże nie traciło wilgotności wstawiamy na ogół na 2 miesiące do chłodziarki. Dopiero po tym okresie wyjmujemy i w temperaturze pokojowej oczekujemy na wschody. Nasiona niektórych roślin muszą przemarznąć by w ogóle wykiełkowały i ich nasiona siejemy już jesienią. Jeśli opisuję roślinę, której nasiona wymagają dodatkowych zabiegów to informuję o tym przy opisywaniu rozmnażania.

Rośliny roczne wprost do gruntu wysiewamy tylko te o krótkim okresie wegetacji. Jest część roślin, które kwitną dość krótko i by przedłużyć sobie okres kwitnienia należy je wysiewać partiami we w miarę równych odstępach. Wówczas zacząć można ich wysiew również wczesną wiosną.

W co wysiewać

Jednym zdaniem – we wszystko w co się da, a nawet w to w co się pozornie nie da jeśli chodzi o pojemniki.

Kilka przykładów niestandardowych doniczek:

Jeśli mamy nasiona na tyle duże by je pęsetą wysiać pojedynczo to dobrym sposobem jest położenie tych pojemniczków na tacy z niewielką ilością wody, która podsiąka przez masę papierową. Nie trzeba podlewać.

Tak też można – pomysł do wykorzystania przy siewie owsa przed Świętami Wielkiejnocy.

To wymyślili oszczędni Anglicy.

Duże nasiona da się wysiać pojedynczo i jeśli mamy ich do wysiewu sporo by obniżyć koszty można użyć zbieranych przez zimę tubek po papierze toaletowym. Nie nadają się do sadzonkowania bo te trzeba włożyć do worka, a tam duża wilgotność może spowodować pleśnienie papieru.

O wszystkich normalnych pojemnikach nie wspomnę bo i po co, wszystkim są znane.

W sklepach dostępna jest już od jakiegoś czasu specjalna ziemia do wysiewów. Postarajmy się kupować ją do wszystkich naszych wysiewów, a nawet do ukorzeniania sadzonek. Jest to ziemia odkażana i termicznie i chemicznie. Dzięki temu brak w niej wszelkiej maści grzybów czy bakterii. Jest to mieszanka z minimalną ilością nawozów stymulująca korzenie siewek do intensywnego wzrostu w poszukiwaniu składników mineralnych. Ma to szczególne znaczenie jeśli dysponujemy niewielka ilością trudnych do zdobycia nasion.

Kiełkowanie

Rośliny dzielimy na te, których nasiona kiełkują w ciemności i na te, których nasiona do kiełkowania potrzebują światła. Nasiona, które potrzebują światła wciskamy jedynie do podłoża.

Jeśli nasiona kiełkują w ciemności przysypujemy je warstwą ziemi. Grubość tej warstwy jest różna i uzależniona od wielkości nasion. Im większe nasiona tym grubsza warstwa ziemi. Nie powinna ona jednak przekraczać 2 cm. Na nasiona bardzo drobne ziemię sypiemy poprzez sito bo tylko wówczas uzyskamy w miarę równą warstwę i na tyle cienką by nie utrudniała wschodów. By nasion nie podlewać okrywamy je szybą czy kawałkiem foli. Jeśli już trzeba to używamy spryskiwacza.

Wysiewając pod koniec zimy staramy się zapewnić jak najwyższą temperaturę. Musimy jednak pamiętać że po pierwszych kilku dniach od pojawienia się siewek na powierzchni gleby powinniśmy obniżyć temperaturę o kilka stopni. Nie jest jeszcze na tyle widno by rośliny nie musiały gonić za światłem Niższa temperatura wprawdzie spowolni wzrost, ale uzyskamy siewki mocne i krępe. Także po przepikowaniu dobrze by było trzymać je w temperaturze niewiele powyżej 18 0C. Rośliny, które maja być sadzone na zewnątrz muszą przejść przystosowywania się do zewnętrznych warunków nazywany hartowaniem. Skrzynki z doniczkami wystawiamy w okresie ciepłych godzin na zewnątrz w miejsce zaciszne i ocienione. Pierwszego dnia trzymamy je tam krótko godzinę lub dwie. Codziennie ten czas wydłużamy. Hartowanie zaczynamy około tygodnia przed wysadzeniem roślin na miejsce stałe.

Zabiegi specjalne

Nasiona tylko niektórych roślin wymagają zabiegu stratyfikacji czy skaryfikacji, które były już omówione – patrz w Poradniku ogrodnika na tym blogu – natomiast nasiona wszystkich roślin powinny być zaprawiane przed wysiewem. Dotyczy to w szczególności tych nasion, które wysiewamy w nieodkażaną glebę. Zanim rośliny pojawią się na powierzchni muszą skiełkować czyli pęka okrywa nasienna i pojawia się stożek wzrostu korzenia. Pierwszy rusza właśnie korzeń. W tym czasie roślina jest właściwie bezbronna. Często narzekamy na jakość nasion, a tak naprawdę winę bardzo często nie ponosi jakość nasion, a chorobotwórcze grzyby które zniszczyły skiełkowane nasiona zanim te jeszcze pojawiły się na powierzchni. Dlatego tak ważnym zabiegiem jest odkażanie podłoża do wysiewów.

Tym którzy mają nasiona, z różnych powodów cennych roślin, a nie są pewni ich świeżości, tak ważnej cechy przy kiełkowaniu bardzo wielu roślin z cieplejszych stref podpowiadam. W handlu dostępny jest kwas giberelinowy pod nazwą handlową ‚Gibrescol’. Kwas giberelinowy naturalnie występuje w stożkach wzrostu roślin jako stymulator kiełkowania. Wymoczenie nasion w roztworze tego kwasu zwiększa szansę na uzyskanie siewek ze starych nasion.

Uwagi końcowe

Ostatnio trafiłam na post opisujący sposób wysiewania nasion kaktusów. Wydał mi się na tyle ciekawy by polecić go wszystkim którzy mają cenne nasiona. Artykuł do przeczytania pod linkiem http://sukulentydlazapracowanych.blogspot.com/2009/12/wysiew-nasion-kaktusow-w-szczelnym-soju.html


Warto wypróbować jako zaprawę nasienną wywar z rumianku – nasiona moczymy przed siewem przez 30 minut.

Kiedy już jesienią zbierzemy własne nasiona powinniśmy zadbać by przechowanie ich do wiosny nie obniżało ich zdolności kiełkowania. W tym celu wykonujemy z papieru prowizoryczne torebki składając kartkę. Starannie opisujemy co w niej jest i datę. Data jest niezbędna bo część nasion można przechowywać kilka lat. Takie opisane torebki

– Wkładamy do woreczka plastikowego i szczelnie zamykamy albo jeszcze lepiej brzegi zgrzewamy.

– Owijamy torebki folią aluminiową i wkładamy do szklanego słoika ze szczelnym zamknięciem. Do takiego słoika warto wrzucić granulki pochłaniające wilgoć od choćby wyjęte z kartonika z nowymi butami lub innymi rzeczami. Nasiona wówczas do wiosny pozostaną idealnie suche.

– Kto ma pojemnik próżniowy to już jest ideał.

– Mając zwykłego twista czyli taki w jakim robimy przetwory myjemy i idealnie suszymy. Torebki z nasionami wrzucamy do środka, na wieczko nalewamy spirytusu lub wysokoprocentowej wódki i podpalamy. Jeszcze płonącą pokrywkę zakręcamy na słoiku. Mamy próżnię. Tylko przy tym sposobie uważajmy by nie poparzyć sobie palców.

Takie zabezpieczenia może nie warto robić dla zwykłej maciejki, ale wiele roślin można tak przechować w zdrowiu przez kilka lat.  

 

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron

Gazetowa – http://growandtell.wordpress.com/category/winter-sowing/

W skorupkach – http://smallholdersdaily.blogspot.com/2010/03/starting-geranium-seeds-indoors.html

Przygotowanie i siew – http://www.shigen.nig.ac.jp/wheat/komugi/strains/germPlasmPreserved.jsp

Skiełkowane nasiona _ http://www.rbgsyd.nsw.gov.au/science/Evolutionary_Ecology_Research/Ecology_of_Cumberland_Plain_Woodland/woodland_ecology/Processes_affecting_life_cycle

Advertisements

komentarzy 13 to “Wysiewamy nasiona”

  1. Renia Says:

    Witam,
    Proszę mi podpowiedzieć jak rozmnożyć:
    – żurawki: próbowałam zebrać nasiona w zeszłym roku, wysiałam je do doniczek, część przykryłam ziemia część nie, nie wzeszła ani jedna siewka. Czy one wymagają stratyfikacji? Mam doniczki trzymać w zimie na zewnątrz? Czy nasiona są w jakiejś otoczce którą trzeba usunąć? Teraz na wiosnę je podzieliłam ale i tak jest tego mało.
    – funkie – jak wyżej
    Z góry dziękuję za odpowiedz.

    • zojalitwin Says:

      Przez nasiona rozmnoży Pani tylko gatunek. Odmian się nie da bowiem są to odmiany mieszańcowe. Sprawa dotyczy obu gatunków. Jest zasada, że wszystkie rośliny które zimują w gruncie wydają nasiona które do kiełkowania musza przejść okres niskich temperatur. U tych gatunków minimum od 0-2 stopni. Z tego powodu przetrzymujemy je w chłodziarce.

      • Renia Says:

        Dziękuje bardzo za odpowiedź.
        Z Pani bloga dużo się nauczyłam.
        Pozdrawiam serdecznie.

  2. Renia Says:

    Pani Zoju,
    Bardzo sie ciesze, że mogę podpytac fachowca – jestem ogrodniczką hobbystką z niewielką działką.
    Co roku wysiewam sporo nasion. W tym roku ( poczytając pani mądre rady) zakupiłam ziemię do wysiewu i większy pojemnik z przykrywką. W niedzielę wysiałam tam 8 róznych nasion ( petunię, niecierpka, begonię, aksamitkę, rzodkiewkę, bazylię…). Zrosiłam ziemie w niedzielę i w tygodniu pojemnik wietrzyłam przez uchylenie otworów, Jakie było moje zdziwiene w dniu dzisiejszym gdy po zdjeciu pokrywy zobaczyła wokól nasion pleśń. Pierwszy raz w swojej historii. Jest nią pokryta cała aksamitka część nasion rzodkiewki, petunii i bazylii. Jaka może być tego przyczyna? Są za duże i nie należy je przykrywać? Te mała sa nie tknięte. Czy muszę zebrać zainfekowane nasiona i wyrzucić? Co robić? Dodam jeszcze, że prawie cała rzodkieka już puściła kiełki.

    • zojalitwin Says:

      Przyznam iż jestem zaskoczona. Nie wiem z jakiej firmy była ziemia. Teraz będę ostrożniejsza i w postach będę podawać nazwę firmy bo jak widać to ma znaczenie. Niestety te zapleśniałe trzeba wyrzucić bo jeśli nawet teraz wyglądają na zdrowe to i tak za jakiś czas padną lub objawy rozwoju grzybni w roślinach pojawia się później. Proszę kupić ziemię do wysiewów z Substrala, Kronen, Holas. Te firmy gwarantują jakość. Poza tym trzeba zawsze pamiętać o starannym wymyciu nawet nowej mnożarki. Wiem, że to strata ale jest jeszcze czas na wysiewy rocznych roślin. Początek kwietnia to najlepsza pora jeśli dysponuje się tylko parapetem. I proszę nie zraszać roślin jeśli są pod przykryciem.

      • Renia Says:

        Witam Pani Zoju,
        Czy Pani się orientuje jaka może być przyczyna braku wzrostu roślin? Dotyczy to wysianej do doniczki lwiej paszczy. Roślinki stoją już chyba 2 lub 3 tygodnie. Zatrzymały się na etapie pierwszych liści – czyli mamy 2 szt liścieni i 2 liście. Wysiewam lwią paszcze już kilka lat i taka sytuację mam pierwszy raz. Co mam zrobić aby doczekać się kwiatów?
        Zgodnie z Pani sugestią wysiałam wczoraj lwią paszczę bezpośrednio do ogrodu – nasiona z własnego zbioru. Napiszę za jakiś czas jak się roślina zareagowała na nocne temp.
        pozdrawiam,

      • zojalitwin Says:

        Najprawdopodobniej przyczyna tkwi w ziemi. Jeśli jest tam dodane stare podłoże szklarniowe to może być zbyt dużo nawozów. Proszę je przepikować wprost do gruntu. Przygotować butelki z obciętym dnem by zimni ogrodnicy im nie zaszkodzili jeśli zechcą nas podmrozić.

  3. pomocy Says:

    a co jeśli nasiona kwiatów zostały posadzone podczas przymrozków a były to kwiaty które się sadzi w miesiącu IV , V

  4. Edyta Says:

    Witam, proszę mi powiedzieć czy po zrobieniu rozsady pikujemy do doniczek gdy jest liścień czy wówczas gdy jest liść właściwy? Pozdrawiam

    • zojalitwin Says:

      Do pikowania przystępujemy gdy są dwa liście właściwe, tylko u traw gdy jest co najmniej jeden liść. Z tego powodu trawy nazywamy jednoliściennymi.

  5. zofia Says:

    Pani Zoju. Tylko od Pani mogę spodziewać się porady. Będąc na wycieczce w Norwegii zerwałam puszysty kwiatostan
    wełnianeczki alpejskiej. Wiem, ze u nas roślinka jest objęta ochroną, ale w Norwegii obowiązuje tzw. „prawo wszystkich ludzi”
    i można korzystać z dobrodziejstw natury. Myślałam ,ze znajdę informację o rozmnażaniu .Czy jest to tzw.samosiejka w naturze czy też może uda mi się ją wysiać. Jeżeli tak to kiedy. I w jaki sposób przechować kwiatek. (w tej chwili jest zapakowany w chusteczkę higieniczną). Roślinka jest urocza a że mam na działce nieduże oczko wodne, myślę, że znalazłaby dla siebie miejsce.
    Z pozdrowieniami i nieustannym podziwem dla Pani wiedzy.
    Zofia

    • zojalitwin Says:

      Postaram się napisać jeszcze w tym tygodniu. Ważnym będzie czy w momencie zrywania nasiona łatwo oddzielały się od dna kwiatowego. Po tym poznaje się czy nasiona są dostatecznie dojrzałe. Jeśli siedzą mocno mogą nie móc wykiełkować.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: