Jukka karolińska (Krępla)

©

©Yucca filamentosa

Opis

Rodzina: Agavaceae – Agawowate

W ramach rodzaju Yucca znanych jest około 30 gatunków. Wszystkie występują w klimatach cieplejszych. U nas uprawia się dwa gatunki pochodzące z południowych stanów Ameryki Północnej. Uprawia się je przede wszystkim jako mrozoodporny powiew egzotyki i dla majestatycznego kwiatostanu.

Roślina tworzy na wierzchołku korzeni bardzo silnie zredukowany pień z którego wyrasta rozeta liściowa. Właśnie ten silnie zredukowany pień jest przyczyną kłopotów botaników jako, że jedni zaliczają jukkę do roślin krzewiastych, a inni do bylin. Liście są sztywne, mieczowate, ostro zakończone(dlatego raczej zrezygnować z rośliny jeśli w ogrodzie są dzieci), ciemnozie­lone z błękitnym nalotem, na brzegach wiele oddzielających się jasnych włókien. Nad liście wyrasta długi, gruby pęd kwiatostanowy, który tylko u dołu pokryty jest krótkimi, przylegającymi liśćmi, u góry zaś gładki zakończony kwiatostanem w kształcie okazałej wiechy. Pojedyncze kwiaty są dzwonkowate, długości do 7 cm, o zwisającym charakterze i pachnące. Trzeba pamiętać, że rozeta która kwitła zamiera wydając wianuszek rozet potomnych kwitnących w kolejnych latach. Ponieważ te odrosty korzeniowe są dość ściśle ułożone prawe nie zauważamy tego procesu. Ta ścisłość ułożenia rozet powodująca zadarnienie oraz dość głęboko schodzący i mocno rozgałęziony system korzeniowy powoduje, że usunięcie rośliny z ogrodu graniczy z cudem. Dlatego proszę wszystkich o bardzo solidne zastanowienie się zanim wprowadzimy roślinę do ogrodu.

Najpopularniejsze odmiany:

‚Bright Edge’ ma szmaragdowe liście z szerokim żółtym obrzeżeniem.

‚Garland’s Gold’ szerokie liście z kremowożółtymi paskami.

‚Color Guard’  Zielone liście z kremowym pasem przez środek, który na końach liści przechodzi w rudoczerwony.

‚Variegata’ jest mniejsza, ma kremowe smugi i różowawe krawędzie niebieskawozielonych liści.

Występowanie

Naturalnie rośnie na suchych i dość skalistych miejscach wzdłuż wybrzeży, na brzegach strumieni i wszelkiego rodzaju cieków wodnych w południowo wschodnich rejonach USA i północnego Meksyku.

Wysokość

Liście o wysokości 60 – 75 cm i szerokości od 3 do10 cm. Pęd kwiatowy może dorosnąć nawet do 2,5 metra wysokości.

Termin kwitnienia

Najczęściej końcówka czerwca i pierwsza dekada lipca. W latach chłodniejszych zakwitają nieco później.

Kolor kwiatu

Kremowo-seledynowe.

Stanowisko

Proszę jeszcze raz dobrze się zastanowić nad wyborem miejsca dla tej rośliny. Raz zaproszona do ogrodu raczej w nim pozostanie chciana czy niechciana. Nie ma mowy także o jej przesadzeniu. Raz, że jest to szalenie trudne, a poza tym nie ma możliwości wybrania każdego kawałka korzenia więc i tak odbije. Jeśli nie do końca jest się pewnym czy to miejsce jest na tyle dobre dla juki by tam mogła rosnąć przez bardzo wiele lat proszę posadzić ją do donicy. Zyskamy nawet kilka lat na zastanowienie się. Oprócz sporego miejsca, które przeznaczymy na stały jej pobyt to powinno być ono w pełni słoneczne. W naturze rośnie na otwartych przestrzeniach w cieplejszych przecież rejonach. Może to być stanowisko osłonięte np. ścianą, ale tak by raczej nie dawała cienia natomiast to osłonięcie powodowało podniesienie temperatury otoczenia.

Poza tym jeśli w ogrodzie przebywają dzieci jej kolczaste zakończenia liści mogą być przyczyną nieprzyjemnych i długo nie gojących się skaleczeń.

Wymagania

Trzeba przyjąć zasadę, że juki w naszym klimacie sadzimy wiosną. Młode nasadzenia wymagają okresu przystosowawczego i to także te wysadzone z donic. Na początku będą wymagały podlewania. I praktycznie minie sezon zanim w danym miejscu się zaaklimatyzują. W literaturze wszelkiej maści często spotyka się stwierdzenie, że urośnie na każdej glebie ogrodowej. Nie do końca jest to prawda. Po pierwsze nie mogą być to gleby o małej przepuszczalności lub z natury wilgotne jak np. gleby torfowe. Szybko zaczną się problemy i żywot tej rośliny na takich glebach jest krótki. Zatem podstawowy warunek gleby muszą być łatwo przepuszczalne lecz nie jałowe. Kto widział raz porządnie kwitnącą kępę jukki ten musi sobie zdawać sprawę, że roślina na taki kwiatostan musi mieć pod dostatkiem składników pokarmowych. Zatem przed sadzeniem jeśli nasze gleby są glebami piaszczystymi postarajmy się o pół worka ziemi gliniastej. Te pół worka mieszamy z ziemią z ogrodu i wiadrem lub dwoma dobrego kompostu lub kompostowanego obornika. Po dokładnym wymieszaniu wykopujemy dół do 3 razy większy niż potrzeba i wsypujemy warstwę mieszanki. Ustawiamy roślinę nie niżej niż rosła w donicy i wolne miejsca zasypujemy mieszanką. Po zasypaniu połowy dołka podlewamy i dopiero zasypujemy resztę i znów podlewamy. Na pytanie po co tak wielki dół odpowiadam, roślina będzie wytwarzała coraz nowe rozety liściowe zadarniając z czasem dość sporą powierzchnię. Chcąc mieć co roku kwitnącą roślinę musi mieć co jeść. Co dwa lata jesienią dajemy węglan wapnia mieszając z wierzchnią warstwą ziemi jako, że jukka jest rośliną lubiącą zasadowe podłoże. Kto nie dał jesienią wiosną proszę dać w postaci tlenku wapnia, a po kilku dniach normalną wiosenną dawkę nawozu pełnoskładnikowego. Doskonałym rozwiązaniem jest danie przynajmniej co dwa lata późną jesienią warstwy obornika.

Jeśli juka już się zadomowi staje się rośliną odporną na wszelkie kataklizmy. Jest odporna na suszę i czasem lepiej kwitnie na stanowiskach suchych niż tam gdzie się z wężem lata zbyt często. Jej mięsiste kłącza gromadzą wodę stąd radzi sobie w gorące lata. Co nie oznacza, że jak już zdecydujemy się podlewać ogródek mamy ją omijać. Jesienią jeśli mieszkamy na terenach gdzie częste roztopy mogą zwiększać zagrożenie nadmiarem zimowej wody zastanówmy się jak ochronić młode rośliny. Plastikowa butelka bez dna w jej wypadku to za mało. Może uda się pozyskać od przyjaciół jakieś uszkodzone, przezroczyste, większe plastikowe, pudło po zabawkach ich dziecka. Nałożone dnem do góry ochroni jukkę przed zimową wodą. Starsze rośliny na pewno dadzą sobie radę same. Na starszych roślinach mogą pojawić się zasychające i leżące na ziemi najstarsze liście. Warto takie liście wiosną wyciąć by nie szpeciły, tym bardziej zabieg jest zasadny, że roślinie i tak do niczego potrzebne nie są.

Na koniec uwaga. Nieprawdą jest, że trzeba czekać kilka lat by roślina zakwitła – chyba, że jest z siewu. Nieprawdą jest, że kwitnie co kilka lat jak dorosną rozety. Jeśli nie kwitnie co roku to jest to sygnałem, że coś jest nie tak i trzeba się zastanowić co zostało skopane. Jeśli jesteś człowiekiem, który chciałby mieć stale pojedynczą rozetę to nie jest to roślina dla ciebie. I od razu zrezygnuj. Po przekwitnięciu roślina tworzy szereg rozet potomnych i zawsze będzie zadarniać.

Mrozoodporność

W rejonach o surowszej zi­mie można lekko(gałązki świerkowe) zabezpieczyć, ale tylko młode nasadzenia. Starsze muszą sobie dać radę.

Rozmnażanie

Można się zabawić w rozmnażanie przez nasiona. Jeśli nie ma możliwości sprowadzić sobie nasion to w naszych warunkach musimy uciec się do sztucznego zapylania(w naturze robi to specjalny gatunek ciem). Nie będę opisywać jak to się robi podam link do obrazków i googlowskiego tłumaczenia angielskiego tekstu. Proszę przewinąć stronę do pozycji ‚Jak to się robi’. Każde zdjęcie da się powiększyć. KLIKNIJ TUTAJ

Trzeba dodać, że nasionom po wysiewie trzeba zapewnić nie tylko dużą wilgotność powietrza, ale także temperaturę podłoża nie niższą niż 25 0C.

Łatwiejszym sposobem jest oddzielanie rozetek powstających na brzegu kępy. W ten sposób najszybciej otrzymamy kwitnącą roślinę.

Jeśli kępa jest jeszcze niewielka możemy także późną wiosną wykopać całą roślinę i oddzielić pąki u nasady łodygi. Zanurzamy je w trocinach, aby zatrzymać wypływanie soków. Pąki zasadzone na głębokości 1,5 cm w piasku w inspekcie stopniowo rozwiną się w młode rośliny. Jest to jednak sposób dla mających nieco wprawy.

Można także tuż przed ruszeniem wegetacji odkopać trochę korzeni i pobrać sadzonki korzeniowe. Jest to chyba najprostszy i najłatwiejszy choć nie najszybszy sposób na rozmnożenie.

Choroby i szkodniki

Choroby to przede wszystkim te wynikające z posadzenia jej na stanowisku zbyt wilgotnym lub nadmiar zimowej wody szczególnie u roślin młodych.

Zastosowanie

Najlepiej wygląda posadzona jako soliter czyli pojedynczo na trawnikach lub grupami, ale na naprawdę dużych rabatach bylinowych. Można ją posadzić na takich miejscach gdzie dobrze sobie radzą inne suchorosty typu perowskii, tamaryszku itp. Popularnie mówi się o takim miejscu sucha rabata. Można wysadzać też do głębokich pojemników. Pędy nadają się również do cięcia. Ciąć można wówczas, gdy przynajmniej połowa kwiatów w kwiatostanie jest już rozwinięta.

Uwagi

Inna nazwa łacińska: Hesperoyucca.

Indianie Amerykańscy używali jukki włóknistej zarówno do jedzenia, produkcji lekarstw, mydła i tkanin. Korzenie jukki włóknistej zawierają dużo saponin, która właśnie była wykorzystywana w produkcji mydła. Natomiast liście zawierają jedne z najmocniejszych włókien, podobne do sizalowych, które były skręcane i robiono z nich siatki, koszyki i tkaniny na ubrania. Obecnie przemysł farmaceutyczny również wykorzystuje jej właściwości. Proszę jedynie nie czynić tego na własną rękę. Receptury jakie można znaleźć w necie mogą narobić nam wiele szkody.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nasiona –http://www.treeidphotos.com/yucca_filamentosa/index.htm

Podział –http://cosmosgarden.blogspot.com/2008/10/yucca-yucca-yucca.html

Reklamy

komentarze 2 to “Jukka karolińska (Krępla)”

  1. isia33 Says:

    Mam dwa problemy z jukami. Jeden to sasiedzki.Mila sąsiadka posadzila juki 3 lata temu.Teraz mają piekne pąki , ale liście obwodowo bledna,/ nie sam wierzcholek/. Wygląda to tak jakby obumieraly. Prosi o radę.
    Ja sama mam duzy klomb z jukami i rokrocznie od okolo 15 lat po kilkadzieścia kwiatow. Cudo! Od kogoś dowiedzialam się,że kazdy kwiatostan po przekwitnięciu należy wykopać wraz z rozetą liściową. Od kilku lat to czynię ostrym nożem wycinam taką pseudo rzodkiew. Ile mnie to sil kosztuje jedna p. Zoja chyba wie? Czy to jest sensowne dzialanie?Dziękuję,że mogę dostać odpowiedz na każde moje pytanie. Jest Pani skarbnicą wiedzy i posiada rzadki dar przekazywania jej w sposób lekki ,łatwy i przyjemny. Wszyscy kochamy Panią za to!!!!!!

    • zojalitwin Says:

      Właśnie to piękne kwitnienie jest zapłatą za Pani trud. Z mojej strony mogę powiedzieć, że nie tylko warto ale i należy. Co do sąsiadki to bardzo trudno stwierdzić tylko po objawach. Nie wiem czy to stare rozety mają taki feler czy nowe także? Jeśli są tylko obwódki, a nie ma bielenia i zasychania całych rozet może być brak tzw mikroelementów. Ten może być spowodowany albo wyjałowieniem albo nieodpowiednim odczynem ziemi. Mogą to być wirusy. To trzeba i zobaczyć i wiedzieć praktycznie wszystko o roślinie, o miejscu w jakim rośnie, o zabiegach, jak i o ziemi w tym miejscu. Bo przecież wiadomo iż w jednym miejscu roślina marnieje, a przesadzona gdzie indziej odżywa. Proszę poprosić sąsiadkę o więcej danych.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: