Ajania spokojna

©

©Ajania pacifica

Opis

Rodzina: Asteracea – astrowate

Ajania jest krewniaczką chryzantemy. Rozrasta się przez krótkie rozłogi. Ma kępiasty pokrój i wzniesione, drewniejące u dołu pędy. Liście również podobne do chryzantemowych tylko nieco bardziej mięsiste, z charakterystycznymi jasnymi brzegami.

 Spód liści miękko, srebrzysto owłosiony. Na szczytach pędów małe koszyczki zebrane w około 10 centymetrowy kwiatostan zwany baldachogronem.

 Pojedynczy koszyczek jest niewielki, do 2 cm średnicy i swym wyglądem przypomina błyszczący guziczek, bo w koszyczku są tylko maleńkie kwiatki rurkowate. Brak zupełnie brzeżnych kwiatków języczkowych. Kwiatki wytwarzają bardzo dużo nektaru więc pszczół, motyli i innych owadów zawsze wokół niej pełno. Z uwagi na bardzo późne kwitnienie nasiona w naszym klimacie się nie wykształcają.

Mimo, że roślina jest raczej nowa na rynku ogrodniczym, bo pierwszy naukowy opis dokonany przez Takenoshin Nakai został opublikowany dopiero w 1993 roku, to roślina jest od początku przedmiotem hybrydyzacji. Kierunkiem tych wszystkich prac hodowlanych jest próba połączenia pięknych liści ajanii z bardziej okazałymi kwiatami chryzantem. Na rynku jest już kilka takich hybryd.

 Najstarszą z nich jest ”Pink Ice”. Jest to mieszaniec między Ajanią pacifica a Dendranthema × grandiflorum. Cechują tego mieszańca krótkie, różowawe kwiatki języczkowe w koszyczku.

Występowanie

Mimo że opisano roślinę rosnącą na japońskiej wyspie Honsiu to rośnie ona w całej Azji Środkowej i Wschodniej.

Wysokość

Standardowo około 40 cm. Posadzona jednak na dobrych glebach bez problemu przekroczy 60 cm.

Termin kwitnienia

Ajania jest chyba ostatnią, kwitnącą rośliną w naszej strefie. Kwitnie jak najpóźniejsze chryzantemy czyli w październiku. Jeśli wcześniej wystąpią przymrozki, a dzieje się tak często, to mimo posiadanych pąków roślina nam nie zakwitnie.

Kolor kwiatu

Gatunek ma żółty kolor kwiatków.

Stanowisko

W naszym klimacie wskazane jest stanowisko słoneczne. Doświadczenie uczy jednak, że przydałoby się cieniowanie rośliny w czasie najcieplejszych godzin dnia. Dotyczy to oczywiście upalnych dni lata.

Wymagania i pielęgnacja

Pod względem podłoża roślina nie jest specjalnie wymagająca. Dobrze, by było ono dostatecznie wilgotne. Sadząc ją trzeba zadać sobie pytanie czy interesują nas jej piękne liście, czy przede wszystkim kwiaty. W tym drugim wypadku mamy problem. Jak już pisałam, bardzo często przymrozek zwarzy kwiaty jeszcze w pąkach. Oczywiście można sobie z tym problemem poradzić, ale wymaga to cierpliwości i dodatkowej pracy. Ajania charakteryzuje się 8-9 tygodniową reakcją fotoperiodyczną. Tłumacząc to na ludzki język, by otrzymać kwiaty w innym terminie trzeba skracać dzień roślinie przez 9 tygodni. Ponieważ jest to roślina krótkiego dnia, to oznacza, że pąki inicjują się jak dzień nie przekracza 14 godzin. Zatem chcąc mieć wcześniej kwiaty trzeba te rośliny zaciemniać przez 9 tygodni, tak by ich dzień wynosił mniej niż 14 godzin. Można to zrobić nakładając na krzaczek zwykłe pudło kartonowe. Tylko trzeba go obciążyć by wiatr go nie zwiał, bo każda przerwa w zaciemnianiu oznacza zaczynanie od nowa.

Tym, którym chodzi przede wszystkim o liście, polecam przycinanie rośliny by utrzymać zwartość kępki, jej ładny kształt oraz brak zasychania dolnych liści. Nie jest to zabieg dla oczekujących na kwiaty, bo każde przycięcie czy uszczyknięcie pędu to opóźnienie w kwitnieniu od 2-3 tygodnie.

Jeszcze informacja dotycząca roślin kupowanych w doniczkach. Na ogół są one już kwitnące i niskie. Kwitnące dlatego, że producent zaciemniał te rośliny i wytworzyły one kwiaty na termin dla niego korzystny, a niskie dlatego, że zastosowano retardanty ograniczające wzrost i przyspieszające kwitnienie. Nie sugerujmy się zatem ich wysokością czy terminem kwitnienia bo mocno się rozczarujemy. I jeszcze jedno. Roślina posadzona na dobrym stanowisku może szybko zająć znaczny teren dzięki szybkiemu tworzeniu rozłogów.

Mrozoodporność

Ajania rośnie w strefach nadbrzeżnych więc jej zimotrwałość jest ograniczona. Literatura twierdzi iż wytrzymuje krótkie okresy z temperaturą -15 0C. Jak dla nas to sporo za mało. Biorąc pod uwagę cały kraj, a nie specyficzne miejsce w ogrodzie sugeruję okrywanie rośliny. Poza tym warto zabezpieczyć roślinę przed nadmiarem zimowej wody, bo jest wrażliwa na jej nadmiar przy korzeniach. Często wytrzymuje mróz, a nie wytrzyma zagniwania korzeni w okresie spoczynkowym. Ponieważ roślina gubi część nadziemną, może to być warstwa trocin, kompostu, kory itp. materiałów, a dodatkowo przed wodą nakrycie większą doniczką odwróconą do góry dnem.

W najzimniejszych rejonach oraz tam gdzie okrywa śnieżna jest niewielka warto się zastanowić nad wykopaniem rośliny i posadzeniem do doniczki. W tym wypadku mamy dwa sposoby przechowywania. Na ciepło i na zimno. Jeśli dysponujemy widnym pomieszczeniem o temperaturze powyżej 10 0C to możemy roślinę potraktować jako wiecznie zieloną i uprawiać ją na okrągło. Wówczas na zimowisku otworzą się pąki kwiatowe. Ten sposób ma jedną wadę. Przy braku światła pędy robią się cienkie i wyciągnięte. Na wiosnę roślinę należy solidnie przyciąć. Przy przechowywaniu na zimno np. w garażu z wniesieniem rośliny czekamy aż mróz zważy liście. Tutaj problemem jest utrzymanie minimalnej, ale jednak wilgotności podłoża. Roślina przesuszona nie odbije na wiosnę, ale podobnie zrobi roślina zalana.

Rozmnażanie

Ponieważ nie mamy nasion więc pozostają sadzonki zielne, pobierane na wiosnę. Ukorzeniają się stosunkowo łatwo. Warto jednak stosować ukorzeniacz zawierający środek grzybobójczy, jako ochronę przed zagniwaniem sadzonek.

Choroby i szkodniki

 Roślina jest tzw. gospodarzem białej rdzy. Na terenie naszego kraju nie jest jednak powszechna. Kto oglądał jak wygląda zwyczajna rdza, to biała rdza wygląda tak samo tylko jej kolor przypomina brudnawą mąkę czyli jest delikatnie szary.

Ze szkodników tylko ślimaki nagie mogą nam uszkadzać rośliny.

Zastosowanie

Zarówno obrzeża rabat wielogatunkowych jak i ogrody skalne. W cieplejszych regionach można ją także stosować jako roślinę zadarniającą. Doskonała roślina do pojemników. Sadzona w nich może być samodzielnie, jak i jako element większych kompozycji. Kto ma na tyle dużo roślin to ich kwiaty mogą posłużyć do kompozycji florystycznych.

Uwagi

Nazwa rodzaju ”Ajania” pochodzi od rosyjskiego miasta portowego Ayan na wybrzeżu Morza Ochockiego. Natomiast łacińska nazwa gatunku, „pacifica” wskazuje na miejsce pochodzenia czyli wybrzeża Pacyfiku.

Przypisy


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

Liść od spodu – http://www.terrain.net.nz/friends-of-te-henui-group/exotic-trees/ajania-pacifica-gold-and-silver-chrysanthemum.html

Biała rdza – http://extension.umass.edu/floriculture/fact-sheets/chrysanthemum-white-rust

Kwiaty rurkowate – http://www.flickr.com/photos/evert-j/2772319212/

Reklamy

komentarze 2 to “Ajania spokojna”

  1. Anna K. Says:

    Pani Zoju,
    mieszkam na Zachodnim Roztoczu, wiadomo, kontynentalnie. Jesienią dostałam trzy sadzonki ajani do ukorzenienia. Włożyłam do ziemi na zacienionej rabacie z raczej ciężką, ale wilgotną glebą. Wszystkie się ukorzeniły, co więcej liście im nie opadły, a dolna część pędów zdrewniała. Nie były niczym okryte na zimę. Wiadomo, zima była… niecodzienna. Sąsiadka, od której dostałam sadzonki ma dwa rozrośnięte, kilkuletnie okazy. Nidy nie okrywała, rosną w ziemi piaszczysto gliniastej. Przeżyły już różne zimy, także z temperaturą sporo poniżej – 20 st. Wnioskuję, że z mrozoodpornością nie jest aż tak źle, jak wynikałoby z opisu.
    Pozdrawiam, Anna.

    • zojalitwin Says:

      Cieszę się że udaje się utrzymać tę roślinę. Moje doświadczenia są nieco różne a teoretycznie mieszkam w cieplejszej części kraju. Przy określaniu miejsca ważne jest nie tylko strefa mrozoodporności, ale także specyfika konkretnego miejsca i samego stanowiska. Mnie trudno tak ściśle określać, lecz trzeba brać pod uwagę że na lichych piaskach, czy wręcz odwrotnie na zasobnych glinach wyniki mogą być różne. Jeśli roślina jest na granicy mrozoodporności to wystarczy często posadzenie na miejscu osłoniętym i już się uda jeśli nie przyjdą jakieś ekstremalne warunki. Zatem w późniejszych opisach wprowadziłam pojęcie bezpiecznej strefy mrozoodporności, czyli takiej w której na pewno się uda. Wiadomo że jak się postaramy o bardziej osłonięte stanowisko i okryjemy na zimę to nawet pod Suwałkami uda się nam utrzymać rośliny gdzie dolna granica odporności to USDA 7b. Nie będzie to jednak strefa bezpieczna czyli pozwalająca na nic nie robienie przed zimą.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: