Złotogłów biały

©

©Asphodelus albus

Opis

Rodzina: Asphodeloideae – złotogłowowe

Pod ziemią roślina ma mięsiste korzenie przypominające kłącza dalii. Z nich wyrasta kępka sinozielonych liści. Są one równowąskie, rynienkowate, ich szerokość to około 2 cm, a długość do 70 cm. Kępka przypomina liście dużej trawy. Z pomiędzy liści wyrasta wysoki, bezlistny i na ogół nierozgałęziony pęd kwiatostanowy. Sam kwiatostan ma około 30 cm i składa się z lejkowatych, lecz szeroko otwartych, gwiazdkowatych kwiatków o 6 płatkach. Kwiaty są miododajne więc szybko pojawiają się kuliste owocki o średnicy około 1 cm. Owoce te po dojrzeniu i zaschnięciu otwierają się trzema klapkami na górze. Nasiona ciemne, kanciaste i drobne.

Występowanie

Nasz gatunek jest rodzimym dla obszaru Morza Śródziemnego.

Wysokość

Na naszym terenie jego maksymalna wysokość to 120 cm. Ponieważ kępka co roku mocno się rozrasta odstęp między roślinami powinien wynosić do 50 cm.

Termin kwitnienia

Najczęściej jest to koniec maja i czerwiec. Nie oznacza to jednak, że kapryśna roślina nie zakwitnie dopiero pod koniec czerwca. Wszystko zależy od panującej aury.

Kolor kwiatu

 Płatki są białe, lecz główny nerw biegnący przez środek płatka jest karminowo-brązowy.

Stanowisko

Z racji swego pochodzenia bardzo ważnym jest by stanowisko było ciepłe i osłonięte. Ideałem byłoby stanowisko w pełnym słońcu i osłonięte ścianą budynku. Roślina zniesie lekki półcień.

Wymagania i pielęgnacja

Optymalne warunki to gleba dobrze przepuszczalna, średnio żyzna, przeciętnie wilgotna, lecz o odczynie obojętnym.

 W naturalnych warunkach rośnie na nieużytkach położonych na podłożu wapiennym. Nie warto jej uprawiać na cięższych glebach. Z uwagi na mięsiste korzenie najprawdopodobniej wygnije już pierwszej zimy. Natomiast z racji nawoskowanych liści roślina zadomowiona ma dużą odporność na letnią suszę.

Z innych prac w trakcie sezonu to wycięcie przekwitłych kwiatostanów. Jeśli nie potrzebujemy nasion pędy wycinamy jak najniżej. Czynność tę warto wykonać z dwóch powodów. Pierwszym jest nieciekawy wygląd owocostanów. Cała roślina wygląda trochę nieporządnie wówczas. Drugim powodem jest uzyskanie dużo większej kępki liści i większej ilości pędów kwiatostanowych w kolejnym roku, ponieważ roślina zgromadzone zapasy nie wyda na tworzenie nasion, a jest to dla rośliny bardzo wyczerpujący proces. O samosiewie już nie wspomnę.

Na zimę proponuję nie ścinać liści. Zmarznięte i przyklejone do ziemi liście to doskonała ochrona dla korzeni. Poza terenami zachodnimi naszego kraju roślina mimo osłoniętego stanowiska wymaga okrycia. Może to być warstwa trocin, kompostu, suchych liści przysypanych ziemią. Jeśli kępka nie jest duża można nałożyć odwróconą do góry dnem doniczkę typu misa i przysypać brzegi.

Mrozoodporność

Raczej wątpliwa. Literatura podaje, że jej odporność sięga -15 0C. Zatem w naszym kraju jej zimotrwałość bez okrycia jest przypadkowa i bardzo uzależniona od szczególnych cech danego miejsca.

Rozmnażanie

Dzielenie kłączy wiosną jest dość trudne, ale doświadczony ogrodnik spokojnie sobie poradzi.

Wysiewu nasion należy dokonać jesienią. Kto ma inspekt to do inspektu. W innym wypadku wysiewamy do koszyczka na cebule i dołujemy go w gruncie. Na wierzch nakładamy doniczkę odwrócona do góry dnem, lub jakikolwiek inny pojemnik. Chodzi o ochronę wysiewów przed nadmiarem wody w zimie, a jednocześnie nieco chronimy przed mrozem. Wiosną doniczkę zdejmujemy i czekamy na wschody. Powinny być dość obfite. Jeśli musimy wysiewać wiosną to konieczna jest stratyfikacja w temperaturze najwyżej 0 0C. Zatem lodówka nam nie wystarczy. Jeśli nie mamy innego wyboru musimy się zgodzić z bardzo długim okresem wschodów – przeciętnie 90 dni i będą one bardzo nieregularne. Przy tego rodzaju wysiewie, by sobie nico pomóc nasiona rozprowadzamy po wilgotnej i wyrównanej powierzchni, dociskamy do podłoża i wierzch zasypujemy drobnym wermikulitem. Dochodzące do nasion światło nieco ułatwi kiełkowanie.

 Kupione bulwy sadzimy tak by wierzch znalazł się minimum 10 cm pod powierzchnią gruntu.

Choroby i szkodniki

Na razie nieznane.

Zastosowanie

Roślinę można uprawiać tylko na rabatach. Jeśli chcemy uprawiać ją w dużych donicach to musimy mieć kawałek ziemi, by tą donicę zadołować na zimę.

Trochę za literaturą o innych zastosowaniach rośliny

W południowych Włoszech jest specjalny ser zwany burrata. Ma on podobny okres świeżości jak liście asfodela. Więc zawija się ten ser w jego liście. Świeżość liści jest sygnałem, że ser jest świeży, a przywiędnięte liście to znaczy, że ser jest po terminie.

Na Sardynii, miód wytwarzany z tej rośliny jest bardzo ceniony za jego delikatny smak.

W Apulii, nieotwarte pączki tej rośliny są zbierane, blanszowane we wrzącej wodzie i konserwowane w oliwie z oliwek. Służą potem jako przyprawa.

W niektórych obszarach Sardynii łodygi służą do wyplatania koszy do wypieku chleba. 

Uwagi

Złotogłów jest związany z symbolami śmierci i w ogóle z wszystkim co dotyczy zmarłych. Wzięło się to z bardzo starych legend greckich.  Nam przekazał je Homer w Odyseji. To on napisał, że świat zmarłych został podzielony na trzy części. Tartar dla grzeszników, Pola Elizejskie dla dobrych ludzi i Asphodelowe Łąki (ἀσφόδελος λειμών) dla tych których życie na ziemi nie było ani dobre ani złe. Dlatego od czasów jeszcze przed Helleńskich roślinę tę sadzono na grobach jako pożywienie dla dusz.

Dla nauki roślina została opisana przez botanika Philipa Millera w 1768 roku.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Owoce – http://www.alessandrolandi.com/2011/05/24/lasfodelo-montano-asphodelus-albus/

Kwiatostan – http://zkwiatkanakwiatek.blogspot.com/2012/05/asfodel-biay-asphodelus-albus.html

Mapka – http://luirig.altervista.org/flora/taxa/index1.php?scientific-name=asphodelus+albus

Kwiatek – http://500px.com/photo/6223821

W naturze – http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pisaje_bosque.jpg?uselang=es

Nasiona – http://es.wikipedia.org/wiki/Asphodelus_albus

Korzenie – http://commons.wikimedia.org/wiki/Asphodelus_albus

Reklamy

Komentarze 2 to “Złotogłów biały”

  1. sasanka Says:

    Zoju,a czy można go przechować przez zimę w piwnicy jak dalie.Nie wiedziałam,że jest tak mało odporny na mróz stąd moje niepowodzenia w uprawie tej fajnej rośliny. W tym roku przetrwała ,chyba tylko ze względu na łagodną. zimę. Proszę o radę.Halina

    • zojalitwin Says:

      Można spróbować. Osobiście w ten sposób nie zimowałam. Kiedy nie miałam jeszcze ogrodu uprawiałam 5 egzemplarzy w solidnej drewnianej donicy. Na zimę wkładałam ją do solidnego worka na śmieci i dołowałam u znajomej na działce. Kiedy przychodziła solidna zima zdejmowałam górne okrycie nakładałam wycięty płat styropianu i z powrotem przykrywałam suchymi liśćmi, na które nakładałam plastikową miednicę, a na wierzch dwie cegłówki by wiatr jej nie porwał. W zimnej piwnicy trzymałabym je w bardzo delikatnie zwilżonych trocinach, które jeśliby wyschły opryskiwaczem delikatnie wilżyłabym ich wierzch. Ja w blokowej piwnicy miałam za ciepło na taki eksperyment.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: