Szczepienie roślin

Co można osiągnąć ablaktacją - szczepieniem przez zbliżenie bawiąc się latami

By strona szybciej się otwierała wstawiam miniaturki rysunków. Wystarczy kliknąć i otworzą się w większym rozmiarze oraz w nowym oknie.

Szczepienie jest odrębną metodą rozmnażania wegetatywnego, polegające na na ludzkiej ingerencji aby spowodować zrośnięcie się dwóch roślin lub ich części. Część rośliny, która ma być przeniesiona na drugą nazywa się – zrazem, a roślinę na której się szczepi – podkładką.

W kwiaciarstwie szczepienie odgrywa bardzo małą rolę, natomiast ma duże znaczenie w produk­cji drzew i krzewów ozdobnych. Jest ono podstawową metodą rozmnażania wie­lu odmian drzew liściastych, np. buków, jabłoni, klonów i iglastych, np. sosen, świerków, jodeł itp. Do szczepienia uciekamy się również wtedy, gdy chce się uzyskać charakterystyczne formy pokrojowe np.pienne lub zwisłe (płaczą­ce), np. u róż, wierzb, modrzewi, fuksji, bluszczów. Szczepienie stosuje się także wtedy, gdy chce się zastąpić system korzeniowy określonego gatunku czy odmiany systemem korze­niowym innego gatunku, najczęściej bardziej sprawnego i odpornego na choroby, złe warunki glebowe i klimatyczne. Przykładem mogą być piwonie krzewiaste, które szczepi się na korzeniach piwonii bylinowych jako że one mają znacznie sprawniejszy system korzeniowy. Kaktusy to kolejny przykład. Korzenie wielu gatunków są wrażliwe na zbyt dużą wilgotność podłoża, np. Mammillaria plumosa, Mammillaria micromeris, a które dobrze rosną w takich warunkach, jeżeli są zaszczepione na Cereus jamacaru czy Cereus spachianus. Ze względu na wrażliwość korzeni odmian szlachetnych na mróz powszechnie szczepi się róże używając do tego podkładek z róż dzikich.

Dodatni wynik szczepienia zależy od trwałego zrośnięcia się zrazu z podkładką. Dlatego nie szczepi się roślin należących do różnych rodzajów. Inaczej mówiąc – róża jest nazwą rodzajową i w ramach rodzaju mamy różne gatunki róż. Zaszczepienie jednej róży na innej nie niesie ze sobą kłopotów(niezgodności genetycznych). Gdybyśmy jednak chcieli zaszczepić różę na jabłoni to to już nie jest możliwe bo są to różne rodzaje choć należą do tej samej rodziny czyli Rosaceae – różowatych. Nie oznacza to, że nie ma wyjątków. Owszem są i często się je wykorzystuje. Takie znane szczepienia międzyrodzajowe (obydwa rodzaje muszą należeć do tej samej rodziny) to dla przykładu, szczepienie lilaka na ligustrze lub na jesionie, milinu na surmii czy cypry­sika nutkajskiego na żywotniku wschodnim. Na trwałość zrośnięcia się zraza z podkładką oprócz pokrewieństwa sy­stematycznego wpływają także metody szczepienia, termin wykonania zabiegu(pory roku), miej­sca szczepienia (grunt, szklarnia, tunel foliowy) i precyzja wykonania zabiegu.

Ablaktacja czyli szczepienie przez zbliże­nie. Jest najprostszą metodą. Polega ono na łączeniu pędów bez ich oddzielania od roślin. W tym celu wokół rośliny, którą chce się rozmnożyć, należy wcześniej posadzić podkładki lub zadołować doniczki z rosnącymi w nich podkładkami. Na pędach przeznaczonych do szczepienia(zarówno odmiany jak i podkładki) ścina się kilkucentymetrowe paski kory wraz z cienką warstwą drewna. Następnie łączy się pę­dy tak, aby obydwa nacięcia pasowały do siebie i silnie związuje. Do wią­zania we wszystkich metodach szczepienia stosuje się powszechnie specjalne pa­ski, które po określonym czasie ulegają rozkładowi. Ablaktacja jest stosowana jako metoda amatorska. Przy profesjonalnych szczepieniach wykorzystuje się ją do szczepienia roślin trudno się zrastających lub gdy mamy jakiś wyjątkowo cenny okaz i to młody.

Znacznie częściej do szczepienia wykorzystuje się metody, w których zraz jest odcinany od rośliny matecznej. Pędy przeznaczone na zrazy po­winny być zdrowe, oraz posiadać przynajmniej kilka dobrze wykształconych pąków tzw. oczek. Wszystkie cięcia wykonywane na zrazie i podkładce powinny mieć gładkie powierzchnie, dlatego muszą być wykonywane bardzo ostrym nożem najlepiej szczepakiem. W wielu wypadkach, w celu zabezpieczenia zrazów przed wysychaniem, sto­suje się zanurzenie szczepów w specjalnym rozpuszczonym wosku.

Szczepienie przez stosowanie wykonuje się jeżeli podkład­ka i zraz są tej samej grubości.

Szczepienia za korę;

Szczepienie w klin;

Szczepienie w szparę;

Szczepienie na przystawkę;

wykonuje się jeżeli podkładka jest grubsza od zrazu.

W klimacie Polski większość szczepień wykonuje się zimą i wczesną wiosną przed ruszeniem wegetacji (tzw. szczepienie w ręku).

W przypadku roślin iglastych sto­suje się najczęściej szczepienie na przystawkę boczną. W tym wypadku podkładkę wycina się dopiero po przyjęciu się zraza, i nie stosuje wo­sku. Szczepienie to przeprowadza się w końcu zimy lub wczesną wiosną na doniczkowanych i lekko pobudzonych do wzrostu podkładkach.

Okulizacja (oczkowanie) jest szczególną odmianą szczepienia. Różni się ona od opisanych sposobów szczepienia tym, że zrazem w tym wypadku jest tylko jeden pąk z małym kawałkiem kory i drewna, tzw. tarczka. Rozróżnia się dwa sposoby okulizacji:

Żywym oczkiem – jeżeli z oczka wyrośnie pęd w tym samym roku;

Śpiącym oczkiem – jeżeli pęd wyrośnie w roku następnym.

Pierwszy sposób okulizacji stosu­je się wiosną, a drugi w końcu lata. Przed rozpoczęciem okulizacji należy przygoto­wać zrazy. Po ścięciu pędów należy usunąć blaszki liściowe, pozostawiając jednak ogonki, a pędy umieścić w chłodnym, wilgotnym miejscu, np. zawinięte w wilgotny ręcznik. Tak przygotowane zrazy można przechowywać nawet kilka tygodni, np. w chłodziarce. Do przeprowadzenia okulizacji stosuje się specjalne noże tzw. okulizaki. Obecnie w szkółkarstwie wykorzystuje się głównie dwie metody okulizacji:

Okulizacja w literę T – której nazwa pochodzi od kształtu nacięcia na podkład­ce. Warunkiem przeprowadzenia tej okulizacji jest obecność tzw. aktyw­nej miazgi, która umożliwia wsunięcie tarczki okulizacyjnej za korę. Oczkowanie przeprowadza się zwykle w terminie letnim.

Okulizacja na przystawkę czyli tzw. chip-budding. Metoda ta nie wymaga obecności aktywnej miazgi, dlatego można z niej korzystać w ciągu całego okre­su wegetacji. W praktyce wykorzystywana jest często do przeprowadzania popra­wek w okresie późnego lata i wiosną.

Do zabezpieczenia miejsca okulizacji przed wysychaniem stosuje się obecnie pa­ski foliowe, łatki gumowe i paski parafinowe. Paski foliowe trzeba usunąć po przyjęciu się oczek, natomiast łatki i paski parafinowe ulegają rozkładowi i same spadają z rośliny.

Ten mój dość ogólny artykuł warto uzupełnić przeglądem tekstów i zdjęć na stronie:

http://pl.pl.allconstructions.com/portal/index/article/6541

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

co można szczepieniem – http://www.treeworld.info/f2/brace-grafting-information-2241.html

chip-budding –http://www.mychg.org/?action-viewthread-tid-93502

Advertisements

komentarzy 11 to “Szczepienie roślin”

  1. goryczka Says:

    jak zawsze bardzo doby tekst.Czy mogła by Pani coś więcej napisać o szczepieniu piwonii drzewiastych?Wprawdzie mi to nie grozi,ale ostatnio zainteresowałam się tym tematem.

  2. Anonim Says:

    Dzień dobry, proszę o pomoc mam róże szczepione na pienku,ale zimą mi zmarzły i w tej chwili mam bardzo duże pędy od dołu, stare tzn. zmarznięte korony są suche i nie wiem czy stary pęd można w jakis sposób wykorzystac, czy te nowe młode pędy.Bardzo proszę o pomoc co mogę zrobić.Pozdrawiam serdecznie.Danuta Kandzia

    • zojalitwin Says:

      Witam!.
      Po przemarznięciu miejsca szczepienia nigdy nie odbija róża szlachetna tylko powszechnie wykorzystywana na pienną podkładkę Rosa canina zwana dziką różą. To znaczy jest to róża o pojedynczych kwiatkach jaką często spotyka się sadzoną na trawnikach w miastach. Może być biała lub różowa. Jeśli interesuje Panią jej wygląd proszę wpisać w Googla hasło Rosa canina.
      Zawsze jest to krzew więc tylko tak może ją Pani prowadzić, oczywiście jeśli zdecyduje się ją Pani zostawić. Proszę pamiętać, że pędy będą kolczaste w porównaniu do pieńka. Zresztą jego trzeba będzie wyciąć bardzo nisko by pozwolić roślinie na odbicie z korzeni.
      Moja sugestia jest taka by jednak usunąć wszystko. Raz że krzew jest mocno kolczasty, dość wysoki i szeroki, a na dodatek pojawią się odrosty korzeniowe i będzie się rozłazić po ogrodzie. Wg mnie, nie jest to krzew na tyle dekoracyjny by wart był pozostania w ogrodzie biorąc pod uwagę jego wady. Decyzja jednak należy do Pani. W razie kupna drugiej szczepionej róży proszę na zimę owijać całą górę łącznie z miejscem szczenienia używając do tego podwójnej warstwy agrowłókniny P-50 czyli tej grubej zimowej. Po założeniu tych płacht na koronę zebrać je poniżej miejsca szczepienia i przymocować szerokim bandażem elastycznym w ten sposób by miejsce szczepienia owinąć kilkakrotnie. Tak zabezpieczone krzewy przetrwały na naszym biegunie zimna. Jeśli nawet nadmarzną pędy to nie całe i po przycięciu mamy normalną koronkę z odmiany szlachetnej. Zresztą na pniu zawsze mogą pojawić się dzikie pędy, które bezwzględnie usuwa się.
      Jeśli czegoś niedopowiedziałam proszę napisać.
      Pozdrawiam

  3. wiola Says:

    Witam. A ja mam inny problem. Jesienią wsadziłam dwa modrzewie szczepione, ładnie przetrwały zimę i wszystko byłoby ok, gdyby nie pies! Zachciało się jej ugryźć modrzew na samej górze! Tak, że teraz sterczą dwie gołe tyczki. Nie wykopuje ich, bo mam nadzieję, że może da się coś na nich zaszczepić? Proszę o radę. Pozdrawiam

    • zojalitwin Says:

      Jeśli ugryzione jest miejsce szczepienia to to należy wyrzucić. Jeśli ponad miejscem szczepienia jest chociaż jedno oczko to jest nadzieja, że wiosną pojawi się pęd. Samemu szczepić można, choć nie jest to łatwe zajęcie lecz do odważnych świat należy. Pozdrawiam serdecznie.

  4. jankosia Says:

    Skoro do odważnych świat należy to i ja spróbuję szczepić w tym roku. Myślałam o tym żeby spróbować przenieść brzozę brodawkowatą ‚Gracilis’ na czystym gatunku, ale na drzewku które ma chociaż te dwa metry. Gracilis ma cieniusieńkie pędy, a taka zwykła, nawet bardzo wyciągnięta ma te 3cm średnicy. Jaką metodę by Pani poleciła? A drugie pytanie: ile oczek powinien mieć taki zraz? I czy jeżeli pędy zrazu są cieniutkie a podkładka gruba to czy można kilka pędów na jednej roślinie zaszczepić ? Ma to sens na dłuższą metę?
    Pozdrawiam. Tylu nowych rzeczy próbuję dzięki Pani 😊

    • zojalitwin Says:

      Zraz powinien mieć do 20 cm długości. Oczywiście można szczepić np. 2 zrazy na takim pędzie. Proszę jedynie pamiętać, że zraz w miarę dopasowany do podkładki zawsze lepiej i szybciej się przyjmuje, oraz nie za bardzo się nastawiać, że od razu wszystko się uda. Dlatego szczepić dwa na podkładce bo większa szansa, że choć jeden się przyjmie.

  5. wojtek Says:

    Tak czytam i czytam zaznaczam że absolutnie się na tym nie znam proszę o radę wpadłem na pomysł żeby zaszczepić biały bez na fioletowym obydwa są w ogrodzie proszę o radę jak to zrobić

    • zojalitwin Says:

      Jeśli mogę doradzić to proszę postarać się o sadzonkę fioletowego i białego, następnie w wybranym miejscu posadzić obie jako jedną roślinę. Na początku pieńki można związać by się zrosły rozrastając się i będzie to samo, a ominą kłopoty ze szczepieniem. Jeśli mają być w postaci krzewu to wystarczy nieco poczekać i same się tak poplączą, że nie będzie widać która gałązka jest czyja.

  6. ela Says:

    witam Pani Zoju,
    a jak i kiedy szczepic rododendrony? z gory dziekuje za porade.
    pozdrawiam
    Elka


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: