Wietlica japońska

©

©Athyrium niponicum var. pictum

Athyrium niponicum var. pictumOpis

Rodzina: Athyriaceae

Ponieważ czystego gatunku poza ogrodami botanicznymi raczej się nie uprawia, więc zajmę się opisaniem wietlic na podstawie najpopularniejszej formy tego gatunku.

Pod ziemią, jak to u paproci kłącze z krótkimi rozłogami. Z niego wyrasta kępka podwójnie złożonych liści na dość długich ogonkach. Długość liści może dochodzić do 40 cm. Powodem zainteresowania ogrodników jest ich wielokolorowość. Od ciemnozielonego przez cynowoszary do jasnozielonego. Dodatkowo wszystkie nerwy mają ostro czerwonobrązowy kolor. Jakby tego było mało na jednej roślinie liście mogą się różnić udziałem poszczególnych kolorów.

Wyhodowano wiele odmian. Dokonałam wyboru tych wg. mego gustu.

'Silver falls' ‚Silver Falls’

'Regal Red' ‚Regal Red’ 

'Ursula's Red' ‚Ursula’s Red’

Występowanie

Południowo-wschodnia część Azji od Japonii przez Tajwan po Koreę.

Wysokość

Przeciętnie około 40 cm.

Stanowisko

Teoretycznie może znieść nawet pełny cień, jednak najlepsze wybarwienie liści ma roślina rosnąca w półcieniu. Nie wystawiajmy także tej paproci na więcej niż 6 godzin bezpośredniego słońca. Kolor liści również nie będzie ładny.

Wymagania i pielęgnacja

Gleby standardowe jak dla większości paproci. Zatem przepuszczalne, lecz stale równomiernie wilgotne, średnio zasobne o odczynie lekko kwaśnym z dużą ilości próchnicy. Ta paproć ma pewną wadę. Przy braku wody w glebie nie więdnie lecz bardzo marnie przyrasta. Więc jeśli mamy kłopoty z rośliną zastanówmy się czy właśnie ilość wilgoci w glebie nie jest problemem. Dobrym zwyczajem jest także zostawianie liści na zimę. Zimą takie przemarznięte i przyklapnięte do ziemi liście stanowią doskonałą osłonę dla kłączy.

Mrozoodporność

Literatura podaje, że graniczną strefą jest USDA 5 z temperaturami do -28,8 0C. Lecz regiony z których pochodzi nie uzasadniają tych danych. Należy zatem w razie skromnej warstwy śniegu okryć przynajmniej te nowo posadzone rośliny. Poza tym roślina startuje dość wcześnie i jest wrażliwa na późnowiosenne przymrozki.

Rozmnażanie

Jeśli mamy samą formę botaniczną można wysiać zarodniki. Należy jednak spodziewać się, że roślinki będą się od siebie różniły, czasem znacznie. Odmiany tylko przez podział.

Choroby i szkodniki

Brak.

Zastosowanie

w pojemniku Poza lekko cienistymi miejscami w ogrodzie paproć ta świetnie wygląda w pojemnikach. Zarówno samodzielnie jak i w większych kompozycjach.

Uwagi

Nazwa rodzajowa ”Athyrium” jest wyrazem ze starożytnej greki i oznacza ‚małe drzwi’. Jest to odniesienie do specyficznej budowy skupiska zarodni, które są umieszczone tylko po jednej stronie zawijki jak zawiasy w drzwiach. Tak się kiedyś komuś skojarzył taki widok  zarodnia  jest to rysunek przedstawiający coś bardzo malutkiego w gigantycznym powiększeniu.

Nazwa gatunkowa”niponicum” to zlatynizowane słowo Nippon = Japonia.

 

Przypisyrysuneczek


Wykorzystano zdjęcia z następujących stron:

‚Ursula`s Red’ – http://pinterest.com/pin/96545985732869223/

Regal Red – http://jardinsmichelcorbeil.com/

Athyrium niponicum var. pictum – http://plantlust.com/plants/athyrium-niponicum-var-pictum/

W pojemniku – http://hamptonsgarden.blogspot.com/2011/07/marriage-of-convenience.html

Advertisements

komentarzy 12 to “Wietlica japońska”

  1. Lella Says:

    Te wietlice są po prostu powalające:) Mam pytanie: jak u nich z ekspansywnością? Czy raz posadzone w wilgotnym ogrodzie nie staną się utrapieniem? Czy bardziej rozrastają się przez kłącza czy rozsiewają przez zarodniki? A może są spokojne i nie wadzą nikomu?(Byłoby miło)

  2. Lella Says:

    Dziękuję za odpowiedź. Widziałam je już kilka razy w sprzedaży i, mówiąc szczerze, zawsze mnie onieśmielały, gdyż paprocie z reguły czują się u mnie aż za dobrze;) Ale skoro tak, to czas na zielone światło.

  3. Karina_K Says:

    Moja wietlica „metalicum red beauty” – kolorowa wypuściła przyrost zupełnie zielony. Co może być przyczyną?

    • zojalitwin Says:

      To normalne. Zdarza się tym częściej jeśli roślina ma za ciemno lub zbyt sucho. Ponieważ jest to mieszaniec a nie odmiana ustalona więc przy niesprzyjających warunkach roślina broniąc się wraca do podstawowej formy, przynajmniej w części. Proszę wyciąć ten liść by nie szpecił całości i przemyśleć co może być nie tak. Może się tak zdarzyć, że wszystko jest w porządku i brzydko mówiąc roślinie coś odbije. Tak można podejść do sprawy jeśli zdarzy się tylko jeden liść jeśli więcej to już trzeba się zastanowić nad przeniesieniem rośliny w odpowiednie miejsce.

      • Karina_K Says:

        Dopowiem, że roślina wypuszcza kolorowe liście w matecznym „kłączu” a na wiosnę wypuściła swoje pierwsze nowe „kłącze” i tam właśnie rosną zupełnie zielone liście. Narecznicę sadziłam w zeszłym roku. Oczywiście przyjrzę się warunkom, chociaż rośnie w jasnym cieniu, str. wschodnia. Muszę chyba ją wykopać i dać kwaśnej ziemi, nie pamiętam czy przy sadzeniu ją dałam, a obecne podsypywanie może być mało skuteczne. Dzięki za podpowiedzi.

  4. Joanna Says:

    A czy można ją zimować w domu?

    • zojalitwin Says:

      Nie odpowiem Pani na to pytanie, bo nigdy nie próbowałam. Jeśli zdecyduje się Pani na taki eksperyment to proszę wiosną się odezwać i powiedzieć jak przezimowała. Warto jednak zapewnić jej jak najchłodniejsze miejsce.

      • Joanna Says:

        Spróbuję. Chyba że lepiej zostawić ją na balkonie zabezpieczoną jak szafirki (tzn. w pudełku ze styropianu i poowijać czymś dodatkowo)? Czy będzie jej za ciemno?

      • zojalitwin Says:

        Jeśli górę nakryje Pani folią lub odpowiedniej wielkości szybą to wszystko powinno być w porządku.

  5. Joanna Says:

    Chciałam tylko dać znać, że chyba mi się udało przezimować wietlicę w domu. Po drodze miała jeszcze inwazję skoczogonków i sporo straciła na urodzie, ale po przesadzeniu wypuszcza już dużo młodych, gęstych liści, które zaczynają się powoli wybarwiać. Jeżeli zaaklimatyzuje się z powrotem na balkonie, to będzie pełen sukces.
    Dodam, że zimowała w temperaturze w zasadzie pokojowej – w dzień 19 stopni, w nocy maks. 15, w jasnym miejscu, ale nie na bezpośrednim słońcu. Nie mam kaloryferów grzejących non stop, ale i tak spryskiwałam ją wodą na wszelki wypadek.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: