Parzydło leśne

©

©Aruncus dioicus

Opis

Rodzina: Rosaceae – różowate

Często używana jest jeszcze nazwa będąca synonimem ”Aruncus sylvestris”, zresztą polska nazwa naukowa jest dokładnym tłumaczeniem tego synonimu. Na stanowiskach naturalnych gatunek objęty jest ścisłą ochroną. O tym, że nie warto wykopywać ze stanowisk naturalnych jest fakt, że roślina jest uprawiana w ogrodach od bardzo wielu lat, ogrodnicy dzieląc rozrośnięte krzewy zawsze zostawiają najładniejsze części kępy. I choć nie jest to formalna hodowla to jednak nie trudno dostrzec, że rośliny uprawiane w ogrodach mają bardziej imponujące kwiatostany. Są one i gęstsze i większe. Lepiej zatem poprosić kogoś kto ma roślinę w ogródku.

Parzydło jest kępiastą byliną o grubych i drewniejących korzeniach w ich górnej części. Łodyga jest nierozgałęziona i wzniesiona. Ich liczba w kępie jest zależna od wieku rośliny.

Są dwa rodzaje liści tzw. odziomkowe i łodygowe. Te najniższe są bardzo długie i często potrójnie pierzastozłożone. Łodygowe najczęściej znacznie mniejsze i tylko podwójnie pierzastozłożone. Pojedyncze listki są jajowate z zaostrzonym końcem i ząbkowanym brzegiem. Ich nerwy są głęboko wciśnięte w blaszkę dlatego blaszka sprawia wrażenie marszczonej. Ogólnie ulistnienie rośliny jest gęste i dość mocne w oglądzie.

Pojedyncze kwiaty są pachnące miodem, drobniutkie, ale zebrane w imponujące wiechy nierzadko mające do 40 cm długości. Tu trzeba wyjaśnić iż parzydło jest rośliną dwupienną. To oznacza że pojedyncza roślina może mieć albo kwiaty męskie albo kwiaty żeńskie. Zatem chcąc mieć nasiona trzeba mieć dwie rośliny jedną męską, drugą żeńską. Ponieważ kwiaty męskie mają bardzo liczne pręciki na długich, wystających poza płatki nitkach, dlatego ich wiechy w okresie kwitnienia są bardziej puszyste. To jest przyczyną, że większość uprawianych roślin to egzemplarze męskie. Egzemplarze żeńskie ciekawiej wyglądają po zawiązaniu nasion. Dodatkowo dość sztywne pędy ładnie przewieszają się pod ciężarem ogromnych kiści owoców, którymi są zawsze zwieszone, potrójne i później błoniasto obrzeżone mieszki o 3 milimetrowej długości. Nasiona mikroskopijne i niezwykle lekkie.

Od razu trzeba zaznaczyć, że po wstępnym okresie wiosennym roślina zaczyna wytwarzać cyjanogenne glikozydy. Zjedzenie liści czy nasion może być naprawdę niebezpieczne. Zastanówmy się nad wprowadzeniem rośliny do ogrodu jeśli przebywają w nim dzieci.

Na razie w obrocie jest jedna odmiana ‚Kneiffi’, różniąca się od gatunku zwisającymi kwiatostanami oraz mocno powcinanymi blaszkami liściowymi. Jest także znacznie niższa od gatunku. Teoretycznie jej wysokość to 140 cm. W ogrodach jednak bywa z reguły niższa. Kwitnienie tej odmiany jest wcześniejsze i może się zacząć już w końcu maja.

Występowanie

Roślina występuje na całej półkuli północnej w jej umiarkowanej strefie i najczęściej w zalesionych rejonach górskich i podgórskich. W Polsce występu­je na terenie Karpat i Sudetów. Na niżu tylko pojedyncze i to nieliczne stanowiska.

Wysokość

Maksymalnie do 2 metrów.

Termin kwitnienia

Gatunek kwitnie najczęściej w czerwcu i lipcu. Łącznie około 3 tygodnie.

Kolor kwiatu

Kwiatostany żeńskie mają mocno kremowy odcień, kwiatostany męskie z początku czysto białe później delikatnie kremowe.

Stanowisko

Wszystko zależy od wilgotności gleby. Standardowo sadzimy na stanowiskach półcienistych lub w tzw. jasnym cieniu. Na glebach dobrze utrzymujących wilgoć można sadzić i na stanowiskach słonecznych, choć trzeba się liczyć, że wówczas okres kwitnienia jest krótszy. Egzemplarze żeńskie na stanowiskach słonecznych wyglądają znacznie lepiej. Barwa dojrzałych owoców jest wówczas słonecznie brązowa.

Wymagania i pielęgnacja

Teoretycznie urośnie na prawie każdej ziemi. Pamiętajmy jednak, że jest to roślina leśna. Gleba w lesie ma swoją specyfikę. Po pierwsze jest przepuszczalna, po drugie ilość substancji organicznej jest ogromna, po trzecie wilgotność gleb leśnych jest znacznie wyższa niż gleb ogrodowych i po czwarte są to gleby o odczynie lekko kwaśnym. Jeśli uda nam się w ogrodzie spełnić wszystkie te cztery warunki będziemy mieć pokazowy egzemplarz bo w ogrodzie jak by nie było gleby są bardziej zasobne. Kto ma wodę w ogrodzie i przed posadzeniem wymiesza z ziemią ogrodową solidną taczkę kompostu i pół worka kwaśnego torfu, może mieć nawet byle jaką ziemię, a i tak cieszył się będzie pięknie kwitnącą rośliną. Nie ma jednak (przynajmniej na razie) róży bez kolców. Roślina ma mocno rozbudowany i drewniejący system korzeniowy. Przesadzanie starszych egzemplarzy jest trudne. Z rozmysłem wybierzmy zatem miejsce. Jeśli się okaże, że nie trafiliśmy to przesadźmy dopóki roślina młoda. Potem też da się, ale nakład pracy jest grzecznie mówiąc znaczny.

Mrozoodporność

Na terenie naszego kraju praktycznie bez zastrzeżeń.

Rozmnażanie

Mimo, że jest to roślina mogąca w jednym miejscu rosnąć długie lata to przyjdzie taki moment, kiedy kępa przerośnie wyznaczone jej miejsce i nie ma rady trzeba wykopać, podzielić i tę najlepszą część posadzić ponownie. Pozostałe części można wykorzystać jako materiał rozmnożeniowy.

Próbującym rozmnażać przez wysiew nasion podpowiadam. Nasiona mieszamy w woreczku foliowym z wilgotnym piaskiem. W tej formie poddajemy stratyfikacji. Po tych 6 tygodniach przygotowujemy sobie pojemniki z podłożem, którego powierzchnia jest wyrównana. Na to cienko rozkładamy piasek z nasionami i deseczką lub drugim pojemnikiem wciskamy nasiona w podłoże. Nie przykrywamy ich. Pojemnik do woreczka foliowego i postawić w widnym lecz nie słonecznym miejscu. Kiełkować potrafią bardzo długo więc nie zniechęcajmy się. Pikujemy jak rośliny mają dwa liście bo wówczas łatwo je bez ryzyka zgniecenia wziąć w palce. Na miejsce stałe wysadzamy jak mają około 15 cm. Pierwszej zimy jednak narzućmy na to miejsce warstwę ochronną z liści, torfu, kory, czy co tam komu przyjdzie do głowy. Siewki zawsze są bardziej wrażliwe niż zadomowione rośliny. Pamiętamy, że warstwę ochronną dajemy jak już ziemia zamarznie, przynajmniej wierzchnia warstewka.

Choroby i szkodniki

Roślina z natury zdrowa. Mało jest amatorów na cyjanowodorowe trucizny.

Zastosowanie

Z racji swej wysokości sadzimy je z reguły w tylnej części rabat, gdzie po przekwitnięciu dzięki swemu gęstemu ulistnieniu stanowią idealne tło dla później kwitnących roślin. Posadzone np. w szpalerze będą stanowiły w czasie kwitnienia imponujące wrażenie, a potem praktycznie nieprzenikniony żywopłot nie wymagający cięcia i niknący na zimę, a będący wręcz genialnym tłem dla przed nim posadzonych roślin.

Zarówno gatunek jak i jego odmiana to doskonała roślina na solitery(pojedyncza roślina lub grupa tych samych roślin posadzona w bardzo eksponowanym miejscu).

Kwiatostany ścięte jak około połowa kwiatów jest rozwinięta to świetne uzupełnienie do bukietów. Natomiast zasuszone owocostany można z powodzeniem wykorzystać do większych bukietów z suszonych roślin.

Uwagi

K. Linneusz zaklasyfikował nasze parzydło do rodzaju Spirea – tawuła. Dopiero po połowie 18 wieku za namową Michaela Adansona przeniesiono do rodzaju w jakim jest do naszych czasów. Niemniej pokutują gdzieniegdzie jeszcze stare nawyki i możemy spotkać się z łacińska nazwą Spirea dioicus.

Wspomniałam wcześniej, że roślina wytwarza w swych komórkach cyjanogenne glikozydy. Lecz pędy wyrosłe wczesną wiosną dopóki są czerwonawe przynajmniej przy korzeniu są jadalne i na południu szczególnie w Italii traktowane podobnie jak szparagi, dodatek do omletów lub jest gotowana z nich zupa podobna do szparagowej.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Rodzaje kwiatów – http://www.botany.hawaii.edu/…/ carr/ofp/aru_dio.htm

Pozostałe – http://commons.wikimedia.org/wiki/Aruncus_dioicus

Advertisements

komentarzy 11 to “Parzydło leśne”

  1. Anonim Says:

    Witam Panią! Czy parzydło ma odmiany? Coś mi sie przypomina,że ktoś wystawiał inną odmianę chyba na allegro.Pozdrawiam.

  2. Anonim Says:

    „Z rozmysłem wybierzmy zatem miejsce” – niekoniecznie, w ciągu 2 lat przesadzałam 5 razy 🙂 Parzydło ma się świetnie.

    • zojalitwin Says:

      Dobrze. Poczekaj pięć lat i potem spróbuj przesadzić. Parzydło to roślina długowieczna i opisując ją biorę pod uwagę cały jej okres życia.

  3. Lidia Padzik Says:

    Mam parzydło od wielu lat. W ostatnich kilku latach „coś” systematycznie zjada liście zostawiając tylko nerwy i ogonki liściowe. To chyba nie slimaki bo w tym roku ślimaków nie było a parzydło całe zjedzone.

  4. Ola Zoellner Says:

    A kiedy jest najlepsza pora na przesadzanie/ rozdzielanie karp parzydła? Chcę je podarować koleżance, a gałązkę z nasionkami – jak na złość – obcięła Teściowa, razem z innymi przekwitłymi kwiatami.

    • zojalitwin Says:

      Teraz można to robić. Roślina będzie miała jeszcze sporo czasu na ponowne przyjęcie się. Jednak w razie małych opadów śniegu i większych mrozów bezpieczniej będzie okryć karpę. I proszę to polecić koleżance.

  5. Barbara Says:

    Przeczytałam właśnie o kłopotach z czymś co zjada liście parzydła. No u mnie też zjada. dokładnie tak jak w poście powyżej, zostaje tylko siateczka nerwów. „Dopadłam” stwory w zeszłym roku, wygląda toto jak gąsienica przyczepiona tylko jednym końcem do liścia, reszta się wije. Jest toto mikroskopijne (może z 1mm) prawie białoprzeżroczyste, ten koniec przyczepione do liścia czarny. Jest tego masa w jednym miejscu liścia. W zeszłym roku ubrałam gumowe rękawiczki i po prostu ścierałam z liści. Pomogło, nie pojawiły się na pozostałych liściach. W tym roku właśnie sprawdziłam – jest znowu. Niewiele. Wyczyściłam liście, będę sprawdzać. Co to za stwór? Jak zapobiegać, bo parzydła coraz większe i takie ręczne działanie może być nieskuteczne. Bardzo marnie mi się to parzydło rozrasta, jest dość wysokie i kwitnie co roku tylko jakość na szerokość nie bardzo chce. Posadzone jest bardzo w cieniu, między dwoma rododendronami, pod świerkami i tulipanowcem, przesadzić czy coś wspomagać?

    • zojalitwin Says:

      Parzydło może być atakowane przez wiele owadów leśnych. Wg opisu mogę wnioskować, że to larwy którejś błonkówki. Błonkówki to ogromna ilość gatunków np. osa jest błonkówką. Proszę postarać się o preparat http://sklepdlaogrodu.pl/pl/spintor-204-sc-zwalcza-gasienice-12ml-target-12ml.html Tylko trzeba mieć dobry opryskiwacz bowiem duża ilość liści na roślinie utrudnia dotarcie do całej powierzchni liścia.
      Roślina rośnie w zbyt dużym cieniu i ciągnie do światła, dlatego koncentruje się na wzroście wzwyż. Proszę znaleźć jej bardziej dogodne miejsce. Przy większym przewiewie powietrza wokół rośliny będzie mniej atrakcyjna dla larw błonkówek.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: