Szczodrzeniec płożący

©

©Cytisus decumbens

Opis

Rodzina: Fabaceae – bobowate

Krzew o długim korzeniu głównym i cienkich wiązkowych korzeniach wyrastających w miejscach zakorzeniania się pędów. Pędy rozgałęzione i płożące się o niego uniesionych końcach. Te leżące na wilgotnej ziemi łatwo się zakorzeniają w węzłach. Listki drobne owalne o wyraźnym nerwie głównym. Na spodzie lekko owłosione i pozbawione ogonków. Z kątów tych szarozielonych listków wyrastają pęczki kwiatów. Jest ich od 1 do 3 na dość długich szypułkach. Same kwiaty o wielkości około 1,5 cm są typowe dla roślin motylkowatych czyli podzielone na łódeczkę i żagielek. Na pędzie osadzone są tak gęsto, że w okresie kwitnienia szczodrzeniec ten jest jedną z najefektowniejszych roślin. Wiele kwiatów jest zapylonych i później możemy zobaczyć około 2 cm długości strąki zawierające 2-4 kilkumilimetrowe nasiona o owalnym kształcie. Nasiona zawierają tzw. ciałko mrówcze czyli niewielki mięsisty, jasny organ będący przysmakiem mrówek. One to zabierają te nasiona do mrowiska gdzie zjadają ten właśnie organ i wyrzucając same nasiona na swoisty śmietnik. O ile w naturze ten sposób rozmnażania zdaje egzamin to w ogrodzie nie będzie on metodą na rozmnażanie rośliny. Dla lepszego oglądu na zdjęciu mamy zbliżenie jednej gałązki

Występowanie

Stanowiska naturalne to cała południowa Europa od Hiszpanii po Grecję.

Wysokość

Roślina nie jest wysoka rzadko osiąga więcej jak 15 cm wysokości. Może w okresie kwitnienia jest nieco wyższa, ale nie przekracza 20 cm.

Termin kwitnienia

Kwitnie w maju. Choć krótko to jednak bardzo intensywnie. Na dobrych stanowiskach i zadbana roślina pokrywa się gęstym kobiercem kwiatów.

Kolor kwiatu

Intensywnie żółte.

Stanowisko

Najlepiej w pełnym słońcu. W półcieniu kwitnienie jest wyraźnie słabsze lecz trwa nieco dłużej, bo kwiaty nie kwitną wszystkie jednocześnie.

Wymagania i pielęgnacja

Roślina przyrasta dość wolno na szerokość. Niemniej na starszych egzemplarzach można zaobserwować golenie się pędów, przez co środek staje się goły i zdrewniały. By temu zapobiec po kwitnieniu powinno się przyciąć końce pędów by zmusić roślinę do wypuszczenia z oczek śpiących kolejnych pędów bocznych przykrywających ewentualne zdrewniałe części. Ciąć jednak musimy tak by na pędzie pozostało sporo zielonego jeszcze pędu. Jeśli będziemy ciąć na zdrewniałej części roślina w tym miejscu nie odbije. Dlatego nie można w jednym roku przywrócić do pełnej zieloności poważnie zaniedbanego krzaczka. Trzeba to rozłożyć na 2-3 lata.

Sadzimy na przeciętnej glebie ogrodowej. Jedyne wymagania to jej przepuszczalność (na mniej przepuszczalnych wygnije zimą) oraz odczyn czyli tzw. pH najwyżej obojętne. Na glebach zasadowych może się pojawić brak żelaza, a starsze liście będą żółknąć i opadać. Przed posadzeniem dobrze wybierzmy miejsce. Roślina z uwagi na bardzo głęboki korzeń główny praktycznie nie toleruje przesadzania. Z reguły większość przesadzeń kończy się niepowodzeniem. Jeśli już musimy to wcześniej odciąć ukorzenione części łodyg, a następnie je wykopać i posadzić do pojemników jako rezerwę na wszelki wypadek. Jeśli przesadzenie nam się uda to będziemy mieć czym się podzielić z przyjaciółmi.

Jest jeszcze jeden problem o którym trzeba wiedzieć. Przed sadzeniem bardzo dokładnie oczyścić miejsce ze wszystkich chwastów trwałych. Usunięcie takich chwastów z pomiędzy splątanych i zakorzenionych pędów jest praktycznie niemożliwe i po urwaniu zielonej części za chwilę mamy jeszcze gęściej poprzetykany krzaczek np. perzem.

Mrozoodporność

Roślina w standardowych warunkach raczej odporna lecz tam gdzie nie ma śniegu krzaczek trzeba okryć bo zielone pędy przemarzną.

Rozmnażanie

 Najczęściej przez oddzielanie zakorzenionych części pędów. Można się pokusić o wysiew nasion. Najtrudniejsze jest rozmnażanie z wierzchołkowych sadzonek zielnych. Tego sposobu nie polecam amatorom.

Choroby i szkodniki

Roślina w tej dziedzinie bezproblemowa.

Zastosowanie

Z uwagi na swój płożący pokrój jest doskonałą rośliną do obsadzania wszelkich murków czy kamiennych uskoków na skalniaku. Świetnie sprawdzi się przy obsadzaniu szkarp w ogrodach.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Nasiona – http://luirig.altervista.org/flora/cytisus.htm

Advertisements

komentarze 4 to “Szczodrzeniec płożący”

  1. Barbara Says:

    Pani Zoju, prośba wielka o poradę i „douczenie” 🙂 – po pierwsze, czy ten szczodrzeniec będzie rósł pod brzozami, strona wschodnia tak,że ze słońcem tak sobie, po drugie – mam roślinki o nazwie „janowiec bułgarski? barwierski?” piszę tak bez sensu no bo jak kupowałam to taką właśnie nazwę mi podano „:to taki bułgarski czy barwierski, tak jakoś”… a ze zdjęć to wszystkie trzy ze szczodrzeńcem razem są podobne no i ja niestety taka mądra żeby je dobrze rozróżnić to nie jestem :((
    i więc po trzecie, czy ten janowiec, co go mam (który by nie był) i rośnie w suchym, słonecznym miejscu dość ładnie, można posadzić pod wymienionymi brzozami. Brzozy są trzydziestoletnie, duże, jest ich cztery (mąż zadołował przed zimą samosiejki i tak zostały….. bo po trzech latach to nawet ładnie wyglądały a teraz przecież nie wytnę..zresztą piękne są..) a obok jeszcze, z obu stron tego skupiska brzóz są dwa świerki, też stare tak samo. Gleba gliniasta ale przez lata mieszania czego popadnie dość przepuszczalna, bardzo mi zależy, żeby to wreszcie jakoś wyglądało, bo to przed domem, „na wejściu”, ..a straszy gołą ziemią. Może trzmieliny? Albo pnącza jakieś zostawić na ziemi? Co gdzieś pytam albo szukam to tylko się dowiaduję że „pod brzozą nic nie urośnie”…. Próbowałam już coś tam sadzić jakieś skalniakowate ale nie przeżywały.

    • zojalitwin Says:

      Owszem bowiem brzoza bardzo płytko się korzeni i zabiera całą wodę jaka spadnie. Oczywiście i na to jest rada ale jak sądzę będzie potrzebna pomoc mężczyzny. Można zrobić nieco podniesioną rabatę. Ponieważ brzoza nie lubi zasypywania pnia więc trzeba wpić w ziemię kilka palików w odległości kilku centymetrów od pni. Im więcej tym lepiej. Następnie przepleść między nimi folię jaką się uszczelnia fundamenty. Połączyć w jakikolwiek sposób lecz tak by napór ziemi nie rozerwał połączenia. Następnie budujemy z czegokolwiek – kamień, drewno, cegła, nawet pocięty na równe fragmenty pnie drzew. Szerokość rabaty taka jaką się chce. Wypełnić ziemią zmieszaną z kompostem i poczekać aż osiądzie. Można porządnie zlać wodą będzie szybciej. Powinna być kila centymetrów niżej niż brzeg rabaty. Tuż przy brzegu obsadzić roślinami wylewającymi się na zewnątrz, a od środka nieco wyższymi i bardziej wzniesionymi. Proponuję na początek rośliny roczne by mieć możliwość zmiany kompozycji co roku.
      Proszę w przeglądarce wpisać hasło – raised flowerbeds – i ustawić na grafikę. Nie chodzi by kopiować żywcem, ale dla zorientowania się o co chodzi. Jeśli chce pani utrzymać wilgoć można dno rabaty – jeszcze przed nasypaniem ziemi – wyłożyć całość kartonem, grubo gazetami albo nawet zużytymi pieluchami i dopiero nasypać ziemi.

  2. Barbara Says:

    Bardzo dziękuję 🙂 !! Bardzo mi się ten pomysł podoba! Mam jeszcze pytanie – jakie byliny można tam posadzić?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: