Czarna plamistość liści róży

Czynnik chorobotwórczy to grzyb o nazwie Diplocarpon rosae.

Z początkiem lipca(czasem nieco wcześniej) na górnej stronie blaszki liściowej pojawiają się najpierw pojedyncze, później coraz liczniejsze, mniejsze i większe, czerwonobrunatne lub fioletowoczarne, okrągławe plamki. Plamki stopniowo powiększają się, a na nich tworzą się czarne i rozsiane po całej powierzchni punkciki (sku­pienia trzonków konidialnych z zarodnikami). Przy bardzo silnym poraże­niu plamki zlewają się ze sobą i prawie cały liść przybiera barwę brunatnoczarną. W tym czasie plamki pojawiają się również na zielonych pędach. Nie pora­żone części blaszki liściowej początkowo żółkną, a później bru­natnieją. Jesienią plamy na liściach przybierają barwę szarobrunatną, wówczas czarne punkciki zarodników „stają się bardzo dobrze widoczne. Silnie opanowane liście zwijają się i łatwo odpadają. Mniej odporne odmiany róży pod koniec lata pozostają prawie bez liści.

Grzyb zimuje w tkance martwych liści. Wiosną tworzą się tam miseczkowate drobne owocniki, zawierające w swoim wnętrzu nowe zarodniki.

Infekcji roślin sprzyja mokra pogoda w ciągu lata oraz pewna skłonność do ulegania chorobie. Najbardziej cierpią krzewy róży na ubogich glebach. Odmiany o cienkich liściach zdają się być mniej odporne niż odmiany o liściach grubych. Najczęściej bywają porażone odmiany powtarzające. Najodporniejsze są odmiany róży pnącej.

Jest to bardzo pospolita w kraju i niebezpieczna choroba róży, powsze­chnie wyrządzająca olbrzymie szkody.

Najlepiej chorobie zapobiegać poprzez:

  1. Przez odpowiednią uprawę zwiększać przewiewność gleby. Dostatecznie zasilać krzewy nawozami mi­neralnymi.
  2. Podlewać rośliny ostrożnie, najlepiej od dołu przy ziemi i w miarę możności w słoneczne dni, aby krzewy i powierzchnia gleby szybko obeschły.
  3. Zbierać i palić opadłe liście. Wskazane jest również silne przycinanie chorych krzewów szczególnie w przypadkach występowania plam na pędach.
  4. Nie sadzić róż w zacienionych miejscach.

Kiedy choroba już się na liściach pojawiła pozostaje walka chemiczna. Zaczynamy jak najwcześniej. W pierwszej kolejności obrywamy wszystkie porażone liście. Ponieważ na pozostałych są już grzyby tylko jeszcze nie pojawiły się objawy opryskujemy następującymi środkami: Bravo 500 SC, Grevit 200 SL, Polyram 70 WG, Score 250 EC, Acanto 250 SC, Amistar 250 SC, Discus 500 WG, Signum 33 WG, Zato 500 WG, Rubigan 12 EC. Najczęściej jeden czy dwa opryski nie wystarczą. Trzeba powtarzać je kilkakrotnie co 5-6 dni i to najlepiej różnymi środkami. Na koniec jedna uwaga – spotkałam się już z myleniem objawów czarnej plamistości z objawami antraknozy.

Proszę spojrzeć na te dwa zdjęcia i postarać się dostrzec różnicę. Pierwsze przedstawia czarną plamistość, a drugie antraknozę.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Czarna plamistość i antraknoza – http://www.biol.uni.wroc.pl/obuwr/kols/ochrona/galeria.html

Reklamy

Komentarze 3 to “Czarna plamistość liści róży”

  1. Anka12 Says:

    Słyszałam, że na czarną plamistość zapobiegawczo można stosować wywar ze skrzypu polnego zaś do zwalczania roztwór z sody oczyszczonej. Stosował ktoś i może podzielić się informacją, czy te naturalne sposoby przyniosły zamierzone efekty? Jeśli tak, to poproszę o podanie proporcji.

  2. Barbara Says:

    Pojawiło mi się na wiciokrzewie coś co wygląda jak ta plamistość róży. Czy to może być ten sam grzyb a jeśli nie to co i czym truć?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: